Czas - ważny składnik rzeczywistości. Odbieramy go jako chwilę, pewien okres, zbiór punktów na osi czasu, trwanie. Ustalamy ramy czasowe wydarzeń i zdarzeń. Mówimy o upływie czasu. Wyczuwamy upływ czasu intuicyjnie, osobiście-subiektywnie lub dostrzegamy obserwując otoczenie, ale też odmierzamy za pomocą zegarów czy kalendarzy. Mamy świadomość, że życie biegnie w czasie. Do opisywania zmian w rzeczywistości wykorzystujemy dostępne w rodzimym języku rozróżnienia czasowe.
Mówimy np., że zdarzenie miało miejsce przed wiekami (czas przeszły), dzieje się obecnie (czas teraźniejszy), wystąpi za rok (czas przyszły).
Mówimy: "dowiesz się wszystkiego w swoim czasie" czyli w czasie dla ciebie odpowiednim, w momencie dla ciebie właściwym.
Słyszymy: "udało mi się zrobić coś na czas". Oznacza ono: zadanie wykonałem zgodnie z przyjętym terminem realizacji.
"Zrobić coś w najkrótszym czasie" to zrobić przed przyjętym terminem , bardzo szybko, niespodziewanie szybko.
Mówimy:"wszystko ma swój czas" - i rozumiemy, że zarówno w życiu indywidualnym, jak i w życiu zbiorowym - do zadań "dorastamy". Są zadania do wykonania w dzieciństwie, młodości, wieku dojrzałym i starości. Są zadania na miarę określonej wiedzy, talentu, predyspozycji charakterologicznych. Podobnie jest w rzeczywistości zbiorowej. "Wszystko ma swój czas" - np.w sprawie budowy nowoczesnych mostów - można rozwinąć je następująco: "tak zaprojektowane mosty można wykonywać dopiero teraz, przy obecnym stanie wiedzy i przy obecnych możliwościach technicznych".
Grzegorz Markowski śpiewa:
"Wszystko ma swój czas
I przychodzi kres na kres
Gdybym kiedyś odszedł stąd
Nie obrażaj się na śmierć"
Tekst piosenki przypomina: coś się zaczyna i coś się kończy. Podobnie jest z ludzkim życiem: kiedyś się zaczyna i kiedyś się kończy. Nie można mieć o to do nikogo pretensji.
"Liczyć się z czasem" to wiedzieć, że mija szybko i mija bezpowrotnie. W trosce o jego dobre wykorzystanie możemy swój czas planować. Za jednostkę do zagospodarowania przyjmijmy jeden dzień. Posiłkujemy się w tym wiedzą, że największa wydajność jest w godzinach 8-12 rano (na ten czas planujemy czynności najtrudniejsze) oraz tym, że 60% czasu trzeba zaplanować, a 40% pozostawić na sprawy bieżące.
"Nie otrzymujemy krótkiego życia, lecz go takim czynimy. Nie brakuje nam czasu, lecz trwonimy go." (Seneka)
środa, 20 kwietnia 2016
środa, 13 kwietnia 2016
"Kochać życie"
O tym, jak biegnie ludzkie życie, poetycko napisał Leopold Staff w wierszu "Kochać i tracić":
Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie: "precz!" i błagać: "prowadź!".
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...
Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.
Co znaczy zwrot "kochać życie"? Oznacza on dla wszystkich zachwyconych - własnym życiem - i życiem w ogóle: lubić życie, być do niego przywiązanym, znajdować w nim przyjemność, mieć w nim upodobanie, chcieć żyć, starać się godnie żyć, chcieć aktywnie w życiu uczestniczyć, brać z życia to, co ono chce nam (każdego dnia) dać, korzystać z przyjemności życia, cieszyć się życiem, cenić je, szanować, być za nie wdzięcznym, dziękować za życie, troszczyć się o życie, chcieć jak najdłużej i w dobrym zdrowiu żyć, chcieć życie jak najlepiej wykorzystywać.
Za co kocham życie?
- za to, że jest;
- za to, że jestem zdrowa, sprawna fizycznie, mogę być aktywna;
- za to, że mam rozsądną rodzinę, która daje mi poczucie bezpieczeństwa i oparcie;
- za to, że posiadam ciekawość świata i życia - i mogę każdego dnia czegoś doświadczać, coś widzieć, coś zrozumieć, coś zmodyfikować, o czymś przeczytać;
- za to, że mogę obcować z piękną przyrodą, która zadziwia i zachwyca oraz daje wytchnienie, wycisza, uspokaja;
- za to, że mogę podziwiać ludzi w różnym wieku i kontaktować się z nimi;
- za to, że świat wypełnia ludzka twórczość z zakresu różnych dziedzin życia i mogę tymi dziełami myśli ludzkiej się cieszyć, inspirować i z nich korzystać;
- za to, że każdego dnia budzi się i zachodzi życiodajne słońce;
- (...).
