Lubimy mówić o polskiej gościnności i o tym, że ma wielowiekową tradycję. A jak wygląda ona dziś i w naszym osobistym wydaniu? Czy zastanawiamy się czasem nad tym?
W większości mamy jakieś własne doświadczenia w organizowaniu przyjęć okolicznościowych - przygotowujemy je, na ogół z sukcesem, kilka razy w roku. Przygotowania i "gościnę" prowadzimy zazwyczaj według pewnych, ogólnie przyjętych zasad. Wystarczy je sobie przypomnieć, przemyśleć, i wdrożyć..., a "imprezka" (zawsze) wypadnie pomyślnie, i będzie uznana zarówno przez organizatora, jak i przez gości jako miła, udana i satysfakcjonująca.
A co z naszą gościnnością w przypadku osób niezapowiedzianych, zjawiającymi się nagle, przychodzących bez wcześniejszego sygnału? Kogo potraktujemy z otwartością i serdecznością, a kogo chłodno i z dystansem?
Myślę, że na zainteresowanie i otwartość może liczyć rodzina, sąsiedzi pozostający z nami w bliskich kontaktach, dobrzy znajomi. W świetle informacji o mających miejsce (coraz to) domowych oszustwach i oszustach - z wielką ostrożnością popatrzmy na osoby nieznane, niezidentyfikowane, obce. Nie wolno bowiem okazywać ryzykownej gościnności i narażać się na problemy i daleko idące konsekwencje z powodu zbytniej ufności i otwartości na drugiego/każdego człowieka. Znamy powiedzenie: "Strzeżonego Pan Bóg strzeże." Niech ono będzie dla nas dobrą życiową radą - o swoje bezpieczeństwo dbamy zawsze (i przede wszystkim) sami.
Jakie przymioty powinien posiadać człowiek gościnny? Wymienię kilka z nich:
- serdeczny stosunek do ludzi,
- naturalna uprzejmość,
- uważne słuchanie i prowadzenie rozmowy,
- nie odmawianie pomocy w sytuacji uzasadnionej prośby/potrzeby, a gdy trzeba - otwartość na niesienie pomocy i zapobieganie problemom,
- wrażliwość na drugiego człowieka,
- życzliwość.
Jak powinien zachowywać się człowiek gościnny wobec przyjmowanych gości? Powinien prezentować przede wszystkim zachowania przyjacielskie, a więc:
- być człowiekiem miłym, uśmiechniętym, chętnym do rozmowy,
- akceptować osoby goszczone,
- podkreślać ich ważność dla siebie,
- stworzyć w domu miłą atmosferę,
- być osobą staranną i dbać o estetykę przyjęcia,
- dzielić się jedzeniem takim, jakie w danym momencie posiada,
- odznaczać się wyrozumiałością wobec gości i pozwalać im na swobodne zachowanie w domu.
Pamiętajmy, że gościnność jest zarówno działaniem, jak i nastawieniem oraz - że gościnność polega na dawaniu, a nie byciu obdarowywanym.
Pewnie wszyscy znamy powiedzenia i sentencje mówiące o gościnności. Powtarzane są często, przez różne osoby i przy różnych okazjach. Ja powtórzę je dzisiaj jeszcze raz - dla przypomnienia i utrwalenia:
"Weseli się serce, gdy daje i sobą się dzieli." (Leopold Staff)
"Czym chata bogata, tym rada." (przysłowie polskie)
"Dobrze ten gości traktuje, kto wesołość pokazuje." (przysłowie polskie)
"W ceremoniach tonie gościnność." (Aleksander Fredro)
"Gość w dom, Bóg w dom."( powiedzenie)
Mam nadzieję, że rozważanie o gościnności skłoni czytelników bloga do refleksyjnego spojrzenia na siebie i zachęci do odpowiedzenia sobie na pytania; czy jestem człowiekiem gościnnym? jakich wymogów gościnności nie spełniam? czy gościnność jest wyuczalna? a może otrzymujemy ją w genach?
wtorek, 16 sierpnia 2016
niedziela, 7 sierpnia 2016
"Podziwiać wschody i zachody słońca"
Wolniejszy od obowiązków czas wakacyjny można spędzać według różnych pomysłów i na różne sposoby. Jedną z lepszych propozycji może być oglądanie wschodów i zachodów słońca przez jeden tydzień, w różnych uwarunkowaniach terenowych i w różnych okolicznościach przyrodniczych. Warto zmobilizować się i podjąć temat. Wystarczy wyruszyć o świcie lub tuż przed zachodem słońca w wybrane miejsce, by ujrzeć zjawiskowe obrazy malowane wschodzącym i zachodzącym słońcem. Warto przeżyć momenty wzruszenia, zachwytu, zastanowienia, zauroczenia, zadumania, zadziwienia.
