Beata Aleksandra Gutocka " ***"
W moim ogrodzie
zieleń kwitnie
i śpiewają ptaki
nienamalowane
Gdy wejdziesz
w mój ogród późnego lata
kwitnące pnącza Cię owiną
jak moje ramiona
I razem powijemy sen
a w nim zostanę
na zawsze
Twoją zieloną legendą
na całą przyszłość
w naszym ogrodzie
Jesiennym
Jesień - czas zbiorów, kolorów, zadumy. Zachwyćmy się jesiennymi ogrodami i balkonami. Wyjdźmy na spacer i z uwagą popatrzmy na to, co tam się teraz dzieje. Zwróćmy uwagę, jakie rośliny ubarwiają jesienne ogrody. Zapamiętajmy dominującą o tej porze roku kolorystykę żywych kwiatów.
Przyjrzyjmy się kwiatowym aranżacjom balkonów - wytypujmy balkony najciekawsze i najbardziej pomysłowe. Poznajmy nazwy ozdobnych roślin balkonowych. Poczynione spostrzeżenia wdrożymy w nowym sezonie ogrodniczym.
Pasjonaci ogrodów i zawodowi ogrodnicy żyją z naturą za pan brat - w naturze doznają ukojenia, w naturze znajdują zadowolenie i sens istnienia. Ich wiedza o roślinach ogrodowych i ozdobnych jest ogromna; poczucie estetyki i wrażliwość na piękno przyrody - także. Umieją tworzyć urokliwe kompozycje roślinne, umieją dbać o rośliny ozdobne, umieją zapewniać ogrodowi życie i barwność przez cały rok (na zimę przygotowują ozdobne bukiety i dekoracje wnętrz wykonane z suchych kwiatów i roślin - zebranych w najlepszym czasie ich rozwoju).
Warto podpatrywać takich ludzi. Proponuję, by wytypować sobie jeden wzorcowo urządzony ogród i skorzystać z tego wzoru w urządzaniu własnej przestrzeni ogrodniczej - w następnym sezonie uprawy roślin.
W związku z prowadzoną przez wielu czytelników aktywnością ogrodniczo-upiększającą na działkach i balkonach trzeba wspomnieć o walorach prozdrowotnych i terapeutycznych tej aktywności. Ogrodolecznictwo nazywane hortiterapią to rodzaj niewymuszanych ćwiczeń związanych z pracą w ogrodzie. Kontakt z przyrodą, wysiłek fizyczny i pobyt na świeżym powietrzu skutecznie łagodzą napięcia psychiczne, obniżają poziom stresu, wywołują pozytywne emocje, podnoszą kwalifikacje zawodowe, dają zadowolenie i radość tworzenia. Człowiek jest elementem natury i potrzebuje natury do normalnego życia.
Ogrody i balkony - miejsca azylu i relaksu powinny oddawać charakter i upodobania właściciela. W tworzeniu "własnych ogrodów szczęścia" może być pomocne poznanie profesjonalnych ogrodów zajmujących się profesjonalnie uprawą roślin. Zajrzyjmy więc jesienią do lokalnie dostępnych ogrodów:
- arboretum - gromadzi i hoduje w warunkach ogrodowych rzadkie, zagrożone i ginące rośliny we florze polskiej;
- ogród botaniczny - zajmuje się uprawą roślin z różnych stref klimatycznych i prowadzeniem badań naukowych i edukacji;
- ogród bajkowy - miejsce zagospodarowane z pomysłem i ubogacone ciekawą architekturą ogrodową;
- ogród magiczny - miejsce, gdzie rośliny stanowią barwne otoczenie dla baśniowych budowli.
Warto mieć szeroki ogląd hodowli roślin ozdobnych, szeroką wiedzę o pozyskiwaniu różnych gatunków roślin do potrzeb własnych i znać różne koncepcje tworzenia ogrodów. Jesień jest dobrym czasem na tworzenie ogrodniczych wizji i ogrodniczą kreatywność. Nowy ogrodniczy sezon zaczynamy teraz - poprzedzającą go jesienią.
Na koniec myśli filozoficzne:
"Cuda świata można znaleźć we własnym ogrodzie." (Phil Bosmans)
"Dziękujemy tym, którzy czynią nas szczęśliwymi; to ogrodnicy sprawiają, że nasze dusze zakwitają." (Marcel Proust)
"Najpiękniejsze kwiaty giną w tłumie niezliczonych chwastów." (Lia Mort)
poniedziałek, 2 października 2017
piątek, 22 września 2017
"Otaczać się przedmiotami bliskimi sercu"
Zbigniew Herbert "Przedmioty"
Przedmioty martwe są zawsze w porządku i nic im, niestety, nie można zarzucić.
Nie udało mi się nigdy zauważyć krzesła, które przestępuje z nogi na nogę, ani łóżka, które staje dęba. Także stoły, nawet kiedy są zmęczone, nie odważą się przyklęknąć.
Podejrzewam, że przedmioty robią to ze względów wychowawczych, aby wciąż nam wypominać niestałość.
Otaczanie się przedmiotami bliskimi sercu to budowanie klimatu domu, tworzenie poczucia spokoju, bezpieczeństwa, szczęścia. Potrzeba znanego i lubianego jest podstawą wykrywania w sobie czynnika stałości i powtarzalności. Rzeczy znane i lubiane tworzą nasz obraz i stanowią punkt odniesienia do zmieniającego się świata. Rzeczy znane i lubiane czynią nas (i nasz świat) czytelnymi, są także bazą wypadową do poszukiwania nowości.
Zanim zaczniemy gromadzić przedmioty i tworzyć własny świat rzeczy, wyznaczmy sobie kategorie, w obrębie których będziemy poszukiwać tego, co sprawia nam radość, porządkuje nasze myśli, ma dla nas znaczenie filozoficzne. Szukajmy rzeczy, które będą najdoskonalej odzwierciedlać nasze gusty, potrzeby, oczekiwania, poglądy, doświadczenia i będą nam przypominać ważne życiowe wydarzenia.