Z obserwacji i doświadczenia wiem, że "zakochani w życiu" na ogół mają pomysł na siebie, są aktywni, są z życia zadowoleni, są wdzięczni, nie przeszkadzają żyć innym, są szczęśliwi.
Do własnych spostrzeżeń dołączę jeszcze spostrzeżenia znanych literatów:
"Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same." (Phil Bosmans)
"I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu." (Paulo Coelho)
Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie: "precz!" i błagać: "prowadź!".
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...
Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.
Co znaczy zwrot "kochać życie"? Oznacza on dla wszystkich zachwyconych - własnym życiem - i życiem w ogóle: lubić życie, być do niego przywiązanym, znajdować w nim przyjemność, mieć w nim upodobanie, chcieć żyć, starać się godnie żyć, chcieć aktywnie w życiu uczestniczyć, brać z życia to, co ono chce nam (każdego dnia) dać, korzystać z przyjemności życia, cieszyć się życiem, cenić je, szanować, być za nie wdzięcznym, dziękować za życie, troszczyć się o życie, chcieć jak najdłużej i w dobrym zdrowiu żyć, chcieć życie jak najlepiej wykorzystywać.
Za co kocham życie?
- za to, że jest;
- za to, że jestem zdrowa, sprawna fizycznie, mogę być aktywna;
- za to, że mam rozsądną rodzinę, która daje mi poczucie bezpieczeństwa i oparcie;
- za to, że posiadam ciekawość świata i życia - i mogę każdego dnia czegoś doświadczać, coś widzieć, coś zrozumieć, coś zmodyfikować, o czymś przeczytać;
- za to, że mogę obcować z piękną przyrodą, która zadziwia i zachwyca oraz daje wytchnienie, wycisza, uspokaja;
- za to, że mogę podziwiać ludzi w różnym wieku i kontaktować się z nimi;
- za to, że świat wypełnia ludzka twórczość z zakresu różnych dziedzin życia i mogę tymi dziełami myśli ludzkiej się cieszyć, inspirować i z nich korzystać;
- za to, że każdego dnia budzi się i zachodzi życiodajne słońce;
- (...).
Z obserwacji i doświadczenia wiem, że "zakochani w życiu" na ogół mają pomysł na siebie, są aktywni, są z życia zadowoleni, są wdzięczni, nie przeszkadzają żyć innym, są szczęśliwi.
Do własnych spostrzeżeń dołączę jeszcze spostrzeżenia znanych literatów:
"Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same." (Phil Bosmans)
"I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu." (Paulo Coelho)
środa, 6 kwietnia 2016
"Być optymistą"
Optymista - to kto? To człowiek aktywny, który akceptuje swoją przeszłość, ma pozytywne nastawienie do świata i ludzi, posiada pozytywną energię, cieszy się życiem, ma oczekiwania na miarę własnych możliwości, przewiduje trudności i dąży do ich zadowalającego rozwiązania, dostrzega we wszystkim pozytywne akcenty, poszukuje piękna, dobroci, przyjemności, ładu, rozwoju osobistego, dobrych kontaktów z innymi ludźmi.
Czy jestem optymistką? Zdecydowanie tak!
W czym upatruję powodów własnego optymizmu?
Przede wszystkim w poczuciu bezpieczeństwa, którego doświadczałam od najwcześniejszych lat życia i doświadczam do dziś. W życiu każdego człowieka (i w moim też) niezmiernie ważne jest - i rzutuje na całe dorosłe życie - poczucie mądrej troski rodziców o dziecko, świadomość bezwarunkowej akceptacji dziecka przez rodziców, obserwowanie każdego dnia wzorów rodzicielskich zachowań - w różnych - często trudnych - życiowych sytuacjach - oraz prawdziwe - wynikające z mądrej troski - oparcie w czasie życiowej potrzeby, życiowej próby czy życiowej konieczności.
Druga ważna obserwacja to to, że optymizm bywa w bardzo dużym stopniu uwarunkowany genetycznie. Optymiści zwykle wywodzą się optymistycznych rodzin i przekazują optymizm swoim dzieciom.