Nie ma na świecie doskonalszego malarza niż natura. Popatrzmy na zjawiska w sposób spontaniczny - nie mając niczego szczególnego na myśli. Poszukajmy wzrokiem rzeczy, które są dla nas najbardziej interesujące. Zastanówmy się, jaką wiedzę zgromadziliśmy dotychczas na temat światła i zjawisk z nim związanych.
W zatrzymaniu pięknych widoków pomoże nam aparat fotograficzny oraz wrażliwość naszych zmysłów. Zróbmy kilka zdjęć oddających urok oglądanych "obrazów". Zachwyćmy się własną twórczością.
Wybrałam dwa wiersze opisujące zjawiska wschodu i zachodu słońca. Myślę, że są ciekawe, inspirujące i warte uważnego przeczytania:
Jerzy Harasymowicz "Brzask w górach"
Wyszedłem przed dom -
spod nóg runął pejzaż
który zaspał w trawie
listek zaćwierknął jak wróbel
W środku lasu
nagle roześmiało się drzewo -
to ptaki
Leopold Staff "Wysokie drzewa"
O cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,
W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,
Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,
Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.
Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,
W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,
Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.
Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza
I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa.
Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...
O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!
Zakończę propozycję "spotkań ze słońcem" pięknym i optymistycznym spostrzeżeniem Adama Mickiewicza w wierszu "Do Joachima Lelewela":
"Bo słońce prawdy wschodu nie zna i zachodu;
Równie świeci każdego plemionom narodu."
Nie ma na świecie doskonalszego malarza niż natura. Popatrzmy na zjawiska w sposób spontaniczny - nie mając niczego szczególnego na myśli. Poszukajmy wzrokiem rzeczy, które są dla nas najbardziej interesujące. Zastanówmy się, jaką wiedzę zgromadziliśmy dotychczas na temat światła i zjawisk z nim związanych.
W zatrzymaniu pięknych widoków pomoże nam aparat fotograficzny oraz wrażliwość naszych zmysłów. Zróbmy kilka zdjęć oddających urok oglądanych "obrazów". Zachwyćmy się własną twórczością.
Wybrałam dwa wiersze opisujące zjawiska wschodu i zachodu słońca. Myślę, że są ciekawe, inspirujące i warte uważnego przeczytania:
Jerzy Harasymowicz "Brzask w górach"
Wyszedłem przed dom -
spod nóg runął pejzaż
który zaspał w trawie
listek zaćwierknął jak wróbel
W środku lasu
nagle roześmiało się drzewo -
to ptaki
Leopold Staff "Wysokie drzewa"
O cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,
W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,
Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,
Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.
Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,
W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,
Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.
Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza
I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa.
Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...
O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!
Zakończę propozycję "spotkań ze słońcem" pięknym i optymistycznym spostrzeżeniem Adama Mickiewicza w wierszu "Do Joachima Lelewela":
"Bo słońce prawdy wschodu nie zna i zachodu;
Równie świeci każdego plemionom narodu."
wtorek, 2 sierpnia 2016
"Interesować się przyrodą chronioną"
Ekologia - mądre słowo,
a co znaczy? - powiedz sowo!
Sowa chwilkę pomyślała
i odpowiedź taką dała:
To nauka o zwierzętach,
lasach, rzekach, ludziach, ptakach.
Mówiąc krótko, w paru zdaniach
o wzajemnych powiązaniach
między nimi, bo to wszystko
to jest nasze środowisko.
Masz je chronić i szanować
- powiedziała mądra sowa.
Wiersz D. Klimkiewicz "Co to jest ekologia?"zachęca do chwili refleksji nad środowiskiem przyrodniczym. Wakacje sprzyjają wędrówkom, medytacjom, obserwacjom, gromadzeniu wiedzy i jej dokumentowaniu. Poświęćmy troszkę czasu na identyfikowanie i poznanie obszarów chronionych w miejscu pobytu oraz w miejscu stałego zamieszkania. Bądźmy ciekawi tego, co w trawie piszczy. Dostrzeżmy niepowtarzalność i urok chronionej przyrody. Wsłuchajmy się w głosy przyrody. Traktujmy przyrodę poważnie - bez niej przecież nie możemy istnieć.