A oto mój świat ulubionych rzeczy. "Zbiory" te dają mi poczucie przyjemności i zadowolenia. Są to:
- srebrna biżuteria - bo odzwierciedla duchowość osób wrażliwych, wiernych, uczciwych, sprawiedliwych - taka filozofia jest mi bliska i jest mi z nią do twarzy;
- fotografie rodzinne - bo tworzą rodzinną historię i dokumentują życie rodzinne; bo upamiętniają najstarszych członków rodziny; bo za sprawą zdjęć istnieją w pamięci osoby już nieżyjące, są często przypominane ze wskazywaniem ich życiowych sukcesów, zasług dla rodziny i środowiska oraz z powodu poniesionych przez te osoby porażek; bo zbiór fotografii rodzinnych nadaje rodzinie ciągłość i sens;
- pocztówki z odwiedzonych miejsc - bo służą upamiętnieniu piękna oglądanych miejsc; bo przywołują wspomnienia i pozytywne emocje; bo pokazują moją ciekawość i aktywność poznawczą; bo w gronie rodziny mogę przywoływać wspomnienia z pobytu w tych miejscach;
- szklane flakony i misy - bo szkło jest eleganckie i wprowadza do wystroju pomieszczeń styl i wyrafinowanie; bo można szkło różnie wykorzystywać i eksponować;
- fajansowe talerze z Włocławka - bo lubię ich niepowtarzalne, ręcznie malowane wzory; bo wnoszą do mieszkania ludowość, oryginalność, niepowtarzalność, wesołość;
- serwety, serwetki - bo stanowią, oprócz obrusa, doskonałą dekorację stołu; bo istnieje możliwość dokonywania różnych kolorystycznych doborów - w zależności od okoliczności; bo dodają uroku spotkaniom przy stole; bo mają praktyczne zastosowanie;
- torebki damskie - bo są potrzebne do każdej stylizacji; bo noszę w nich rzeczy potrzebne, ale i te niepotrzebne, "ale czasem mogące się przydać"; bo w zależności od nastroju i chwili mogę je zmieniać; bo liczy się dla mnie ich kolorystyka;
- chusty, chustki, apaszki - bo są dobrym wykończeniem stroju; bo pozwalają odmieniać moją stylizację; bo mogę je nosić na różne sposoby; bo mogę żonglować ich kolorystyką; bo mogę kamuflować niedostatki urody; bo pozwalają mi na własny styl ubierania się; bo zwracają uwagę innych osób;
- ceramiczne anioły - bo anioły to duchy opiekuńcze; bo powodują moje skojarzenia z dzieciństwem; bo mają lokalne pochodzenie (wytwórnia nieopodal);
- koszyki wiklinowe - bo lubię ich zapach i naturalny kolor; bo mają ciekawe wzory i praktyczne zastosowanie; bo noszą w sobie symbolikę wierzby - drzewa mającego magiczną moc przywoływania szczęścia, płodności, zdrowia, sił witalnych oraz będącego symbolem polskości: "Gdzie polem powiewa wierzbina, wiem, że się Polska kończy lub zaczyna." (K. Laskowski), bo wierzba jest drzewem poetów (zsyła natchnienie poetyckie).
Gromadząc rzeczy, uwiarygodniamy pewność, że wszystko to, co definiuje nasze życie, ciągle trwa.
Jak zwykle zamknę temat myślami filozoficznymi:
"Opinie ostateczne są kształtowane przez uczucia, nie rozum." (Herbert Spencer)
"Cały świat usuwa się z drogi człowiekowi, który wie, dokąd zmierza." (Anonimowe)
"Szczęście nie jest jedynie posiadaniem pieniędzy, ono tkwi w radości osiągnięć, w dreszczyku emocji, który towarzyszy twórczemu wysiłkowi." (Franklin D. Roosevelt)
Przedmioty martwe są zawsze w porządku i nic im, niestety, nie można zarzucić.
Nie udało mi się nigdy zauważyć krzesła, które przestępuje z nogi na nogę, ani łóżka, które staje dęba. Także stoły, nawet kiedy są zmęczone, nie odważą się przyklęknąć.
Podejrzewam, że przedmioty robią to ze względów wychowawczych, aby wciąż nam wypominać niestałość.
Otaczanie się przedmiotami bliskimi sercu to budowanie klimatu domu, tworzenie poczucia spokoju, bezpieczeństwa, szczęścia. Potrzeba znanego i lubianego jest podstawą wykrywania w sobie czynnika stałości i powtarzalności. Rzeczy znane i lubiane tworzą nasz obraz i stanowią punkt odniesienia do zmieniającego się świata. Rzeczy znane i lubiane czynią nas (i nasz świat) czytelnymi, są także bazą wypadową do poszukiwania nowości.
Zanim zaczniemy gromadzić przedmioty i tworzyć własny świat rzeczy, wyznaczmy sobie kategorie, w obrębie których będziemy poszukiwać tego, co sprawia nam radość, porządkuje nasze myśli, ma dla nas znaczenie filozoficzne. Szukajmy rzeczy, które będą najdoskonalej odzwierciedlać nasze gusty, potrzeby, oczekiwania, poglądy, doświadczenia i będą nam przypominać ważne życiowe wydarzenia.
A oto mój świat ulubionych rzeczy. "Zbiory" te dają mi poczucie przyjemności i zadowolenia. Są to:
- srebrna biżuteria - bo odzwierciedla duchowość osób wrażliwych, wiernych, uczciwych, sprawiedliwych - taka filozofia jest mi bliska i jest mi z nią do twarzy;
- fotografie rodzinne - bo tworzą rodzinną historię i dokumentują życie rodzinne; bo upamiętniają najstarszych członków rodziny; bo za sprawą zdjęć istnieją w pamięci osoby już nieżyjące, są często przypominane ze wskazywaniem ich życiowych sukcesów, zasług dla rodziny i środowiska oraz z powodu poniesionych przez te osoby porażek; bo zbiór fotografii rodzinnych nadaje rodzinie ciągłość i sens;
- pocztówki z odwiedzonych miejsc - bo służą upamiętnieniu piękna oglądanych miejsc; bo przywołują wspomnienia i pozytywne emocje; bo pokazują moją ciekawość i aktywność poznawczą; bo w gronie rodziny mogę przywoływać wspomnienia z pobytu w tych miejscach;
- szklane flakony i misy - bo szkło jest eleganckie i wprowadza do wystroju pomieszczeń styl i wyrafinowanie; bo można szkło różnie wykorzystywać i eksponować;
- fajansowe talerze z Włocławka - bo lubię ich niepowtarzalne, ręcznie malowane wzory; bo wnoszą do mieszkania ludowość, oryginalność, niepowtarzalność, wesołość;
- serwety, serwetki - bo stanowią, oprócz obrusa, doskonałą dekorację stołu; bo istnieje możliwość dokonywania różnych kolorystycznych doborów - w zależności od okoliczności; bo dodają uroku spotkaniom przy stole; bo mają praktyczne zastosowanie;
- torebki damskie - bo są potrzebne do każdej stylizacji; bo noszę w nich rzeczy potrzebne, ale i te niepotrzebne, "ale czasem mogące się przydać"; bo w zależności od nastroju i chwili mogę je zmieniać; bo liczy się dla mnie ich kolorystyka;
- chusty, chustki, apaszki - bo są dobrym wykończeniem stroju; bo pozwalają odmieniać moją stylizację; bo mogę je nosić na różne sposoby; bo mogę żonglować ich kolorystyką; bo mogę kamuflować niedostatki urody; bo pozwalają mi na własny styl ubierania się; bo zwracają uwagę innych osób;
- ceramiczne anioły - bo anioły to duchy opiekuńcze; bo powodują moje skojarzenia z dzieciństwem; bo mają lokalne pochodzenie (wytwórnia nieopodal);
- koszyki wiklinowe - bo lubię ich zapach i naturalny kolor; bo mają ciekawe wzory i praktyczne zastosowanie; bo noszą w sobie symbolikę wierzby - drzewa mającego magiczną moc przywoływania szczęścia, płodności, zdrowia, sił witalnych oraz będącego symbolem polskości: "Gdzie polem powiewa wierzbina, wiem, że się Polska kończy lub zaczyna." (K. Laskowski), bo wierzba jest drzewem poetów (zsyła natchnienie poetyckie).
Gromadząc rzeczy, uwiarygodniamy pewność, że wszystko to, co definiuje nasze życie, ciągle trwa.
