Wakacje trwają. Spędzamy je według własnych pomysłów i możliwości. Dobra rada na czas beztroski zawiera się w wierszu Wiery Badalskiej"Jakie to wszystko ciekawe". Poznajmy jego treść i sens:
Był sobie raz ogromny głaz.
Pod głazem piach,
na głazie mech,
a obok drogą,
noga za nogą,
szło bystrych chłopców trzech.
Jeden powiada:
- To dziwny kamień.
Drugi już zbadał,
że mech jest na nim.
Trzeci się zdziwił:
- O, tu na piasku
są ślady lisa,
co wybiegł z lasku:
pewnie w kurniku
pilną miał sprawę.
Jakie to wszystko ciekawe.
I poszli dalej.
A dalej - łąka.
W trawie na skrzypkach
świerszcz sobie brzdąkał.
Wśród kwiatów
zwinna latała pszczoła...
I znów ten pierwszy chłopiec zawołał:
- Widzicie? Pszczółka!
Siadła na kwiatek.
Jakie ma nóżki
dziwne, kosmate.
Drugi się schyla:
znalazł ślimaka.
Trzeci motyla ujrzał na makach,
motyl wyglądał
jak nieba skrawek.
Jakie to wszystko ciekawe!
Na świecie dziwów
tyle dokoła
i zobaczenia wszystko jest warte.
Tylko mieć trzeba,
jak ci trzej chłopcy,
uszy i oczy otwarte.
Letni czas sprzyja poruszaniu się i przemieszczaniu. W każdym miejscu pobytu można zobaczyć coś ciekawego, dostrzec coś, o czym dotychczas nic nie wiedzieliśmy, o czym dotychczas nic nie słyszeliśmy Miejmy więc oczy i uszy szeroko otwarte na wszystkie nowości, które zamierzamy obejrzeć, i te, które nam się przytrafią. Dziecięcy wiersz dobrze radzi wszystkim posiadaczom wolnego czasu: bądźmy uważni; szczegółowo przyglądajmy się światu; gromadźmy wiedzę i doświadczenia w każdych warunkach i w każdych okolicznościach!
czwartek, 30 czerwca 2016
czwartek, 23 czerwca 2016
"Wypoczywać latem"
W kalendarzu już lato. Dla jednych - czas beztroski, laby, odpoczynku od codziennych obowiązków, podróży (w bliższe i dalsze rewiry) itp.. Dla innych - czas pracy, zarabiania, dorabiania, realizacji planów wymagających czasu tylko do własnej dyspozycji. Wiersz Kazimierza Wierzyńskiego "Na łące"jest propozycją wytchnienia dla jednych i drugich, i w każdym czasie:
Leżę na łące,
Nikogo nie ma: ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
Napływa myśl:
- To pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
A u góry
Siostry moje, białe chmury,
Wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?
Miejmy świadomość, że tylko my jesteśmy dyspozytorami własnego czasu wolnego, a dobry odpoczynek to sztuka dokonywania (odpowiednich, dla nas właściwych) wyborów.
Letni wypoczynek kojarzy się z beztroską, ruchem, korzystaniem z kąpieli słonecznych, kąpieli wodnych, wędrówkami po miejscach ulubionych i tych "do odkrycia". Najważniejsza wakacyjna rada to: stała troska o bezpieczeństwo własne, i osób, z którymi przebywamy. Troska o bezpieczeństwo obowiązuje w każdym miejscu pobytu, i przez cały czas trwania wakacji:
- nie przesadzajmy z opalaniem się;
- stosujmy obowiązujące zasady korzystania z kąpielisk - nie pokazujmy, że umiemy więcej niż umiemy;
- przed każdym zabawowym postanowieniem zadajmy sobie pytanie o bezpieczeństwo tejże zabawy;
- pamiętajmy, że alkohol i narkotyki to źli doradcy - wystrzegajmy się ich, bo mogą zepsuć nam czas relaksu, a czasem nawet całe życie;
- nie używajmy ognia w miejscach niedozwolonych;
- jako kierowcy, nie przesadzajmy z prędkością;
- pamiętajmy, że pobyt w górach domaga się wiedzy - dostosujmy się do górskich warunków i wymagań;
- nie śmiećmy w miejscach pobytu i nie niszczmy przyrody;
- nie hałasujmy i nie przeszkadzajmy innym spokojnie żyć - chodzi o innych ludzi - i - zwierzęta;
- nie róbmy innym osobom tego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć;
- pamiętajmy, że dobre wakacje to bezpieczne i mądre wakacje!!!