Osobiście, bliski memu sercu jest obszar Podkarpacia. Sprawdziłam więc, jak wygląda sprawa obszarów chronionych na moim terytorium. Dowiedziałam się rzeczy następujących:
- jest tu 2 parki narodowe,
- 94 rezerwaty przyrody,
- 10 parków krajobrazowych
- 13 obszarów chronionego krajobrazu,
- 1488 pomników przyrody,
- 371 użytków ekologicznych (stanowią je naturalne zbiorniki wodne, śródpolne i śródleśne oczka wodne, kępy drzew i krzewów, bagna, torfowiska, wydmy, płaty nieużytkowanej roślinności, starorzecza, wychodnie skalne, skarpy, kamieńce, siedliska przyrodnicze oraz stanowiska rzadkich lub chronionych gatunków roślin, zwierząt, grzybów,...).
Wiedzę rozszerzyłam także o program NATURA 2000. Jest on alternatywą dla ścisłej ochrony ekosystemów. Polega na naturalnym użytkowaniu przez ludzi siedlisk przyrodniczych i przyjaznym współistnieniu człowieka z naturą. Rzecz sprowadza się więc do przestrzegania terminów ochronnych dla objętych troską gatunków roślin i zwierząt, pozwalając im przez to - w normalnym dla nich czasie - zdrowo i naturalnie żyć, rozwijać się i rozmnażać.
Głęboki sens i nauka płynie ze spostrzeżeń bystrych obserwatorów świata i życia. Warto myśli te rozważyć w swoim sercu:
"Ten tylko naprawdę poznać może wielkość i mądrość Stwórcy, kto usiłuje wyczytać jego myśli w wielkiej księdze zwanej przyrodą." (Justus Liebig)
"Najcenniejszym przymiotem natury jest jej rozmaitość." (Aleksander Świętochowski)
"Wierzę, że są kwiaty, które się rodzą ze spojrzeń ludzkich oczu." (Kazimierz Przerwa-Tetmajer)
a co znaczy? - powiedz sowo!
Sowa chwilkę pomyślała
i odpowiedź taką dała:
To nauka o zwierzętach,
lasach, rzekach, ludziach, ptakach.
Mówiąc krótko, w paru zdaniach
o wzajemnych powiązaniach
między nimi, bo to wszystko
to jest nasze środowisko.
Masz je chronić i szanować
- powiedziała mądra sowa.
Wiersz D. Klimkiewicz "Co to jest ekologia?"zachęca do chwili refleksji nad środowiskiem przyrodniczym. Wakacje sprzyjają wędrówkom, medytacjom, obserwacjom, gromadzeniu wiedzy i jej dokumentowaniu. Poświęćmy troszkę czasu na identyfikowanie i poznanie obszarów chronionych w miejscu pobytu oraz w miejscu stałego zamieszkania. Bądźmy ciekawi tego, co w trawie piszczy. Dostrzeżmy niepowtarzalność i urok chronionej przyrody. Wsłuchajmy się w głosy przyrody. Traktujmy przyrodę poważnie - bez niej przecież nie możemy istnieć.
Osobiście, bliski memu sercu jest obszar Podkarpacia. Sprawdziłam więc, jak wygląda sprawa obszarów chronionych na moim terytorium. Dowiedziałam się rzeczy następujących:
- jest tu 2 parki narodowe,
- 94 rezerwaty przyrody,
- 10 parków krajobrazowych
- 13 obszarów chronionego krajobrazu,
- 1488 pomników przyrody,
- 371 użytków ekologicznych (stanowią je naturalne zbiorniki wodne, śródpolne i śródleśne oczka wodne, kępy drzew i krzewów, bagna, torfowiska, wydmy, płaty nieużytkowanej roślinności, starorzecza, wychodnie skalne, skarpy, kamieńce, siedliska przyrodnicze oraz stanowiska rzadkich lub chronionych gatunków roślin, zwierząt, grzybów,...).
Wiedzę rozszerzyłam także o program NATURA 2000. Jest on alternatywą dla ścisłej ochrony ekosystemów. Polega na naturalnym użytkowaniu przez ludzi siedlisk przyrodniczych i przyjaznym współistnieniu człowieka z naturą. Rzecz sprowadza się więc do przestrzegania terminów ochronnych dla objętych troską gatunków roślin i zwierząt, pozwalając im przez to - w normalnym dla nich czasie - zdrowo i naturalnie żyć, rozwijać się i rozmnażać.
Głęboki sens i nauka płynie ze spostrzeżeń bystrych obserwatorów świata i życia. Warto myśli te rozważyć w swoim sercu:
"Ten tylko naprawdę poznać może wielkość i mądrość Stwórcy, kto usiłuje wyczytać jego myśli w wielkiej księdze zwanej przyrodą." (Justus Liebig)
"Najcenniejszym przymiotem natury jest jej rozmaitość." (Aleksander Świętochowski)
"Wierzę, że są kwiaty, które się rodzą ze spojrzeń ludzkich oczu." (Kazimierz Przerwa-Tetmajer)
środa, 27 lipca 2016
"Pielęgnować wartości rodzinne"
Słowa piosenki Kabaretu Starszych Panów "Rodzina"są bardzo wymowne, ciągle aktualne i warte przypominania:
Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies.