Jak zwykle zamknę temat myślami filozoficznymi:
"Opinie ostateczne są kształtowane przez uczucia, nie rozum." (Herbert Spencer)
"Cały świat usuwa się z drogi człowiekowi, który wie, dokąd zmierza." (Anonimowe)
"Szczęście nie jest jedynie posiadaniem pieniędzy, ono tkwi w radości osiągnięć, w dreszczyku emocji, który towarzyszy twórczemu wysiłkowi." (Franklin D. Roosevelt)
czwartek, 14 września 2017
"Fascynować się ciszą"
Andrzej Moskal, ***
ciszy pragnę
takiej co
na brzegach warg osiada
od całowania oderwanej
miękkiej i pełnej smaku
ciszy chcę
wtulonej w ciepło
pierwszej pieszczoty
zawstydzonej i niepewnej
niech zalepi mi oczy
zatka uszy
przytuli do siebie
i trwa
Mózg pracuje naprzemiennie. Po aktywności potrzebuje ciszy. Współczesny człowiek nie chce o tym pamiętać. Kontaktuje się wirtualnie z każdym, z kim chce - a ma problem ze skontaktowaniem się z sobą samym.
Czym jest cisza?
- spotkaniem z sobą,
- przestrzenią do przeprowadzenia refleksji nad sprawami bieżącymi, przeszłymi i przyszłymi,
- "czynnością" doprowadzającą organizm do stanu równowagi w obszarze wiedzy, estetyki, relacji międzyludzkich.
Jak w praktyce tę pożądaną ciszę realizujemy?
- poprzez milczenie - czyli zewnętrzny przejaw ciszy; stan wynikający z naszego wyboru (milczeć można także w hałasie; prawdziwa cisza hałasu nie znosi),
- poprzez koncentrację - skupienie, ześrodkowanie uwagi (świadomości), skierowanie uwagi na określoną myśl, przedmiot, zagadnienie - i - utrzymywanie takiego stanu przez dłuższy czas,
- poprzez kontemplację - rodzaj medytacji polegający na skupieniu uwagi i pogrążeniu się w myślach, analitycznym przyglądaniu się czemuś, rozważaniu zależności oraz przyczyn i skutków określonych stanów rzeczy czy określonych zjawisk.
Wszystkie z wymienionych przejawów ciszy to "medytacja". Rozumiemy ją jako ćwiczenia umysłowe polegające na podnoszeniu (na wyższy poziom) naszej świadomości. W fascynowaniu się ciszą chodzi więc (przede wszystkim!!!) o lepsze rozumienia siebie i wszystkiego co dzieje się wokół nas w określonej chwili - oraz tego - co nas w pewnym momencie interesuje, i tego, czego jesteśmy (lub chcemy w najbliższym czasie być) sprawcami.
Jakie walory ma cisza?
- nastraja pozytywnie,
- daje energię,
- pozwala skupić uwagę na rzeczach w danym momencie ważnych,
- pozwala uporządkować myśli i ustalić sensowny program działania,
- pozwala spojrzeć na sprawę na nowo, z zachowaniem pewnego dystansu,
- pozwala zweryfikować popełnione już błędy w wykonanych czynnościach,
- pozwala świadomie kontrolować bieg wydarzeń,
- pozwala szukać nowatorskich rozwiązań,
- pozwala popatrzeć wstecz i odnotować sukcesy i porażki,
- pozwala panować nad uczuciami i nastrojami towarzyszącymi podejmowanym działaniom,
- pozwala odróżniać marzenia i nadzieje od rzeczywistości.
Gdzie szukać ciszy?
Wszędzie: w domu, w pracy, w uprawianiu sportu, turystyki, ... . To kilkuminutowy bezruch i słuchanie własnego oddechu i siebie. To zadawanie sobie pytań i udzielanie odpowiedzi. To dostrzeganie spraw, rzeczy, zjawisk, praw natury i roli człowieka w kształtowaniu przestrzeni.
Kiedy koniecznie trzeba skorzystać z ciszy?
- wtedy, gdy tracimy kontrolę nad sobą,
- wtedy, gdy mamy dylematy i problemy,
- wtedy, gdy chcemy po swojemu przeżyć radość z sukcesu, zachwyt czy gorycz porażki.
Cisza służy zdystansowaniu się od odmóżdżającego krzyku świata i popatrzeniu na rzeczywistość według własnego oglądu, z własnego punktu widzenia, poprzez własną wiedzę i doświadczenie, poprzez własne możliwości intelektualne i finansowe. W ciszy zrozumiemy, że "tylko w spokojnej wodzie można zobaczyć odbicie księżyca"(maksyma Dalekiego Wschodu), i że "istnieje ogromna przestrzeń wolności, którą możemy po swojemu i sensownie zagospodarować wtedy, gdy weźmiemy sprawy w swoje ręce."(Miguel Ruiz)
Myśli ludzi znaczących o roli ciszy w życiu każdego z nas:
"Cisza jest głosów zbieraniem." (Cyprian Kamil Norwid)
"Cisza jest przystanią zmęczonego słowa." (Roman Mleczko)
"Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy." (Adam Mickiewicz)
"Miłość jest przede wszystkim zasłuchaniem w ciszy. Kochać to rozpamiętywać." (Antoine de Saint-Exupery)
ciszy pragnę
takiej co
na brzegach warg osiada
od całowania oderwanej
miękkiej i pełnej smaku
ciszy chcę
wtulonej w ciepło
pierwszej pieszczoty
zawstydzonej i niepewnej
niech zalepi mi oczy
zatka uszy
przytuli do siebie
i trwa
Mózg pracuje naprzemiennie. Po aktywności potrzebuje ciszy. Współczesny człowiek nie chce o tym pamiętać. Kontaktuje się wirtualnie z każdym, z kim chce - a ma problem ze skontaktowaniem się z sobą samym.
Czym jest cisza?
- spotkaniem z sobą,
- przestrzenią do przeprowadzenia refleksji nad sprawami bieżącymi, przeszłymi i przyszłymi,
- "czynnością" doprowadzającą organizm do stanu równowagi w obszarze wiedzy, estetyki, relacji międzyludzkich.
Jak w praktyce tę pożądaną ciszę realizujemy?
- poprzez milczenie - czyli zewnętrzny przejaw ciszy; stan wynikający z naszego wyboru (milczeć można także w hałasie; prawdziwa cisza hałasu nie znosi),
- poprzez koncentrację - skupienie, ześrodkowanie uwagi (świadomości), skierowanie uwagi na określoną myśl, przedmiot, zagadnienie - i - utrzymywanie takiego stanu przez dłuższy czas,
- poprzez kontemplację - rodzaj medytacji polegający na skupieniu uwagi i pogrążeniu się w myślach, analitycznym przyglądaniu się czemuś, rozważaniu zależności oraz przyczyn i skutków określonych stanów rzeczy czy określonych zjawisk.
Wszystkie z wymienionych przejawów ciszy to "medytacja". Rozumiemy ją jako ćwiczenia umysłowe polegające na podnoszeniu (na wyższy poziom) naszej świadomości. W fascynowaniu się ciszą chodzi więc (przede wszystkim!!!) o lepsze rozumienia siebie i wszystkiego co dzieje się wokół nas w określonej chwili - oraz tego - co nas w pewnym momencie interesuje, i tego, czego jesteśmy (lub chcemy w najbliższym czasie być) sprawcami.
Jakie walory ma cisza?