Kolejne uwarunkowania optymistycznego postrzegania siebie i świata to:
- akceptacja tego co już mamy;
- poszukiwanie dobra, a odwracanie się od zła;
- ciekawość świata, podziwianie świata, zachwycanie się światem;
- otaczanie się ludźmi, którzy dają nam pozytywną energię;
- czytanie biografii osób, które nas interesują i inspirują;
- posiadanie wrażliwości na uprzejmość innych ludzi;
- wdzięczność;
- ciągłe odkrywanie siebie;
- wysoka ocena własnych umiejętności i możliwości;
- długofalowe projektowanie swojego życia;
- podejmowanie różnych życiowych zadań i doprowadzanie ich do końca;
- aktywność fizyczna;
- nauka nowych rzeczy;
- decyzyjność;
- stała świadomość, że wszystko od nas zależy.
W nauce optymizmu - a warto się go uczyć - pomocnym może być wiersz poety ks. Krzysztofa Lechowicza pt. "Wdzięczność":
Teraz dziękuję
że spokojnie spać mogę.
Jutro dziękuję za wczoraj
za przyjaźń i dobroć.
Kiedyś podziękuję za całe życie.
Na koniec przytoczę myśl Hermana Hesse: "Mądrość: myśleć ze sceptycyzmem, działać z optymizmem".
Chodzi nam przecież ciągle o mądry optymizm, a nie o tani optymizm!
Czy jestem optymistką? Zdecydowanie tak!
W czym upatruję powodów własnego optymizmu?
Przede wszystkim w poczuciu bezpieczeństwa, którego doświadczałam od najwcześniejszych lat życia i doświadczam do dziś. W życiu każdego człowieka (i w moim też) niezmiernie ważne jest - i rzutuje na całe dorosłe życie - poczucie mądrej troski rodziców o dziecko, świadomość bezwarunkowej akceptacji dziecka przez rodziców, obserwowanie każdego dnia wzorów rodzicielskich zachowań - w różnych - często trudnych - życiowych sytuacjach - oraz prawdziwe - wynikające z mądrej troski - oparcie w czasie życiowej potrzeby, życiowej próby czy życiowej konieczności.
Druga ważna obserwacja to to, że optymizm bywa w bardzo dużym stopniu uwarunkowany genetycznie. Optymiści zwykle wywodzą się optymistycznych rodzin i przekazują optymizm swoim dzieciom.
Kolejne uwarunkowania optymistycznego postrzegania siebie i świata to:
- akceptacja tego co już mamy;
- poszukiwanie dobra, a odwracanie się od zła;
- ciekawość świata, podziwianie świata, zachwycanie się światem;
- otaczanie się ludźmi, którzy dają nam pozytywną energię;
- czytanie biografii osób, które nas interesują i inspirują;
- posiadanie wrażliwości na uprzejmość innych ludzi;
- wdzięczność;
- ciągłe odkrywanie siebie;
- wysoka ocena własnych umiejętności i możliwości;
- długofalowe projektowanie swojego życia;
- podejmowanie różnych życiowych zadań i doprowadzanie ich do końca;
- aktywność fizyczna;
- nauka nowych rzeczy;
- decyzyjność;
- stała świadomość, że wszystko od nas zależy.
W nauce optymizmu - a warto się go uczyć - pomocnym może być wiersz poety ks. Krzysztofa Lechowicza pt. "Wdzięczność":
Teraz dziękuję
że spokojnie spać mogę.
Jutro dziękuję za wczoraj
za przyjaźń i dobroć.
Kiedyś podziękuję za całe życie.
Na koniec przytoczę myśl Hermana Hesse: "Mądrość: myśleć ze sceptycyzmem, działać z optymizmem".
Chodzi nam przecież ciągle o mądry optymizm, a nie o tani optymizm!
poniedziałek, 21 marca 2016
"Świętować Wielkanoc i początek wiosny"
W Niedzielę Palmową - 20 marca 2016, o godzinie 5,30 słońce weszło w znak Barana i rozpoczęła się astronomiczna wiosna. Zarówno dzień, jak i noc trwają w tym dniu - na całej kuli ziemskiej (oprócz biegunów) - po dwanaście godzin. Wiosna trwa 94 dni. Dzień wydłuża się do 20 czerwca. Maksymalna jego długość to 16 godzin.
W kolejności przybywają: wiosna astronomiczna, wiosna kalendarzowa i Wielkanoc. Budzi się do życia i zaczyna rozwój cała przyroda. Okres ten pięknie opisał Leopold Staff w wierszu "Wielkanoc":
Przemija szarość wielkopostna,
Budzi się ziemia letargiczna.
Połowa marca. Idzie wiosna
Nie tylko już astronomiczna.
Po gorzkich żalach wnet się ocknie
Świat długo chmur okryty kwefem.