Miał willę z ogródkiem,
Miał garaż, i auto,
Że każdy, co nie ma
Zaraz by mieć chciał to.
Telefon z plastiku, adapter i frank...
Więc czego, ach czego, ach czego mu brak?
Rodziny, rodziny, rodziny, ach rodziny.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies.
(...)
Najważniejsze - mieć rodzinę! Ona gwarantuje niezbędne do życia wartości: miłość, zaufanie, szczerość, bezpieczeństwo. Ona utwierdza w przekonaniu, że każde życie ma sens, daje zadowolenie i jest ciekawe.
Jako najmniejsza komórka społeczna - intymna wspólnota - opiera się na trwałym związku kobiety i mężczyzny. Polega na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego. Jej głównym zadaniem i obowiązkiem jest wprowadzenie w dorosłe życie dzieci (własnych lub przysposobionych), ich wychowanie, a więc przekazanie im norm życia zbiorowego oraz dorobku ludzkiej kultury.
W prawidłowo funkcjonującej rodzinie wszyscy domownicy mają swoje prawa i obowiązki, panuje w niej atmosfera wzajemnej życzliwości i zrozumienia, Każdy członek rodziny czuje się w domu dobrze, swobodnie i bezpiecznie. W domu także wszyscy mogą zawsze liczyć na pomoc, dobre słowo i wsparcie.
Każda rodzina posiada swój własny system wartości realizowany poprzez codzienne zwyczaje, zasady postępowania, styl życia, domową atmosferę. Dodatkowo, a może równolegle - każda rodzina realizuje swój system wymagań komunikowany za pomocą opinii, poglądów, uznawanych norm, wzorów postępowania. Najmocniej działającym bodźcem i najsilniejszym akcentem wychowawczym jest jednakże zawsze osobisty przykład zachowań rodzicielskich (reakcje na sytuacje życiowe, wzajemne odnoszenie się do siebie, stosunek do ludzi obcych oraz do członków dalszej rodziny, stosunek do codziennych obowiązków i do czasu wolnego).
Wakacje sprzyjają kontaktom rodzinnym. Dostrzeżmy i doceńmy wartości wyniesione z naszego domu rodzinnego. Miejmy świadomość troski rodziców o przekazanie nam - młodym ludziom - "rzeczy" najpotrzebniejszych: ideałów, sposobów uczciwego postępowania, konieczności wyrażania szacunku innym, potrzeby rzetelności, odpowiedzialności za własne czyny, itp.
Antoine de Saint Exupery: "Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu.
Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies.
Miał willę z ogródkiem,
Miał garaż, i auto,
Że każdy, co nie ma
Zaraz by mieć chciał to.
Telefon z plastiku, adapter i frank...
Więc czego, ach czego, ach czego mu brak?
Rodziny, rodziny, rodziny, ach rodziny.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies.
(...)
Najważniejsze - mieć rodzinę! Ona gwarantuje niezbędne do życia wartości: miłość, zaufanie, szczerość, bezpieczeństwo. Ona utwierdza w przekonaniu, że każde życie ma sens, daje zadowolenie i jest ciekawe.
Jako najmniejsza komórka społeczna - intymna wspólnota - opiera się na trwałym związku kobiety i mężczyzny. Polega na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego. Jej głównym zadaniem i obowiązkiem jest wprowadzenie w dorosłe życie dzieci (własnych lub przysposobionych), ich wychowanie, a więc przekazanie im norm życia zbiorowego oraz dorobku ludzkiej kultury.
W prawidłowo funkcjonującej rodzinie wszyscy domownicy mają swoje prawa i obowiązki, panuje w niej atmosfera wzajemnej życzliwości i zrozumienia, Każdy członek rodziny czuje się w domu dobrze, swobodnie i bezpiecznie. W domu także wszyscy mogą zawsze liczyć na pomoc, dobre słowo i wsparcie.
Każda rodzina posiada swój własny system wartości realizowany poprzez codzienne zwyczaje, zasady postępowania, styl życia, domową atmosferę. Dodatkowo, a może równolegle - każda rodzina realizuje swój system wymagań komunikowany za pomocą opinii, poglądów, uznawanych norm, wzorów postępowania. Najmocniej działającym bodźcem i najsilniejszym akcentem wychowawczym jest jednakże zawsze osobisty przykład zachowań rodzicielskich (reakcje na sytuacje życiowe, wzajemne odnoszenie się do siebie, stosunek do ludzi obcych oraz do członków dalszej rodziny, stosunek do codziennych obowiązków i do czasu wolnego).