- nastraja pozytywnie,
- daje energię,
- pozwala skupić uwagę na rzeczach w danym momencie ważnych,
- pozwala uporządkować myśli i ustalić sensowny program działania,
- pozwala spojrzeć na sprawę na nowo, z zachowaniem pewnego dystansu,
- pozwala zweryfikować popełnione już błędy w wykonanych czynnościach,
- pozwala świadomie kontrolować bieg wydarzeń,
- pozwala szukać nowatorskich rozwiązań,
- pozwala popatrzeć wstecz i odnotować sukcesy i porażki,
- pozwala panować nad uczuciami i nastrojami towarzyszącymi podejmowanym działaniom,
- pozwala odróżniać marzenia i nadzieje od rzeczywistości.
Gdzie szukać ciszy?
Wszędzie: w domu, w pracy, w uprawianiu sportu, turystyki, ... . To kilkuminutowy bezruch i słuchanie własnego oddechu i siebie. To zadawanie sobie pytań i udzielanie odpowiedzi. To dostrzeganie spraw, rzeczy, zjawisk, praw natury i roli człowieka w kształtowaniu przestrzeni.
Kiedy koniecznie trzeba skorzystać z ciszy?
- wtedy, gdy tracimy kontrolę nad sobą,
- wtedy, gdy mamy dylematy i problemy,
- wtedy, gdy chcemy po swojemu przeżyć radość z sukcesu, zachwyt czy gorycz porażki.
Cisza służy zdystansowaniu się od odmóżdżającego krzyku świata i popatrzeniu na rzeczywistość według własnego oglądu, z własnego punktu widzenia, poprzez własną wiedzę i doświadczenie, poprzez własne możliwości intelektualne i finansowe. W ciszy zrozumiemy, że "tylko w spokojnej wodzie można zobaczyć odbicie księżyca"(maksyma Dalekiego Wschodu), i że "istnieje ogromna przestrzeń wolności, którą możemy po swojemu i sensownie zagospodarować wtedy, gdy weźmiemy sprawy w swoje ręce."(Miguel Ruiz)
Myśli ludzi znaczących o roli ciszy w życiu każdego z nas:
"Cisza jest głosów zbieraniem." (Cyprian Kamil Norwid)
"Cisza jest przystanią zmęczonego słowa." (Roman Mleczko)
"Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy." (Adam Mickiewicz)
"Miłość jest przede wszystkim zasłuchaniem w ciszy. Kochać to rozpamiętywać." (Antoine de Saint-Exupery)
wtorek, 5 września 2017
"Czytać wiele"
Hanna Łochocka "Przyjaciel na całe życie" (fragm.)
Nie trzeba molem być książkowym,
grzbietu nad stołem ciągle schylać,
od kartek nie odrywać głowy
i książki w rękę brać co chwila.
Lecz w dzień powszedni czy w niedzielę
sam na sam z książką usiąść sobie,
witać się z nią jak z przyjacielem,
długo się bez niej nie móc obejść.
Nie trzeba bać się, że czasami
zmęczy nas książka albo znuży.
Bo ona chce pogadać z nami,
namówić chce nas do podróży,
pocieszyć chce, rozśmieszyć nieraz,
chce pożartować, bawić, uczyć
i kolorowy świat otwierać
czarną literą - cennym kluczem.
Początek roku szkolnego to dobry czas na rozmowy o czytelnictwie. Pod koniec lata budzą się tęsknoty do poznawania czegoś nowego, nieznanego, innego (a możliwego do realizowania w zaciszu domowym) oraz ochota na zgłębianie tematów mniej znanych, ale interesujących, wartych (z różnych powodów) dokładniejszego poznania. Czytelnictwo dobrze służy realizacji takich tęsknot - to sprawdzony sposób wypełniania sensem i treścią każdej wolnej chwili - a szczególnie długich wieczorów i bezsennych nocy.
Dlaczego czytam?
- bo mam potrzebę literackiego podróżowania w różne miejsca, różne światy, przez różne życiowe problemy,
- bo lubię "wędrować"po krainach wyobraźni autora książki,
- bo mam przyjemność poznawania pięknych opisów zdarzeń, delektowania się zaskakującymi spostrzeżeniami i porównaniami,
- bo cenię sobie bycie "sam na sam" z bohaterem/bohaterami książki,
- bo towarzyszą mi podczas czytania różne osobiste przemyślenia, emocje, odkrycia,
- bo mogę podziwiać autora za określoną wrażliwość i umiejętność doboru słów do opisania osób, sytuacji, problemów, przeżyć,
- bo każda książka to doskonałe spotkanie z bohaterem/bohaterami, z których losem/losami się utożsamiam,
- bo przeżywam różne emocje i rozterki,
- bo mogę poznawać świat i jego problemy, ludzi, ich potrzeby i pasje, typy osobowości, zachowania i rozterki, konsekwencje poczynań i decyzji,
- bo czytelnictwo kształtuje mój światopogląd,
- bo książki dostarczają mi wielu pomysłów na budowanie własnego oryginalnego świata,
- bo czytelnictwo dodaje mi seksapilu - powoduje, że czuję się bardziej atrakcyjna i swobodna,
- bo czytaniu towarzyszy skupienie uwagi, relaks i odprężenie.
Co sądzę o czytelnictwie?
Uważam, że bez niego nie ma mowy o świadomym funkcjonowaniu w życiu codziennym. Czytanie uczy, kształtuje, usamodzielnia, uspokaja, odstresowuje, wyrabia cierpliwość, jest tanie i możliwe "do realizacji" w każdych warunkach. Każdy rozsądny człowiek to wie i stara się czytać, kiedy tylko może.
(J. Kosiński)"Książki zrobiły na mnie szalone wrażenie. Ze zwykłych kartek papieru wyczarowywało się świat, równie prawdziwy, jak ten doświadczany zmysłami. Co więcej, świat książek, niby mięso konserwowe, był bogatszy i lepiej przyprawiony, niż ten oglądany dookoła. W życiu codziennym np. widywało się wiele osób, nigdy ich dobrze nie poznając, podczas gdy o postaciach z książek wiedziało się i co myślą, i co zamierzają."
A oto kilka cytatów, dających wiele do myślenia:
"Wystrzegaj się ludzi jednej książki." (Św. Tomasz)
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła." (Wisława Szymborska)
"Wszystko, co we mnie dobre, zawdzięczam książce." (Maksym Gorki)
"Książka, nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania."(Ignacy Krasicki)
Nie trzeba molem być książkowym,
grzbietu nad stołem ciągle schylać,
od kartek nie odrywać głowy
i książki w rękę brać co chwila.
Lecz w dzień powszedni czy w niedzielę
sam na sam z książką usiąść sobie,
witać się z nią jak z przyjacielem,
długo się bez niej nie móc obejść.
Nie trzeba bać się, że czasami
zmęczy nas książka albo znuży.
Bo ona chce pogadać z nami,
namówić chce nas do podróży,
pocieszyć chce, rozśmieszyć nieraz,
chce pożartować, bawić, uczyć
i kolorowy świat otwierać
czarną literą - cennym kluczem.
Początek roku szkolnego to dobry czas na rozmowy o czytelnictwie. Pod koniec lata budzą się tęsknoty do poznawania czegoś nowego, nieznanego, innego (a możliwego do realizowania w zaciszu domowym) oraz ochota na zgłębianie tematów mniej znanych, ale interesujących, wartych (z różnych powodów) dokładniejszego poznania. Czytelnictwo dobrze służy realizacji takich tęsknot - to sprawdzony sposób wypełniania sensem i treścią każdej wolnej chwili - a szczególnie długich wieczorów i bezsennych nocy.