Lśnią szyby czyste wielkanocne
i w słońcu pachnie już Józefem.
Józefem, lilią i bocianem,
Który coroczną wróci drogą
I na swym kole odzyskanym
Stanie chorągwią laskonogą.
Pomimo trwających przygotowań świątecznych, znajdźmy koniecznie czas na pobyt na powietrzu i pośród przyrody. Spacerujmy, biegajmy, jeźdźmy na rowerach. Wytężajmy zmysły i szukajmy piękna nowego życia. Przeżywajmy zachwyt wyjątkowością i niepowtarzalnością świata ożywionego. Wiersz Hanny Zdzitowieckiej -"Za co lubimy wiosnę? może stanowić dla nas zachętę do uważnego oglądania i rozpoznawania napotykanych roślin i zwierząt:
Za co lubimy wiosnę?
Za przylaszczkę, pierwiosnek.
Za sasankę w futerku, za żaby kumkające.
Za kukanie kukułki, za kaczeńce na łące.
Na czas świętowania Świąt Wielkanocnych ślę czytelnikom bloga najlepsze życzenia:
niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni nas wszystkich spokojem i wiarą; da nam siłę do pokonywania trudności i pozwoli nam patrzeć z nadzieją i ufnością w przyszłość. Wesołego Alleluja!
środa, 16 marca 2016
"Podziwiać przyrodę"
Po okresie zimowego wyciszenia oczekujemy nadejścia wiosny. Naszą aktywność zwiększa ożywcze słońce. Cieszymy się coraz dłuższymi dniami i różnorodnością pogodową. Wypatrujemy śladów nowego życia w każdym miejscu pobytu. Przyroda ma nam bardzo dużo do zaoferowania. Wystarczy mieć "głowę otwartą", chcieć bywać w różnych przestrzeniach, uważnie patrzeć, przyglądać się, szukać, obserwować, rozpoznawać i odkrywać wszystko to, co nas interesuje, zadziwia, zachwyca, skupia naszą uwagę, pobudza wyobraźnię, inspiruje. Nie ma doskonalszego piękna nad piękno przyrody i bogatszego środowiska niż NATURA!!!
Kornel Ujejski w wierszu "Pewność" tak ujął swoje spostrzeżenia:
Ludzie, ludzie, wy nie wiecie,
Że jest szczęście na tym świecie:
Patrzeć w niebo, gonić okiem,
Za gwiazdeczką, za obłokiem,
Słuchać pieśni, którą śpiewa
Naszej duszy duch przyrody,
W głosie ptasząt, w dźwięku wody,
W szeleszczących listkach drzewa; (...)
Obcowaniu z naturą sprzyja mobilność, pozytywne myślenie i chęć odwiedzania miejsc, w których króluje przyroda - park, tereny nad rzekę, łąka, pole, las, ogródki działkowe, miejsca zaciszne, miejsca popularne, miejsca mało rozpoznane, mało doceniane, warte odkrycia. Zaczynamy zwykle od poznawania i penetracji najbliższej okolicy. W następnej kolejności wyruszamy do rewirów odległych, bardziej wymagających, bardziej tajemniczych. Mamy świadomość, że poszukując wrażeń i przeżyć gdzieś daleko, nie wypada nie wiedzieć nic o przyrodzie własnego ogrodu, osiedla mieszkaniowego, miasta, wioski, czy powszechnie znanych, atrakcyjnych i polecanych miejsc w regionie. Odkrywanie tajemnic i uroków przyrody to rodzaj fascynacji, wewnętrznej potrzeby poznawczej - ale też rodzaj odpoczynku, odskoczni od codzienności i sposób poszukiwania i przeżywania określonych wrażeń.
W każdym miejscu pobytu pamiętamy o obowiązujących zasadach:
Wykorzystujmy więc wszystkie nadarzające się okazje do przebywania na łonie natury, poznawania jej tajemnic, uczenia się przyrody w takim zakresie, na jaki w tym momencie oczekujemy.
"Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga." (Johan Wolfgang von Goethe)
Kornel Ujejski w wierszu "Pewność" tak ujął swoje spostrzeżenia:
Ludzie, ludzie, wy nie wiecie,
Że jest szczęście na tym świecie:
Patrzeć w niebo, gonić okiem,
Za gwiazdeczką, za obłokiem,
Słuchać pieśni, którą śpiewa
Naszej duszy duch przyrody,
W głosie ptasząt, w dźwięku wody,
W szeleszczących listkach drzewa; (...)