Wakacje sprzyjają kontaktom rodzinnym. Dostrzeżmy i doceńmy wartości wyniesione z naszego domu rodzinnego. Miejmy świadomość troski rodziców o przekazanie nam - młodym ludziom - "rzeczy" najpotrzebniejszych: ideałów, sposobów uczciwego postępowania, konieczności wyrażania szacunku innym, potrzeby rzetelności, odpowiedzialności za własne czyny, itp.
Antoine de Saint Exupery: "Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu.
poniedziałek, 18 lipca 2016
"Realizować ekumenizm"
Wakacje - dobry czas, by zastanowić się nad swoją wiarą w Boga. W otoczeniu przyrody, z dala od codzienności, zadajemy sobie różne pytania:
- na ile jestem człowiekiem wierzącym?
- czym jest dla mnie wiara?
- kim jest dla mnie bliźni? czy go dostrzegam, rozumiem, udzielam mu pomocy i wsparcia?
- jak rozumiem słowo "miłosierdzie"?
- jak oceniam własne zachowanie względem rodziny, osób znanych i nieznanych?
- jak reaguję na potrzeby osób będących na życiowych zakrętach?
- jak postrzegam ludzi inaczej myślących, nie wierzących lub inaczej wierzących?
- ekumenizm - jak go rozumiem?
Na pytania związane z wiarą każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Osobiście przyglądam się realizacji tematu "ekumenizm". Dużo się o nim mówi, są modlitwy o jedność chrześcijan, a w praktyce - brak wymiernych efektów. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że ekumenizm owszem, ale byłby możliwy tylko wtedy, gdyby wszyscy nieco inaczej wielbiący Boga zrezygnowali ze swojej odmienności na rzecz "wyznania najliczniejszego"? Osobiście uważam, że różne drogi prowadzą do tego samego Boga. Wszelka różnorodność tylko cywilizację ubogaca.
"Różnorodność nie sprzeciwia się jedności, owszem, może ją pogłębiać i utrwalać." (Ks. Stanisław Budzik)
Z jednej strony myślimy: różnorodność ubogaca, a z drugiej - nie dopuszczamy różnorodności do głosu, udajemy, że jej nie ma, myślimy, że tylko "nasza wiara" prowadzi do naszego Boga i do naszego Nieba. Dlaczego? Kto, jak nie Kościół, powinien światu pokazywać, że współpraca, wzajemny szacunek, postawa wzajemnej bliskości (cel wiary jest ten sam) jest możliwy, wykonalny, realizowany. Dlaczego nadal tak trudno wypracować formuły przyjaznej, ludzkiej, empatycznej, korzystnej dla wszystkich stron współpracy?
Myślę, że ludziom miło byłoby doświadczać zachęt i uczestnictwa w praktykach wspólnego, międzyreligijnego świętowania uroczystości kościelnych. Miło byłoby przyglądać się serdecznym kontaktom między księżmi różnych wyznań. Miło byłoby słuchać dobrych słów o ludziach nieco inaczej religijnie myślących. Każda współpraca i bliskość to wysiłek zaczynający się od usilnej chęci współpracy. W dalszej kolejności dobra współpraca domaga się wzajemnego zauważania, wzajemnego poznawania, wzajemnego zrozumienia, wzajemnej zdolności do ustępstw, wzajemnej delikatności. Dokąd tego nie ma, nie ma mowy o ekumenizmie - działalności na rzecz pojednania chrześcijan. Sama modlitwa i wywody bez pokrycia w czynach niczego nie zdziałają. Cały czas oczekujemy na konkrety. A może trzeba pomyśleć inaczej: jeżeli brak działań "odgórnych" - może potrzebne są działania"oddolne"? W wakacje odwiedzajmy więc świątynie mniejszości religijnych, poznajmy się wzajemnie, twórzmy prawdziwie pojednawczy, chrześcijański klimat. Na pewno będzie to ruch w dobrym kierunku! Odwaga i otwartość zwykłych ludzi mogą znacząco ułatwić przełamywanie trwającej od lat stagnacji w dobrych relacjach międzyreligijnych.
"Wiara w fatum sprowadza na ziemię fatum. A wiara w wolność sprowadza na ziemię wolność." (Józef Stanisław Tischner)
"Człowiek czasami nie wie, co w nim samym jest wiarą." (Józef Stanisław Tischner)
"Kto wierzy w światłość, ujrzy ją, ciemność jest tylko dla niewierzących."(Mikołaj Gogol)
"Nie wiem czy wierzę w duszę, ale na pewno w bezduszność." (Stanisław Jerzy Lec)
- na ile jestem człowiekiem wierzącym?