Dlaczego czytam?
- bo mam potrzebę literackiego podróżowania w różne miejsca, różne światy, przez różne życiowe problemy,
- bo lubię "wędrować"po krainach wyobraźni autora książki,
- bo mam przyjemność poznawania pięknych opisów zdarzeń, delektowania się zaskakującymi spostrzeżeniami i porównaniami,
- bo cenię sobie bycie "sam na sam" z bohaterem/bohaterami książki,
- bo towarzyszą mi podczas czytania różne osobiste przemyślenia, emocje, odkrycia,
- bo mogę podziwiać autora za określoną wrażliwość i umiejętność doboru słów do opisania osób, sytuacji, problemów, przeżyć,
- bo każda książka to doskonałe spotkanie z bohaterem/bohaterami, z których losem/losami się utożsamiam,
- bo przeżywam różne emocje i rozterki,
- bo mogę poznawać świat i jego problemy, ludzi, ich potrzeby i pasje, typy osobowości, zachowania i rozterki, konsekwencje poczynań i decyzji,
- bo czytelnictwo kształtuje mój światopogląd,
- bo książki dostarczają mi wielu pomysłów na budowanie własnego oryginalnego świata,
- bo czytelnictwo dodaje mi seksapilu - powoduje, że czuję się bardziej atrakcyjna i swobodna,
- bo czytaniu towarzyszy skupienie uwagi, relaks i odprężenie.
Co sądzę o czytelnictwie?
Uważam, że bez niego nie ma mowy o świadomym funkcjonowaniu w życiu codziennym. Czytanie uczy, kształtuje, usamodzielnia, uspokaja, odstresowuje, wyrabia cierpliwość, jest tanie i możliwe "do realizacji" w każdych warunkach. Każdy rozsądny człowiek to wie i stara się czytać, kiedy tylko może.
(J. Kosiński)"Książki zrobiły na mnie szalone wrażenie. Ze zwykłych kartek papieru wyczarowywało się świat, równie prawdziwy, jak ten doświadczany zmysłami. Co więcej, świat książek, niby mięso konserwowe, był bogatszy i lepiej przyprawiony, niż ten oglądany dookoła. W życiu codziennym np. widywało się wiele osób, nigdy ich dobrze nie poznając, podczas gdy o postaciach z książek wiedziało się i co myślą, i co zamierzają."
A oto kilka cytatów, dających wiele do myślenia:
"Wystrzegaj się ludzi jednej książki." (Św. Tomasz)
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła." (Wisława Szymborska)
"Wszystko, co we mnie dobre, zawdzięczam książce." (Maksym Gorki)
"Książka, nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania."(Ignacy Krasicki)
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
"Obserwować migracje ptaków"
Jan Petryszyn "Piosenka dla ptaka"
Kiedy podnieść się nie możesz
i ogarnia cię zwątpienie,
wtedy nie płacz, ptaku, nie płacz.
Podnieś głowę w stronę nieba,
uwierz skrzydłom,
one kiedyś ci pomogą
unieść się nad ziemię, wstać.
Lot twój będzie tak wysoki,
lot twój będzie tak daleki,
ile wiary i nadziei
własnym skrzydłom możesz dać.
A jak będziesz w pierwszym locie
bliżej nieba, dalej ziemi,
nie zapomnij tam, w przestrzeni,
nie zapomnij tam, w błękicie
o tym małym skrawku ziemi,
gdzie powstało twoje życie.
Ptaki zawsze fascynowały ludzi - są wolne, dzikie, płochliwe i potrafią latać. Mimo, że żyją blisko nas - wciąż niewiele o nich wiemy. Warto więc zainteresować się życiem ptaków, ich zachowaniami i zwyczajami - szczególnie w okresie późnego lata i jesienią. Obserwacje dostarczą nam wiedzy i pozwolą przeżyć piękne chwile w kontakcie z naturą, której znaczącą część stanowią ptaki.
W Polsce żyje ok. 350 gatunków ptaków. Zacznijmy ich rozpoznawanie od tych, które towarzyszą nam każdego dnia. Zwróćmy uwagę na często pojawiające się w naszej bliskości gołębie, spróbujmy odróżnić kosa od szpaka, dostrzeżmy stadko sikorek, rozpoznajmy kawkę po jej szaro-popielatym kapturze i błysku niebieskiego oka. Słowem - rozpoznajmy i nazywajmy ptaki z najbliższego otoczenia.
Sierpień jest czasem wędrówek na zimowiska. Najwcześniej wyruszający wędrowcy już zniknęli z naszych okolic (np. jerzyki), inne odlatujące na czas zimy przygotowują się do zmiany miejsca pobytu. Odlatują wilgi, kukułki, liczne gatunki ptaków wodnych i błotnych. Na drutach instalacji elektrycznych można zobaczyć jaskółki "naradzające się" przed wędrówką na południe. Na łąkach organizują "sejmiki" stada bocianów przed wędrówką do Afryki (odlot ok. 24.08). Wymienione i niewymienione (bo mniej znane) ptaki i ich zachowania mogą nas zaciekawiać, zadziwiać i zachwycać. Na pewno jednak uruchomią nasze myślenie. Uświadomią nam, że w przyrodzie nie ma chaosu, że obowiązuje porządek, zasady, kalendarz, a wszystkim - zarówno zwierzętom, jak i ptakom - dobrze znane są prawa natury.
Gdzie należy się wybrać, by móc podziwiać ptactwo w czasie późnego lata i jesieni?
Ptaki zatrzymują się zawsze na żerowiskach. Należy więc obserwować je w okolicach:
- płycizn nadrzecznych, płycizn stawów rybnych, płycizn sztucznych zbiorników wodnych (łabędzie, kaczki),
- parków miejskich (dzięcioły, ptaki wróblowate),
- podmokłych łąk i pastwisk (bociany, czaple),
- świeżo skoszonych łąk, świeżo zaoranych pól (myszołowy, pustułki, czajki),
- parków narodowych i krajobrazowych,
- obrzeży lasów
oraz patrząc w niebo w otwartych przestrzeniach.
W obserwacji ptaków pomocne bywa posiadanie sprzętu optycznego (luneta, lornetka z dużym przybliżeniem, aparat fotograficzny). Warto też mieć z sobą atlas ptaków i na bieżąco identyfikować i nazywać obserwowane okazy.
I informacja warta przypomnienia. Oprócz lokalnych miejsc przebywania ptactwa, są obszary w Polsce szczególnie przez ptactwo ulubione. Ostojami ptactwa wodnego są tereny: Doliny Biebrzy, ujścia Warty, stawów w Dolinie Baryczy. Góry to środowisko właściwe ptakom drapieżnym (sowy, kuraki, gatunki wysokogórskie). Wybrzeże Morza Bałtyckiego stanowi ważny szlak migracyjny dla wielu, często rzadkich, gatunków ptactwa.
Na zakończenie kilka, według mnie wymownych, powiedzeń o ptakach. Oto one:
"Starego wróbla na plewy nie złapiesz."
"Gdzie ścierwo, tam się kruki gromadzą."
"Na jednej łące wół patrzy trawy, a bocian żaby."