Skuteczne wypoczywanie jest oderwaniem się od codzienności i czerpaniem z życia.
Nie ma jednej recepty na dobry wypoczynek. Zasadą jest, że wypoczynek powinien być zmianą aktywności w stosunku do tej realizowanej w czasie pracy.
Zarówno pomysł, jak i realizacja wypoczynku znajduje się "w naszych głowach" i tylko od nas wszystko zależy. Powinniśmy mądrze wypełniać treścią i sensem czas wolny. Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, odpowiedzmy sobie na pytania: czego oczekujemy i czy w konkretnym miejscu/miejscach nasze oczekiwania mogą być spełnione? co zależy od nas, a co od okoliczności? na co nie mamy żadnego wpływu? czy warto ryzykować?
W czasie wakacji głowa też powinna pracować. Wyznaczajmy sobie chwile na zastanowienie, refleksję, wnioski.
Umberto Eco zauważył: "Kultura wyzwala ciało od zniewolenia pracą i usposabia go do kontemplacji".
Leżę na łące,
Nikogo nie ma: ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
Napływa myśl:
- To pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
A u góry
Siostry moje, białe chmury,
Wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?
Miejmy świadomość, że tylko my jesteśmy dyspozytorami własnego czasu wolnego, a dobry odpoczynek to sztuka dokonywania (odpowiednich, dla nas właściwych) wyborów.
Letni wypoczynek kojarzy się z beztroską, ruchem, korzystaniem z kąpieli słonecznych, kąpieli wodnych, wędrówkami po miejscach ulubionych i tych "do odkrycia". Najważniejsza wakacyjna rada to: stała troska o bezpieczeństwo własne, i osób, z którymi przebywamy. Troska o bezpieczeństwo obowiązuje w każdym miejscu pobytu, i przez cały czas trwania wakacji:
- nie przesadzajmy z opalaniem się;
- stosujmy obowiązujące zasady korzystania z kąpielisk - nie pokazujmy, że umiemy więcej niż umiemy;
- przed każdym zabawowym postanowieniem zadajmy sobie pytanie o bezpieczeństwo tejże zabawy;
- pamiętajmy, że alkohol i narkotyki to źli doradcy - wystrzegajmy się ich, bo mogą zepsuć nam czas relaksu, a czasem nawet całe życie;
- nie używajmy ognia w miejscach niedozwolonych;
- jako kierowcy, nie przesadzajmy z prędkością;
- pamiętajmy, że pobyt w górach domaga się wiedzy - dostosujmy się do górskich warunków i wymagań;
- nie śmiećmy w miejscach pobytu i nie niszczmy przyrody;
- nie hałasujmy i nie przeszkadzajmy innym spokojnie żyć - chodzi o innych ludzi - i - zwierzęta;
- nie róbmy innym osobom tego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć;
- pamiętajmy, że dobre wakacje to bezpieczne i mądre wakacje!!!
Skuteczne wypoczywanie jest oderwaniem się od codzienności i czerpaniem z życia.
Nie ma jednej recepty na dobry wypoczynek. Zasadą jest, że wypoczynek powinien być zmianą aktywności w stosunku do tej realizowanej w czasie pracy.
Zarówno pomysł, jak i realizacja wypoczynku znajduje się "w naszych głowach" i tylko od nas wszystko zależy. Powinniśmy mądrze wypełniać treścią i sensem czas wolny. Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, odpowiedzmy sobie na pytania: czego oczekujemy i czy w konkretnym miejscu/miejscach nasze oczekiwania mogą być spełnione? co zależy od nas, a co od okoliczności? na co nie mamy żadnego wpływu? czy warto ryzykować?
W czasie wakacji głowa też powinna pracować. Wyznaczajmy sobie chwile na zastanowienie, refleksję, wnioski.