- czym jest dla mnie wiara?
- kim jest dla mnie bliźni? czy go dostrzegam, rozumiem, udzielam mu pomocy i wsparcia?
- jak rozumiem słowo "miłosierdzie"?
- jak oceniam własne zachowanie względem rodziny, osób znanych i nieznanych?
- jak reaguję na potrzeby osób będących na życiowych zakrętach?
- jak postrzegam ludzi inaczej myślących, nie wierzących lub inaczej wierzących?
- ekumenizm - jak go rozumiem?
Na pytania związane z wiarą każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Osobiście przyglądam się realizacji tematu "ekumenizm". Dużo się o nim mówi, są modlitwy o jedność chrześcijan, a w praktyce - brak wymiernych efektów. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że ekumenizm owszem, ale byłby możliwy tylko wtedy, gdyby wszyscy nieco inaczej wielbiący Boga zrezygnowali ze swojej odmienności na rzecz "wyznania najliczniejszego"? Osobiście uważam, że różne drogi prowadzą do tego samego Boga. Wszelka różnorodność tylko cywilizację ubogaca.
"Różnorodność nie sprzeciwia się jedności, owszem, może ją pogłębiać i utrwalać." (Ks. Stanisław Budzik)
Z jednej strony myślimy: różnorodność ubogaca, a z drugiej - nie dopuszczamy różnorodności do głosu, udajemy, że jej nie ma, myślimy, że tylko "nasza wiara" prowadzi do naszego Boga i do naszego Nieba. Dlaczego? Kto, jak nie Kościół, powinien światu pokazywać, że współpraca, wzajemny szacunek, postawa wzajemnej bliskości (cel wiary jest ten sam) jest możliwy, wykonalny, realizowany. Dlaczego nadal tak trudno wypracować formuły przyjaznej, ludzkiej, empatycznej, korzystnej dla wszystkich stron współpracy?
Myślę, że ludziom miło byłoby doświadczać zachęt i uczestnictwa w praktykach wspólnego, międzyreligijnego świętowania uroczystości kościelnych. Miło byłoby przyglądać się serdecznym kontaktom między księżmi różnych wyznań. Miło byłoby słuchać dobrych słów o ludziach nieco inaczej religijnie myślących. Każda współpraca i bliskość to wysiłek zaczynający się od usilnej chęci współpracy. W dalszej kolejności dobra współpraca domaga się wzajemnego zauważania, wzajemnego poznawania, wzajemnego zrozumienia, wzajemnej zdolności do ustępstw, wzajemnej delikatności. Dokąd tego nie ma, nie ma mowy o ekumenizmie - działalności na rzecz pojednania chrześcijan. Sama modlitwa i wywody bez pokrycia w czynach niczego nie zdziałają. Cały czas oczekujemy na konkrety. A może trzeba pomyśleć inaczej: jeżeli brak działań "odgórnych" - może potrzebne są działania"oddolne"? W wakacje odwiedzajmy więc świątynie mniejszości religijnych, poznajmy się wzajemnie, twórzmy prawdziwie pojednawczy, chrześcijański klimat. Na pewno będzie to ruch w dobrym kierunku! Odwaga i otwartość zwykłych ludzi mogą znacząco ułatwić przełamywanie trwającej od lat stagnacji w dobrych relacjach międzyreligijnych.
"Wiara w fatum sprowadza na ziemię fatum. A wiara w wolność sprowadza na ziemię wolność." (Józef Stanisław Tischner)
"Człowiek czasami nie wie, co w nim samym jest wiarą." (Józef Stanisław Tischner)
"Kto wierzy w światłość, ujrzy ją, ciemność jest tylko dla niewierzących."(Mikołaj Gogol)
"Nie wiem czy wierzę w duszę, ale na pewno w bezduszność." (Stanisław Jerzy Lec)
niedziela, 10 lipca 2016
"Wypoczywać w lesie"
Jestem pod wrażeniem wiersza Wiery Badalskiej "Ile głosów w lesie?"To dobry przewodnik na czas letnich urlopów i związanych z nimi wypadów za miasto - czy - ogólnie rzecz ujmując - na tzw. "łono natury". Kontakt z przyrodą zawsze stanowił i ciągle stanowić będzie źródło radości, ale też - dla chętnych - miejsce dające możliwość bieżącego sprawdzania własnej uważności i własnej wrażliwości na dźwięki płynące z otoczenia. Zawsze, w każdym otoczeniu, i w każdym czasie możemy ustalać osobistą znajomość świata leśnej - i nie tylko - fauny i flory - i - czerpać zadowolenie z posiadanej wiedzy lub wyznaczać sobie kolejne ćwiczenia uzupełniające, pozwalające pogłębiać i rozszerzać dotychczasowe umiejętności rozpoznawcze w obrębie "obserwowanych" dźwięków i zjawisk przyrody.