"Gniewa kruka czarna wrona, a sam czarny, jak i ona."
"Zły to ptak, co swe gniazdo kala."
Kiedy podnieść się nie możesz
i ogarnia cię zwątpienie,
wtedy nie płacz, ptaku, nie płacz.
Podnieś głowę w stronę nieba,
uwierz skrzydłom,
one kiedyś ci pomogą
unieść się nad ziemię, wstać.
Lot twój będzie tak wysoki,
lot twój będzie tak daleki,
ile wiary i nadziei
własnym skrzydłom możesz dać.
A jak będziesz w pierwszym locie
bliżej nieba, dalej ziemi,
nie zapomnij tam, w przestrzeni,
nie zapomnij tam, w błękicie
o tym małym skrawku ziemi,
gdzie powstało twoje życie.
Ptaki zawsze fascynowały ludzi - są wolne, dzikie, płochliwe i potrafią latać. Mimo, że żyją blisko nas - wciąż niewiele o nich wiemy. Warto więc zainteresować się życiem ptaków, ich zachowaniami i zwyczajami - szczególnie w okresie późnego lata i jesienią. Obserwacje dostarczą nam wiedzy i pozwolą przeżyć piękne chwile w kontakcie z naturą, której znaczącą część stanowią ptaki.
W Polsce żyje ok. 350 gatunków ptaków. Zacznijmy ich rozpoznawanie od tych, które towarzyszą nam każdego dnia. Zwróćmy uwagę na często pojawiające się w naszej bliskości gołębie, spróbujmy odróżnić kosa od szpaka, dostrzeżmy stadko sikorek, rozpoznajmy kawkę po jej szaro-popielatym kapturze i błysku niebieskiego oka. Słowem - rozpoznajmy i nazywajmy ptaki z najbliższego otoczenia.
Sierpień jest czasem wędrówek na zimowiska. Najwcześniej wyruszający wędrowcy już zniknęli z naszych okolic (np. jerzyki), inne odlatujące na czas zimy przygotowują się do zmiany miejsca pobytu. Odlatują wilgi, kukułki, liczne gatunki ptaków wodnych i błotnych. Na drutach instalacji elektrycznych można zobaczyć jaskółki "naradzające się" przed wędrówką na południe. Na łąkach organizują "sejmiki" stada bocianów przed wędrówką do Afryki (odlot ok. 24.08). Wymienione i niewymienione (bo mniej znane) ptaki i ich zachowania mogą nas zaciekawiać, zadziwiać i zachwycać. Na pewno jednak uruchomią nasze myślenie. Uświadomią nam, że w przyrodzie nie ma chaosu, że obowiązuje porządek, zasady, kalendarz, a wszystkim - zarówno zwierzętom, jak i ptakom - dobrze znane są prawa natury.
Gdzie należy się wybrać, by móc podziwiać ptactwo w czasie późnego lata i jesieni?
Ptaki zatrzymują się zawsze na żerowiskach. Należy więc obserwować je w okolicach:
- płycizn nadrzecznych, płycizn stawów rybnych, płycizn sztucznych zbiorników wodnych (łabędzie, kaczki),
- parków miejskich (dzięcioły, ptaki wróblowate),
- podmokłych łąk i pastwisk (bociany, czaple),
- świeżo skoszonych łąk, świeżo zaoranych pól (myszołowy, pustułki, czajki),
- parków narodowych i krajobrazowych,
- obrzeży lasów
oraz patrząc w niebo w otwartych przestrzeniach.
W obserwacji ptaków pomocne bywa posiadanie sprzętu optycznego (luneta, lornetka z dużym przybliżeniem, aparat fotograficzny). Warto też mieć z sobą atlas ptaków i na bieżąco identyfikować i nazywać obserwowane okazy.
I informacja warta przypomnienia. Oprócz lokalnych miejsc przebywania ptactwa, są obszary w Polsce szczególnie przez ptactwo ulubione. Ostojami ptactwa wodnego są tereny: Doliny Biebrzy, ujścia Warty, stawów w Dolinie Baryczy. Góry to środowisko właściwe ptakom drapieżnym (sowy, kuraki, gatunki wysokogórskie). Wybrzeże Morza Bałtyckiego stanowi ważny szlak migracyjny dla wielu, często rzadkich, gatunków ptactwa.
Na zakończenie kilka, według mnie wymownych, powiedzeń o ptakach. Oto one:
"Starego wróbla na plewy nie złapiesz."
"Gdzie ścierwo, tam się kruki gromadzą."
"Na jednej łące wół patrzy trawy, a bocian żaby."
"Gniewa kruka czarna wrona, a sam czarny, jak i ona."
"Zły to ptak, co swe gniazdo kala."
sobota, 12 sierpnia 2017
"Pielęgnować tradycję"
Lucyna Cieślik "Ziołowe wiązanki"
podaruję Ci bukiecik zasuszonych ziół
lato szybko mija chwycę zapach z pól
wplotę go w naręcze mięty i dziurawca
i powstanie barwna tęcza piękna jak z obrazka
potem do domu przyniosę rumianku i trawy woń
grzecznie lato poproszę nie odchodź jeszcze stąd
zostaw barwne motyle nawłocie i macierzanki
nim odejdziesz na chwilę zasuszę ziołowe wiązanki
15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zwana powszechnie Świętem Matki Boskiej Zielnej. Jest to bardzo "stare" święto. Zaczęto je obchodzić na Wschodzie w VI wieku, a od X-go wieku znany jest zwyczaj święcenia ziół i owoców.
Wczesnochrześcijańska legenda głosi, że Apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty. Na pamiątkę tego "odkrycia" po dzień dzisiejszy niesie się do kościołów - w celu poświęcenia - zioła, kwiaty, zboża, owoce i warzywa - cuda, perły i klejnoty ojczystej flory ułożone w arcydzieła sztuki bukieciarskiej.
Kolorowe wiązanki są podziękowaniem za zbiory. Przygotowywanie i święcenie bukietów jest dla gospodarzy wielkim przeżyciem - odbywa się zawsze w scenerii pełnego lata, przy pełnym bogactwie darów ojczystej przyrody, w czasie refleksyjnym, wakacyjnym.
Z czego układamy bukiety do poświęcenia w Dniu MB Zielnej?
Podstawą każdego bukietu są kłosy zbóż: żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa. Do tej "bazy" dodajemy warzywa i owoce: marchew, pietruszkę, cebulę, koper, mak oraz nabity na patyk ziemniak i jabłko. Całość ubieramy w zioła: miętę, dziurawiec, krwawnik, piołun, wrotycz - oraz - w piękne i ozdobne kwiaty lata: dalie, słoneczniki, nagietki, rudbekie, aksamitki. Wykończenie wiązanki stanowią - należycie dobrane - ozdóbki pasmanteryjne.
Jaki jest los bukietu po przyniesieniu go do domu?
Są różne zwyczaje lokalne. W mojej tradycji wiązankę zawiesza się przy drzwiach wejściowych do domu. Ma ona oznajmiać domownikom i przybyszom, że dary Ziemi zostały poświęcone, że obrzęd ten traktowany jest poważnie i z szacunkiem. Ma też informować odwiedzających domostwo, że tradycja jest tu ważna, a moc ochronna ziela - pożądana i potrzebna.