Obcowaniu z naturą sprzyja mobilność, pozytywne myślenie i chęć odwiedzania miejsc, w których króluje przyroda - park, tereny nad rzekę, łąka, pole, las, ogródki działkowe, miejsca zaciszne, miejsca popularne, miejsca mało rozpoznane, mało doceniane, warte odkrycia. Zaczynamy zwykle od poznawania i penetracji najbliższej okolicy. W następnej kolejności wyruszamy do rewirów odległych, bardziej wymagających, bardziej tajemniczych. Mamy świadomość, że poszukując wrażeń i przeżyć gdzieś daleko, nie wypada nie wiedzieć nic o przyrodzie własnego ogrodu, osiedla mieszkaniowego, miasta, wioski, czy powszechnie znanych, atrakcyjnych i polecanych miejsc w regionie. Odkrywanie tajemnic i uroków przyrody to rodzaj fascynacji, wewnętrznej potrzeby poznawczej - ale też rodzaj odpoczynku, odskoczni od codzienności i sposób poszukiwania i przeżywania określonych wrażeń.
W każdym miejscu pobytu pamiętamy o obowiązujących zasadach:
- nie śmiecimy,
- nie niszczymy,
- nie hałasujemy.
Wykorzystujmy więc wszystkie nadarzające się okazje do przebywania na łonie natury, poznawania jej tajemnic, uczenia się przyrody w takim zakresie, na jaki w tym momencie oczekujemy.
"Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga." (Johan Wolfgang von Goethe)
wtorek, 8 marca 2016
"Być kobietą..."
Międzynarodowy Dzień Kobiet - doskonała okazja, by przyjrzeć się sobie i "wychwycić" pewne prawdy o sobie. Zapytajmy - czy siebie lubimy i za co siebie lubimy? jak wygląda nasza codzienność domowo-zawodowa? czy radzimy sobie z codziennymi obowiązkami i pełnionymi rolami? co uważamy za najważniejsze w życiu? czy mamy poczucie osobistego szczęścia?
Ciągle chodzi nam o poczucie osobistego szczęścia. Jest ono dla nas ważne, oczekiwane i pożądane. Uważam, że jego poczucie jest (przede wszystkim) w nas. Same (w dużej mierze) szczęście tworzymy i same za nie odpowiadamy. Płynie ono z naszego wnętrza, w którym, oprócz emocji, musi być miejsce na pracę nad sobą, logikę i zdrowy rozsądek.
Żeby mówić o zadowoleniu i szczęściu, powinnyśmy przede wszystkim znać swoją wartość, a na nią składa się wiedza o sobie, swoich zdolnościach, możliwościach, umiejętnościach, osiągnięciach, doświadczeniu, sile charakteru, stanie posiadania, rodzinie, rodzinnej współpracy i wsparciu. Posiadane informacje muszą być realne, prawdziwe, oparte na faktach. Tylko realistyczne i realne dane dostarczą nam motywacji, sił, chęci, zapału do podejmowania wyzwań i zmagania się z trudnościami oraz wyzwolą w nas wiarę w pomyślność, powodzenie, sukces.
Nie mniej ważna jest kwestia pozytywnego myślenia - o sobie, życiu, ludziach. Tylko akceptacja życia, radość z niego i branie go takim, jakie jest, pozwalają poszukiwać inspirujących przestrzeni, a w nich - własnych ścieżek do realizacji wyobrażeń, oczekiwań, pomysłów, możliwości.
Dobrze jest mieć określoną filozofię życia tzn. tworzyć rzeczywistość na podstawie hierarchii ważności rzeczy i spraw oraz wybierać - spośród możliwych - te "rzeczy do wzięcia", które naszym zdaniem - są ważne, kluczowe, znaczące.
Marzeniem kobiet jest bycie osobami atrakcyjnymi w ciągu całego życia. Wierzymy, że marzenia się spełniają. Warto jednakże wiedzieć, że naszą atrakcyjność oceniają inni ludzie, a oni biorą pod uwagę (do oceny ogólnej) wiele kryteriów, w tym: nasze poczucie własnej wartości, naszą wiedzę i umiejętności, naszą społeczną przydatność, naszą fizyczność, ubiór, zauważalność, akceptowalność, atrakcyjność, sposób bycia. O to, by móc być osobą atrakcyjną przez całe życie musimy zabiegać przez całe życie i ciągle pracować nad własną atrakcyjnością.