Gdy się wsłuchasz w leśną ciszę,
Tysiąc głosów możesz słyszeć:
śpiewa wilga, komar bzyka,
świerszczykowa gra muzyka,
strumień nuci swą piosenkę,
złota pszczoła leci z brzękiem,
szumią drzewa, dzięcioł stuka,
kukułeczka w gąszczu kuku,
bąk kosmaty huczy basem,
mała żabka skrzeknie czasem,
stuk! - o ziemię szyszka stuknie,
trzaśnie głośno gałąź sucha...
Tysiąc głosów w lesie słyszy,
kto uważnie umie słuchać.
Czym jest las i jakich korzyści nam dostarcza?
Las to przestrzeń porośnięta drzewami (jednorodnymi lub różnorodnymi), pozostającymi w większym lub mniejszym zagęszczeniu - oraz - zajmujący ten sam teren świat zwierząt i przyrody nieożywionej. Wymienieni "mieszkańcy" leśnej biocenozy pozostają zawsze względem siebie w zależnościach, powiązaniach i wpływach.
Funkcje lasu dla ludzi i środowiska są ciągle akcentowane, ale zdarza nam się je czasem bagatelizować. Z szacunku dla lasu warto je po raz kolejny przypomnieć. Oto ważniejsze z nich:
- las pełni rolę krajobrazotwórczą;
- zatrzymuje i magazynuje wodę;
- oczyszcza powietrze atmosferyczne ze szkodliwych substancji, dostarcza tlen, obniża stężenie dwutlenku węgla;
- jest inspiracją dla twórców;
- jest miejscem wypoczynku;
- dostarcza drzewo na opał i do celów przemysłowych;
- chroni otoczenie przed wiatrami i osuwiskami;
- wycisza hałas;
- dostarcza żywność (owoce, grzyby, czasem mięso).
Jak się w lesie zachowywać? Wiemy, ale przypomnień nigdy za wiele. Nie śmiecić. Nie niszczyć. Nie hałasować. Nie rozniecać ognia. Nie pozostawiać butelek i innego szkła (rozgrzane promieniami słońca mogą być zarzewiem ognia). Pamiętać o tym, że "las płonie szybko, a rośnie bardzo wolno!"
Na koniec warta przyswojenia myśl Andrzeja Kassenberga "Jeżeli chcemy, żeby kraj sprawnie funkcjonował, muszą istnieć obszary, gdzie przyroda jest ważniejsza niż człowiek."
Gdy się wsłuchasz w leśną ciszę,
Tysiąc głosów możesz słyszeć:
śpiewa wilga, komar bzyka,
świerszczykowa gra muzyka,
strumień nuci swą piosenkę,
złota pszczoła leci z brzękiem,
szumią drzewa, dzięcioł stuka,
kukułeczka w gąszczu kuku,
bąk kosmaty huczy basem,
mała żabka skrzeknie czasem,
stuk! - o ziemię szyszka stuknie,
trzaśnie głośno gałąź sucha...
Tysiąc głosów w lesie słyszy,
kto uważnie umie słuchać.
Czym jest las i jakich korzyści nam dostarcza?
Las to przestrzeń porośnięta drzewami (jednorodnymi lub różnorodnymi), pozostającymi w większym lub mniejszym zagęszczeniu - oraz - zajmujący ten sam teren świat zwierząt i przyrody nieożywionej. Wymienieni "mieszkańcy" leśnej biocenozy pozostają zawsze względem siebie w zależnościach, powiązaniach i wpływach.
Funkcje lasu dla ludzi i środowiska są ciągle akcentowane, ale zdarza nam się je czasem bagatelizować. Z szacunku dla lasu warto je po raz kolejny przypomnieć. Oto ważniejsze z nich:
- las pełni rolę krajobrazotwórczą;
- zatrzymuje i magazynuje wodę;
- oczyszcza powietrze atmosferyczne ze szkodliwych substancji, dostarcza tlen, obniża stężenie dwutlenku węgla;
- jest inspiracją dla twórców;
- jest miejscem wypoczynku;
- dostarcza drzewo na opał i do celów przemysłowych;
- chroni otoczenie przed wiatrami i osuwiskami;
- wycisza hałas;
- dostarcza żywność (owoce, grzyby, czasem mięso).