Powiedzenia na uroczystość Matki Boskiej Zielnej głoszą:
"Na Wniebowzięcie zakończone żęcie."
"Na Wniebowzięcie słota, w jesieni dużo błota."
Gdy Zielna Matka (15.08) deszcz przynosi, to zwykle w Narodzenie Matki (8.09) rosi."
podaruję Ci bukiecik zasuszonych ziół
lato szybko mija chwycę zapach z pól
wplotę go w naręcze mięty i dziurawca
i powstanie barwna tęcza piękna jak z obrazka
potem do domu przyniosę rumianku i trawy woń
grzecznie lato poproszę nie odchodź jeszcze stąd
zostaw barwne motyle nawłocie i macierzanki
nim odejdziesz na chwilę zasuszę ziołowe wiązanki
15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zwana powszechnie Świętem Matki Boskiej Zielnej. Jest to bardzo "stare" święto. Zaczęto je obchodzić na Wschodzie w VI wieku, a od X-go wieku znany jest zwyczaj święcenia ziół i owoców.
Wczesnochrześcijańska legenda głosi, że Apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty. Na pamiątkę tego "odkrycia" po dzień dzisiejszy niesie się do kościołów - w celu poświęcenia - zioła, kwiaty, zboża, owoce i warzywa - cuda, perły i klejnoty ojczystej flory ułożone w arcydzieła sztuki bukieciarskiej.
Kolorowe wiązanki są podziękowaniem za zbiory. Przygotowywanie i święcenie bukietów jest dla gospodarzy wielkim przeżyciem - odbywa się zawsze w scenerii pełnego lata, przy pełnym bogactwie darów ojczystej przyrody, w czasie refleksyjnym, wakacyjnym.
Z czego układamy bukiety do poświęcenia w Dniu MB Zielnej?
Podstawą każdego bukietu są kłosy zbóż: żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa. Do tej "bazy" dodajemy warzywa i owoce: marchew, pietruszkę, cebulę, koper, mak oraz nabity na patyk ziemniak i jabłko. Całość ubieramy w zioła: miętę, dziurawiec, krwawnik, piołun, wrotycz - oraz - w piękne i ozdobne kwiaty lata: dalie, słoneczniki, nagietki, rudbekie, aksamitki. Wykończenie wiązanki stanowią - należycie dobrane - ozdóbki pasmanteryjne.
Jaki jest los bukietu po przyniesieniu go do domu?
Są różne zwyczaje lokalne. W mojej tradycji wiązankę zawiesza się przy drzwiach wejściowych do domu. Ma ona oznajmiać domownikom i przybyszom, że dary Ziemi zostały poświęcone, że obrzęd ten traktowany jest poważnie i z szacunkiem. Ma też informować odwiedzających domostwo, że tradycja jest tu ważna, a moc ochronna ziela - pożądana i potrzebna.
Powiedzenia na uroczystość Matki Boskiej Zielnej głoszą:
"Na Wniebowzięcie zakończone żęcie."
"Na Wniebowzięcie słota, w jesieni dużo błota."
Gdy Zielna Matka (15.08) deszcz przynosi, to zwykle w Narodzenie Matki (8.09) rosi."
niedziela, 6 sierpnia 2017
"Podróżować ze smakiem"
Wanda Chotomska "Kawka"
Siedzi kawka
nad sadzawką.
- Chodź się napić
kawki, kawko!
Będziesz piła
filiżanką
czarną kawkę
ze śmietanką.
Ale kawka nie chce kawki.
Woli wodę
pić z sadzawki.
Podróże ze smakiem to całoroczna forma turystyki, kompatybilna z każdą ze znanych form podróżowania. Jeść musimy przecież codziennie. Lubimy też jeść dobrze, a więc smacznie, wykwintnie. Ciekawią nas lokalne smaki, lokalne propozycje kulinarne i lokalne tradycje kulinarne.
Regionalne potrawy, trunki i specjały są źródłem ważnych wrażeń podróżniczych.
Świat poznajemy bowiem wielozmysłowo, a więc za pomocą zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku. W czasie podróży zbieramy więc, w sposób mimowolny lub zamierzony, doświadczenia z każdej z wymienionych "kategorii doświadczeń zmysłowych".
W zależności od miejsca turystycznego pobytu i przyjętych założeń poznawczych powinniśmy dokładać starań, by - korzystając z okazji - poznać też kulturę i sztukę kulinarną zwiedzanej okolicy. Ten aspekt podróży możemy realizować np. odwiedzając wybrane/charakterystyczne placówki gastronomiczne znajdujące się w miejscu pobytu (np. te łączące kulinarną awangardę z kulinarną tradycją) oraz - poprzez poznanie lokalnych targowisk, hal targowych, obejrzenie i degustację wystawianych do sprzedaży produktów, orientację w ich cenach, rozmowy z kupcami i kupującymi. Wiedza o rynku artykułów codziennej konsumpcji i codziennego użytku daje obraz funkcjonowania mieszkańców w rytmie poszczególnych dni i miesięcy roku.
"Specyfikę handlu targowiskowego widać dobrze szczególnie na straganach owocowo-warzywnych. Na pierwszy rzut oka wszystkie oferują mniej więcej to samo. Stali bywalcy ryneczku wiedzą jednak, że na jednym stoisku dostaną ziemniaki w ulubionej odmianie i doskonałą włoszczyznę, inne oferuje szeroki wybór jabłek, na kolejnym można kupić tańsze owoce sezonowe i np. doskonałe ogórki małosolne, a w narożnym boksie znajduje się największy wybór owoców egzotycznych i droższych warzyw, jak szparagi czy pomidorki koktajlowe. W sumie oferta alejki owocowo-warzywnej jest bogatsza od tej, jaką mają największe hipermarkety.
Handel targowiskowy zachował najwięcej z dawnych czasów, gdy zakupy były swego rodzaju okazją towarzyską. Można tu pożartować ze sprzedawcą, ponarzekać na pogodę, drożyznę czy nieurodzaj, pogrymasić przy wybieraniu towaru, a nawet ... trochę się potargować. To zupełnie inny styl robienia zakupów niż w dyskoncie czy hipermarkecie." (Gazeta Wyborcza)
Podróże ze smakiem są doskonałym źródłem wiedzy o historii miejsca, ludziach, lokalnych legendach i podaniach krążących wśród mieszkańców, a także tej wiedzy dotyczącej ludzkiej codzienności. Codziennością właśnie - zajmujemy się każdego dnia - niezależnie od naszego zamieszkania, wykształcenia i piastowanych stanowisk.
Spotkania z ludźmi w miejscach kulinarno-handlowych sprzyjają poznawaniu przepisów na potrawy regionalne, poznawaniu smaków potraw i przyswajaniu lokalnego nazewnictwa tychże potraw. Kontakty międzyludzkie w obrębie kulinariów stanowią też inspirację do testowania zgromadzonych regionalnych przepisów kulinarnych, i - tym samym - ochronie przed zapomnieniem lokalnych tradycji kulinarnych.