Głównym powołaniem kobiet jest bycie żoną i matką. Co jest ważne w pełnieniu tych ról? Czego oczekują od nas najbliżsi? Chcą od nas:
- byśmy były dobrymi, uważnymi, cierpliwymi i dyskretnymi słuchaczami,
- byśmy zachowywały się swobodnie i spontanicznie,
- byśmy były zadowolone z siebie i rodziny i posiadały poczucie humoru,
- byśmy wierzyły w siebie, miały własne zainteresowania i poglądy,
- byśmy o siebie dbały i dobrze się prezentowały,
- byśmy prowadziły dom w sposób dobrze zorganizowany, gdzie każdy wie, co ma zrobić i za co osobiście odpowiada,
- byśmy posiadały umiejętności kulinarne,
- byśmy rozsądnie gospodarowały domowymi funduszami.
My też chcemy spełniać oczekiwania domowników. Pragniemy ich pomyślności i szczęścia.
W tekście nie wspomniałam o wielu rolach, funkcjach, uzdolnieniach i predyspozycjach kobiet: kobieta pracująca zawodowo, kobieta przedsiębiorca, kobieta menadżer, kobieta sukcesu, gospodyni domowa,... . Nie sposób tego uczynić w krótkim tekście i nawet nie ma takiej potrzeby. Konstatacja jest jedna. Rola kobiet w świecie współczesnym jest ogromna i wielowymiarowa. Kobiety potrafią godzić obowiązki domowe z zawodowymi i macierzyńskimi. W XXI wieku istnieje zapotrzebowanie na kobiety silne, zdecydowane, o dużych umiejętnościach, i - równocześnie - delikatne, wrażliwe, z wyczuciem. Starannie uczymy się pełnienia ról i chcemy je pełnić wzorowo. Odnosimy sukcesy. Jesteśmy ambitne, pracowite. Obrałyśmy kierunek na wiedzę i umiejętności. Chcemy tą drogą dumnie iść. Liczymy na pomyślność!!!
Ciągle chodzi nam o poczucie osobistego szczęścia. Jest ono dla nas ważne, oczekiwane i pożądane. Uważam, że jego poczucie jest (przede wszystkim) w nas. Same (w dużej mierze) szczęście tworzymy i same za nie odpowiadamy. Płynie ono z naszego wnętrza, w którym, oprócz emocji, musi być miejsce na pracę nad sobą, logikę i zdrowy rozsądek.
Żeby mówić o zadowoleniu i szczęściu, powinnyśmy przede wszystkim znać swoją wartość, a na nią składa się wiedza o sobie, swoich zdolnościach, możliwościach, umiejętnościach, osiągnięciach, doświadczeniu, sile charakteru, stanie posiadania, rodzinie, rodzinnej współpracy i wsparciu. Posiadane informacje muszą być realne, prawdziwe, oparte na faktach. Tylko realistyczne i realne dane dostarczą nam motywacji, sił, chęci, zapału do podejmowania wyzwań i zmagania się z trudnościami oraz wyzwolą w nas wiarę w pomyślność, powodzenie, sukces.
Nie mniej ważna jest kwestia pozytywnego myślenia - o sobie, życiu, ludziach. Tylko akceptacja życia, radość z niego i branie go takim, jakie jest, pozwalają poszukiwać inspirujących przestrzeni, a w nich - własnych ścieżek do realizacji wyobrażeń, oczekiwań, pomysłów, możliwości.
Dobrze jest mieć określoną filozofię życia tzn. tworzyć rzeczywistość na podstawie hierarchii ważności rzeczy i spraw oraz wybierać - spośród możliwych - te "rzeczy do wzięcia", które naszym zdaniem - są ważne, kluczowe, znaczące.
Marzeniem kobiet jest bycie osobami atrakcyjnymi w ciągu całego życia. Wierzymy, że marzenia się spełniają. Warto jednakże wiedzieć, że naszą atrakcyjność oceniają inni ludzie, a oni biorą pod uwagę (do oceny ogólnej) wiele kryteriów, w tym: nasze poczucie własnej wartości, naszą wiedzę i umiejętności, naszą społeczną przydatność, naszą fizyczność, ubiór, zauważalność, akceptowalność, atrakcyjność, sposób bycia. O to, by móc być osobą atrakcyjną przez całe życie musimy zabiegać przez całe życie i ciągle pracować nad własną atrakcyjnością.
Głównym powołaniem kobiet jest bycie żoną i matką. Co jest ważne w pełnieniu tych ról? Czego oczekują od nas najbliżsi? Chcą od nas:
- byśmy były dobrymi, uważnymi, cierpliwymi i dyskretnymi słuchaczami,
- byśmy zachowywały się swobodnie i spontanicznie,
- byśmy były zadowolone z siebie i rodziny i posiadały poczucie humoru,
- byśmy wierzyły w siebie, miały własne zainteresowania i poglądy,
- byśmy o siebie dbały i dobrze się prezentowały,
- byśmy prowadziły dom w sposób dobrze zorganizowany, gdzie każdy wie, co ma zrobić i za co osobiście odpowiada,
- byśmy posiadały umiejętności kulinarne,
- byśmy rozsądnie gospodarowały domowymi funduszami.