Jak się w lesie zachowywać? Wiemy, ale przypomnień nigdy za wiele. Nie śmiecić. Nie niszczyć. Nie hałasować. Nie rozniecać ognia. Nie pozostawiać butelek i innego szkła (rozgrzane promieniami słońca mogą być zarzewiem ognia). Pamiętać o tym, że "las płonie szybko, a rośnie bardzo wolno!"
Na koniec warta przyswojenia myśl Andrzeja Kassenberga "Jeżeli chcemy, żeby kraj sprawnie funkcjonował, muszą istnieć obszary, gdzie przyroda jest ważniejsza niż człowiek."
czwartek, 30 czerwca 2016
"Patrzeć uważnie"
Wakacje trwają. Spędzamy je według własnych pomysłów i możliwości. Dobra rada na czas beztroski zawiera się w wierszu Wiery Badalskiej"Jakie to wszystko ciekawe". Poznajmy jego treść i sens:
Był sobie raz ogromny głaz.
Pod głazem piach,
na głazie mech,
a obok drogą,
noga za nogą,
szło bystrych chłopców trzech.
Jeden powiada:
- To dziwny kamień.
Drugi już zbadał,
że mech jest na nim.
Trzeci się zdziwił:
- O, tu na piasku
są ślady lisa,
co wybiegł z lasku:
pewnie w kurniku
pilną miał sprawę.
Jakie to wszystko ciekawe.
I poszli dalej.
A dalej - łąka.
W trawie na skrzypkach
świerszcz sobie brzdąkał.
Wśród kwiatów
zwinna latała pszczoła...
I znów ten pierwszy chłopiec zawołał:
- Widzicie? Pszczółka!
Siadła na kwiatek.
Jakie ma nóżki
dziwne, kosmate.
Drugi się schyla:
znalazł ślimaka.
Trzeci motyla ujrzał na makach,
motyl wyglądał
jak nieba skrawek.
Jakie to wszystko ciekawe!
Na świecie dziwów
tyle dokoła
i zobaczenia wszystko jest warte.
Tylko mieć trzeba,
jak ci trzej chłopcy,
uszy i oczy otwarte.
Letni czas sprzyja poruszaniu się i przemieszczaniu. W każdym miejscu pobytu można zobaczyć coś ciekawego, dostrzec coś, o czym dotychczas nic nie wiedzieliśmy, o czym dotychczas nic nie słyszeliśmy Miejmy więc oczy i uszy szeroko otwarte na wszystkie nowości, które zamierzamy obejrzeć, i te, które nam się przytrafią. Dziecięcy wiersz dobrze radzi wszystkim posiadaczom wolnego czasu: bądźmy uważni; szczegółowo przyglądajmy się światu; gromadźmy wiedzę i doświadczenia w każdych warunkach i w każdych okolicznościach!
Był sobie raz ogromny głaz.
Pod głazem piach,
na głazie mech,
a obok drogą,
noga za nogą,
szło bystrych chłopców trzech.
Jeden powiada:
- To dziwny kamień.
Drugi już zbadał,
że mech jest na nim.
Trzeci się zdziwił:
- O, tu na piasku
są ślady lisa,
co wybiegł z lasku:
pewnie w kurniku
pilną miał sprawę.
Jakie to wszystko ciekawe.
I poszli dalej.
A dalej - łąka.
W trawie na skrzypkach
świerszcz sobie brzdąkał.
Wśród kwiatów
zwinna latała pszczoła...
I znów ten pierwszy chłopiec zawołał:
- Widzicie? Pszczółka!
Siadła na kwiatek.
Jakie ma nóżki
dziwne, kosmate.
Drugi się schyla:
znalazł ślimaka.
Trzeci motyla ujrzał na makach,
motyl wyglądał
jak nieba skrawek.
Jakie to wszystko ciekawe!
Na świecie dziwów
tyle dokoła
i zobaczenia wszystko jest warte.
Tylko mieć trzeba,
jak ci trzej chłopcy,
uszy i oczy otwarte.
Letni czas sprzyja poruszaniu się i przemieszczaniu. W każdym miejscu pobytu można zobaczyć coś ciekawego, dostrzec coś, o czym dotychczas nic nie wiedzieliśmy, o czym dotychczas nic nie słyszeliśmy Miejmy więc oczy i uszy szeroko otwarte na wszystkie nowości, które zamierzamy obejrzeć, i te, które nam się przytrafią. Dziecięcy wiersz dobrze radzi wszystkim posiadaczom wolnego czasu: bądźmy uważni; szczegółowo przyglądajmy się światu; gromadźmy wiedzę i doświadczenia w każdych warunkach i w każdych okolicznościach!
Subskrybuj:
Posty (Atom)