W Polsce jest wiele szlaków kulinarnych, które powstały z potrzeby podkreślenia odrębności lokalnych kuchni, niezwykłych tradycji i specyfiki wytwarzania żywności. Oto one:
- Szlak Karpia w Dolinie Karpia w Zatorze (7 małopolskich gmin);
- Szlak Kulinarny Podkarpackie Smaki;
- Szlak Gdańsk - Pomorskie Culinary Prestige;
-Szlak "Przystanki Kulinarne Suwalszczyzny i Mazur";
- Szlak Kulinarny "Opolski Brifyj";
- Kujawsko-Pomorski Szlak Gęsinowy;
- Sandomierski Szlak Winiarski;
- Szlak Oscypkowy - "od bacówki do bacówki" wśród pejzaży Tatr, Beskidów, Pienin i Gorców;
- Szlak Kulinarny Poznań;
- Szlak Kulinarny Smaki Podhala;
- Szlak Smaków Krainy Lessowych Wąwozów (Lubelszczyzna);
- Szlak Kulinarny "Mazowiecka Micha Szlachecka";
- Szlak Karpia "Bielska Kraina";
- Szlak Tradycji i Smaku (zakole Dolnej Wisły - okolice Torunia i Bydgoszczy);
- Małopolska Trasa Smakoszy.
Miejmy wrażliwość na kulinarną specyfikę różnych regionów Polski i poznajmy smaki kuchni regionalnych przy okazji odwiedzania różnych miejscowości, krain geograficznych czy historycznych. Zwróćmy uwagę na różne oznakowania różnych szlaków kulinarnych. Kosztujmy, smakujmy, degustujmy.
Zakończę wypowiedź cytatami o znaczeniu jedzenia w każdym czasie i każdych okolicznościach:
"Przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra". (Epikur)
"Po dobrym obiedzie nie ma się pretensji do nikogo - nawet do własnej rodziny." (Oscar Wilde)
"Kiedy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą." (H. Sienkiewicz)
Siedzi kawka
nad sadzawką.
- Chodź się napić
kawki, kawko!
Będziesz piła
filiżanką
czarną kawkę
ze śmietanką.
Ale kawka nie chce kawki.
Woli wodę
pić z sadzawki.
Podróże ze smakiem to całoroczna forma turystyki, kompatybilna z każdą ze znanych form podróżowania. Jeść musimy przecież codziennie. Lubimy też jeść dobrze, a więc smacznie, wykwintnie. Ciekawią nas lokalne smaki, lokalne propozycje kulinarne i lokalne tradycje kulinarne.
Regionalne potrawy, trunki i specjały są źródłem ważnych wrażeń podróżniczych.
Świat poznajemy bowiem wielozmysłowo, a więc za pomocą zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku. W czasie podróży zbieramy więc, w sposób mimowolny lub zamierzony, doświadczenia z każdej z wymienionych "kategorii doświadczeń zmysłowych".
W zależności od miejsca turystycznego pobytu i przyjętych założeń poznawczych powinniśmy dokładać starań, by - korzystając z okazji - poznać też kulturę i sztukę kulinarną zwiedzanej okolicy. Ten aspekt podróży możemy realizować np. odwiedzając wybrane/charakterystyczne placówki gastronomiczne znajdujące się w miejscu pobytu (np. te łączące kulinarną awangardę z kulinarną tradycją) oraz - poprzez poznanie lokalnych targowisk, hal targowych, obejrzenie i degustację wystawianych do sprzedaży produktów, orientację w ich cenach, rozmowy z kupcami i kupującymi. Wiedza o rynku artykułów codziennej konsumpcji i codziennego użytku daje obraz funkcjonowania mieszkańców w rytmie poszczególnych dni i miesięcy roku.
"Specyfikę handlu targowiskowego widać dobrze szczególnie na straganach owocowo-warzywnych. Na pierwszy rzut oka wszystkie oferują mniej więcej to samo. Stali bywalcy ryneczku wiedzą jednak, że na jednym stoisku dostaną ziemniaki w ulubionej odmianie i doskonałą włoszczyznę, inne oferuje szeroki wybór jabłek, na kolejnym można kupić tańsze owoce sezonowe i np. doskonałe ogórki małosolne, a w narożnym boksie znajduje się największy wybór owoców egzotycznych i droższych warzyw, jak szparagi czy pomidorki koktajlowe. W sumie oferta alejki owocowo-warzywnej jest bogatsza od tej, jaką mają największe hipermarkety.
Handel targowiskowy zachował najwięcej z dawnych czasów, gdy zakupy były swego rodzaju okazją towarzyską. Można tu pożartować ze sprzedawcą, ponarzekać na pogodę, drożyznę czy nieurodzaj, pogrymasić przy wybieraniu towaru, a nawet ... trochę się potargować. To zupełnie inny styl robienia zakupów niż w dyskoncie czy hipermarkecie." (Gazeta Wyborcza)
Podróże ze smakiem są doskonałym źródłem wiedzy o historii miejsca, ludziach, lokalnych legendach i podaniach krążących wśród mieszkańców, a także tej wiedzy dotyczącej ludzkiej codzienności. Codziennością właśnie - zajmujemy się każdego dnia - niezależnie od naszego zamieszkania, wykształcenia i piastowanych stanowisk.
Spotkania z ludźmi w miejscach kulinarno-handlowych sprzyjają poznawaniu przepisów na potrawy regionalne, poznawaniu smaków potraw i przyswajaniu lokalnego nazewnictwa tychże potraw. Kontakty międzyludzkie w obrębie kulinariów stanowią też inspirację do testowania zgromadzonych regionalnych przepisów kulinarnych, i - tym samym - ochronie przed zapomnieniem lokalnych tradycji kulinarnych.
W Polsce jest wiele szlaków kulinarnych, które powstały z potrzeby podkreślenia odrębności lokalnych kuchni, niezwykłych tradycji i specyfiki wytwarzania żywności. Oto one:
- Szlak Karpia w Dolinie Karpia w Zatorze (7 małopolskich gmin);
- Szlak Kulinarny Podkarpackie Smaki;
- Szlak Gdańsk - Pomorskie Culinary Prestige;
-Szlak "Przystanki Kulinarne Suwalszczyzny i Mazur";
- Szlak Kulinarny "Opolski Brifyj";
- Kujawsko-Pomorski Szlak Gęsinowy;
- Sandomierski Szlak Winiarski;
- Szlak Oscypkowy - "od bacówki do bacówki" wśród pejzaży Tatr, Beskidów, Pienin i Gorców;
- Szlak Kulinarny Poznań;
- Szlak Kulinarny Smaki Podhala;
- Szlak Smaków Krainy Lessowych Wąwozów (Lubelszczyzna);
- Szlak Kulinarny "Mazowiecka Micha Szlachecka";
- Szlak Karpia "Bielska Kraina";
- Szlak Tradycji i Smaku (zakole Dolnej Wisły - okolice Torunia i Bydgoszczy);
- Małopolska Trasa Smakoszy.
Miejmy wrażliwość na kulinarną specyfikę różnych regionów Polski i poznajmy smaki kuchni regionalnych przy okazji odwiedzania różnych miejscowości, krain geograficznych czy historycznych. Zwróćmy uwagę na różne oznakowania różnych szlaków kulinarnych. Kosztujmy, smakujmy, degustujmy.
Zakończę wypowiedź cytatami o znaczeniu jedzenia w każdym czasie i każdych okolicznościach:
"Przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra". (Epikur)
"Po dobrym obiedzie nie ma się pretensji do nikogo - nawet do własnej rodziny." (Oscar Wilde)
"Kiedy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą." (H. Sienkiewicz)
Subskrybuj:
Posty (Atom)