Umberto Eco zauważył: "Kultura wyzwala ciało od zniewolenia pracą i usposabia go do kontemplacji".
poniedziałek, 13 czerwca 2016
"Być kibicem"
Na początek przypomnienie znaczenia niektórych terminów:
Sport - forma ludzkiej aktywności mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznej w ramach współzawodnictwa indywidualnego lub zbiorowego, według przyjętych reguł.
Sportowiec - osoba uprawiająca (zawodowo lub amatorsko) wybraną dziedzinę sportu, chętna i zdolna do wysiłku fizycznego, odznaczająca się zręcznością, zdolnością skupienia uwagi, wytrwałością, umiejętnością angażowania umysłu do skutecznego wysiłku.
Widowisko sportowe - wydarzenie związane z rywalizacją w obrębie określonej dyscypliny sportu, przebiegające według ustalonych reguł, którego uczestnikami są zawodnicy, sędziowie, organizatorzy oraz widzowie.
Kibice - osoby interesujące się określonym sportem, obserwujące rozgrywki sportowe, wspierające i mobilizujące zawodników/zawodnika ulubionej dyscypliny sportowej.
Kibole, szalikowce, pseudokibice - specyficzna subkultura powiązana ze sportem, której celem nie jest dopingowanie ulubionej drużyny podczas meczu, ale wyzywanie, obrażanie, a czasem nawet bicie osób ze znienawidzonej drużyny przeciwnej.
Nam chodzi o prawdziwych kibiców i przyjemność uczestnictwa w wydarzeniach sportowych. Kim więc są ci "prawdziwi" kibice?
- to ludzie identyfikujący się ze "swoją" drużyną - przychodzący ważne na mecze odpowiednio ubrani: czapka, szalik z herbem drużyny, t-shirt lub cały strój identyczny ze strojem ulubionych zawodników, transparent, może być też pomalowana twarz);
- dbający o dobro drużyny, odznaczający się wiedzą o jej historii i zawodnikach, znający jej możliwości, jej mocne i słabe strony, mobilizujący drużynę do skutecznej walki o zwycięstwo, dodający zawodnikom wiary w siebie i wspierający ich na duchu;
- to ludzie towarzyszący drużynie we wszystkich jej rozgrywkach - także tych wyjazdowych, cieszący się z jej sukcesów i wspierający drużynę w okolicznościach porażek;
- znający zawołania klubowe, śpiewający rymowanki i recytujący je w stosownych momentach;
- potrafiący panować nad własnymi emocjami, wystrzegający się dopingu, brutalności i chamstwa;
- to członkowie fanklubów i ludzie okazujący szacunek drużynie przeciwnej.
Jak wskazują sondaże, kibicami piłki nożnej - dla wielu Polaków najważniejszej dyscypliny sportowej - są mężczyźni i 1/3 kobiet. Mężczyźni, częściej niż kobiety, doświadczają samonakręcania się złością. To jedna z tych emocji, która pozwala im manifestować swą siłę i dominację - historycznie uwarunkowaną męską właściwość, a może "przypadłość". Emocja złości bywa więc często powodem zbiorowego prezentowania zachowań dalekich od przyzwoitości i społecznych oczekiwań.
Z emocjami bywa więc problem. Z jednej strony emocje to produkt, którym obdarzyła nas natura, i który nie powinien być przez nas skrywany, z drugiej - niekontrolowane emocje to przyczyna niegodnych kibica zachowań. Spostrzeżenie: inteligencja emocjonalna polega na umiejętności postrzegania, zauważania i zarządzania własnymi emocjami oraz emocjami innych osób, z którymi przebywamy. Nie powinniśmy więc - w miejscach sportowych widowisk - reagować w sposób całkowicie niekontrolowany. Nie powinniśmy podnosić swoich emocji za pomocą środków dopingowych. Zachowania emocjonalne same w sobie nie są złe, ale niekontrolowane i "wspomagane" bywają groźne, niebezpieczne dla otoczenia, siejące spustoszenie i zniszczenia. A przecież chodzi o miłą atmosferę i dobrą zabawę. Człowiek - istota rozumna - musi nauczyć się zachowań godnych człowieka i tylko takie zachowania prezentować w życiu, a więc i w roli kibica też! W czasie trwania EURO 2016 bądźmy więc prawdziwymi kibicami, z którymi można z przyjemnością obejrzeć mecz - i - razem, wspólnie, w miłej atmosferze się zabawić.