My też chcemy spełniać oczekiwania domowników. Pragniemy ich pomyślności i szczęścia.
W tekście nie wspomniałam o wielu rolach, funkcjach, uzdolnieniach i predyspozycjach kobiet: kobieta pracująca zawodowo, kobieta przedsiębiorca, kobieta menadżer, kobieta sukcesu, gospodyni domowa,... . Nie sposób tego uczynić w krótkim tekście i nawet nie ma takiej potrzeby. Konstatacja jest jedna. Rola kobiet w świecie współczesnym jest ogromna i wielowymiarowa. Kobiety potrafią godzić obowiązki domowe z zawodowymi i macierzyńskimi. W XXI wieku istnieje zapotrzebowanie na kobiety silne, zdecydowane, o dużych umiejętnościach, i - równocześnie - delikatne, wrażliwe, z wyczuciem. Starannie uczymy się pełnienia ról i chcemy je pełnić wzorowo. Odnosimy sukcesy. Jesteśmy ambitne, pracowite. Obrałyśmy kierunek na wiedzę i umiejętności. Chcemy tą drogą dumnie iść. Liczymy na pomyślność!!!
wtorek, 1 marca 2016
"Być człowiekiem z twarzą"
Twarz. Codziennie przyglądamy się jej w lustrze. Znamy jej wizerunek. Bez trudu opisujemy ją słowami.
Dziś przyjrzymy się jej inaczej, szczegółowiej, pod innym kątem patrzenia.
Encyklopedyczna definicja głosi: "Twarz człowieka to przednia część głowy człowieka. Składa się z czoła, brwi, oczu, nosa, ust i podbródka. Jako najbardziej indywidualna część ciała jest ważnym elementem tożsamości człowieka. Jej zdjęcie znajduje się zazwyczaj w dokumentach, np. w dowodzie osobistym."
To wiemy, a zapytajmy, jaką twarz chcemy codziennie widzieć w lustrze?
Przede wszystkim zależy nam, by (zawsze) miała zdrowy i atrakcyjny wygląd, a więc błyszczącą skórę o złotawym odcieniu, jędrne mięśnie twarzy (najlepiej bez zmarszczek, bez wyprysków, bez znamion, bez zmian budzących skojarzenia medyczne), o właściwych dla naszej fizjonomii rysach, o wiele mówiącym, łagodnym spojrzeniu, czystą, zadbaną, dyskretnie uatrakcyjnioną z użyciem "wytworów" przemysłu kosmetycznego - gdy zachodzi taka potrzeba.
Równocześnie pragniemy - i bardzo o to zabiegamy - by miała inteligentny wygląd tzn. odzwierciedlała naszą świadomość siebie, naszą troskę o siebie, naszą wiarę w siebie, naszą pewność siebie, naszą pracę nad sobą.
Dobrze byłoby też - i bardzo tego chcemy - by nasza twarz odzwierciedlała nasz prawy charakter (wrażliwość na potrzeby innych ludzi, błyskotliwość, kreatywność, otwartość, rozsądek, uprzejmość, pracowitość).
Często w luźnych rozmowach i dyskusjach, w ramach opisywania osób, słyszymy stwierdzenia: "ten człowiek z twarzą", a "ten człowiek bez twarzy".
Ten "z twarzą" to ten oceniany pozytywnie i traktowany z szacunkiem. Jest to ktoś, kto w każdej sytuacji życiowej stara się zachowywać godnie i z honorem. Posiada duże wyczucie moralne i wie, że pewnych rzeczy w życiu robić nie wolno, że trzeba trzymać określoną (zgodną z wyznawaną filozofią i własnym rozpoznaniem) linię postępowania, że nie można zachowywać się koniunkturalnie, że nie wolno kierować się prywatą i zacietrzewieniem. Ludzie "z twarzą"są uczciwi, prawdomówni, nie szkodzą innym, nie szkalują nikogo, nie wystawiają nikogo "na dudka". Można na nich liczyć i można na nich polegać.
Obserwujemy scenę polityczną i bez trudu moglibyśmy wymieniać nazwiska osób "z twarzą" i "bez twarzy". Żyjemy w swoich środowiskach zamieszkania i jest podobnie.Pytanie nasuwa się jedno, dlaczego odpowiedzialni za naukę moralności nie piętnują zachowań niegodnych człowieka z klasą?
Konkluzja: Sami dbajmy o własną twarz (w każdym rozumieniu). Opłaca się być człowiekiem z klasą i twarzą. Jest to sprawa honoru, godności osobistej i szacunku dla samego siebie.
Na koniec kilka refleksji do indywidualnego przepracowania:
"Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy? (Emil Cioran)
"Najbardziej interesującą powierzchnią w świecie jest twarz ludzka." (Georg Christoph Lichtenberg)
"Diabeł nigdy nie stanie twarzą w twarz." (Josemaria Estiva de Balaguer)
"Po pięćdziesiątce każdy ma taką twarz, na jaką sobie zasłużył." (George Orwell)
"W człowieku wszystko powinno być piękne: i twarz, i ubranie, i dusza, i myśli." (Anton Czechow)
Dziś przyjrzymy się jej inaczej, szczegółowiej, pod innym kątem patrzenia.
Encyklopedyczna definicja głosi: "Twarz człowieka to przednia część głowy człowieka. Składa się z czoła, brwi, oczu, nosa, ust i podbródka. Jako najbardziej indywidualna część ciała jest ważnym elementem tożsamości człowieka. Jej zdjęcie znajduje się zazwyczaj w dokumentach, np. w dowodzie osobistym."
To wiemy, a zapytajmy, jaką twarz chcemy codziennie widzieć w lustrze?
Przede wszystkim zależy nam, by (zawsze) miała zdrowy i atrakcyjny wygląd, a więc błyszczącą skórę o złotawym odcieniu, jędrne mięśnie twarzy (najlepiej bez zmarszczek, bez wyprysków, bez znamion, bez zmian budzących skojarzenia medyczne), o właściwych dla naszej fizjonomii rysach, o wiele mówiącym, łagodnym spojrzeniu, czystą, zadbaną, dyskretnie uatrakcyjnioną z użyciem "wytworów" przemysłu kosmetycznego - gdy zachodzi taka potrzeba.
Równocześnie pragniemy - i bardzo o to zabiegamy - by miała inteligentny wygląd tzn. odzwierciedlała naszą świadomość siebie, naszą troskę o siebie, naszą wiarę w siebie, naszą pewność siebie, naszą pracę nad sobą.
Dobrze byłoby też - i bardzo tego chcemy - by nasza twarz odzwierciedlała nasz prawy charakter (wrażliwość na potrzeby innych ludzi, błyskotliwość, kreatywność, otwartość, rozsądek, uprzejmość, pracowitość).
Często w luźnych rozmowach i dyskusjach, w ramach opisywania osób, słyszymy stwierdzenia: "ten człowiek z twarzą", a "ten człowiek bez twarzy".
Ten "z twarzą" to ten oceniany pozytywnie i traktowany z szacunkiem. Jest to ktoś, kto w każdej sytuacji życiowej stara się zachowywać godnie i z honorem. Posiada duże wyczucie moralne i wie, że pewnych rzeczy w życiu robić nie wolno, że trzeba trzymać określoną (zgodną z wyznawaną filozofią i własnym rozpoznaniem) linię postępowania, że nie można zachowywać się koniunkturalnie, że nie wolno kierować się prywatą i zacietrzewieniem. Ludzie "z twarzą"są uczciwi, prawdomówni, nie szkodzą innym, nie szkalują nikogo, nie wystawiają nikogo "na dudka". Można na nich liczyć i można na nich polegać.
Obserwujemy scenę polityczną i bez trudu moglibyśmy wymieniać nazwiska osób "z twarzą" i "bez twarzy". Żyjemy w swoich środowiskach zamieszkania i jest podobnie.Pytanie nasuwa się jedno, dlaczego odpowiedzialni za naukę moralności nie piętnują zachowań niegodnych człowieka z klasą?
Konkluzja: Sami dbajmy o własną twarz (w każdym rozumieniu). Opłaca się być człowiekiem z klasą i twarzą. Jest to sprawa honoru, godności osobistej i szacunku dla samego siebie.
Na koniec kilka refleksji do indywidualnego przepracowania:
"Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy? (Emil Cioran)
"Najbardziej interesującą powierzchnią w świecie jest twarz ludzka." (Georg Christoph Lichtenberg)
"Diabeł nigdy nie stanie twarzą w twarz." (Josemaria Estiva de Balaguer)
"Po pięćdziesiątce każdy ma taką twarz, na jaką sobie zasłużył." (George Orwell)
"W człowieku wszystko powinno być piękne: i twarz, i ubranie, i dusza, i myśli." (Anton Czechow)
Subskrybuj:
Posty (Atom)