Sport - forma ludzkiej aktywności mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznej w ramach współzawodnictwa indywidualnego lub zbiorowego, według przyjętych reguł.
Sportowiec - osoba uprawiająca (zawodowo lub amatorsko) wybraną dziedzinę sportu, chętna i zdolna do wysiłku fizycznego, odznaczająca się zręcznością, zdolnością skupienia uwagi, wytrwałością, umiejętnością angażowania umysłu do skutecznego wysiłku.
Widowisko sportowe - wydarzenie związane z rywalizacją w obrębie określonej dyscypliny sportu, przebiegające według ustalonych reguł, którego uczestnikami są zawodnicy, sędziowie, organizatorzy oraz widzowie.
Kibice - osoby interesujące się określonym sportem, obserwujące rozgrywki sportowe, wspierające i mobilizujące zawodników/zawodnika ulubionej dyscypliny sportowej.
Kibole, szalikowce, pseudokibice - specyficzna subkultura powiązana ze sportem, której celem nie jest dopingowanie ulubionej drużyny podczas meczu, ale wyzywanie, obrażanie, a czasem nawet bicie osób ze znienawidzonej drużyny przeciwnej.
Nam chodzi o prawdziwych kibiców i przyjemność uczestnictwa w wydarzeniach sportowych. Kim więc są ci "prawdziwi" kibice?
- to ludzie identyfikujący się ze "swoją" drużyną - przychodzący ważne na mecze odpowiednio ubrani: czapka, szalik z herbem drużyny, t-shirt lub cały strój identyczny ze strojem ulubionych zawodników, transparent, może być też pomalowana twarz);
- dbający o dobro drużyny, odznaczający się wiedzą o jej historii i zawodnikach, znający jej możliwości, jej mocne i słabe strony, mobilizujący drużynę do skutecznej walki o zwycięstwo, dodający zawodnikom wiary w siebie i wspierający ich na duchu;
- to ludzie towarzyszący drużynie we wszystkich jej rozgrywkach - także tych wyjazdowych, cieszący się z jej sukcesów i wspierający drużynę w okolicznościach porażek;
- znający zawołania klubowe, śpiewający rymowanki i recytujący je w stosownych momentach;
- potrafiący panować nad własnymi emocjami, wystrzegający się dopingu, brutalności i chamstwa;
- to członkowie fanklubów i ludzie okazujący szacunek drużynie przeciwnej.
Jak wskazują sondaże, kibicami piłki nożnej - dla wielu Polaków najważniejszej dyscypliny sportowej - są mężczyźni i 1/3 kobiet. Mężczyźni, częściej niż kobiety, doświadczają samonakręcania się złością. To jedna z tych emocji, która pozwala im manifestować swą siłę i dominację - historycznie uwarunkowaną męską właściwość, a może "przypadłość". Emocja złości bywa więc często powodem zbiorowego prezentowania zachowań dalekich od przyzwoitości i społecznych oczekiwań.
Z emocjami bywa więc problem. Z jednej strony emocje to produkt, którym obdarzyła nas natura, i który nie powinien być przez nas skrywany, z drugiej - niekontrolowane emocje to przyczyna niegodnych kibica zachowań. Spostrzeżenie: inteligencja emocjonalna polega na umiejętności postrzegania, zauważania i zarządzania własnymi emocjami oraz emocjami innych osób, z którymi przebywamy. Nie powinniśmy więc - w miejscach sportowych widowisk - reagować w sposób całkowicie niekontrolowany. Nie powinniśmy podnosić swoich emocji za pomocą środków dopingowych. Zachowania emocjonalne same w sobie nie są złe, ale niekontrolowane i "wspomagane" bywają groźne, niebezpieczne dla otoczenia, siejące spustoszenie i zniszczenia. A przecież chodzi o miłą atmosferę i dobrą zabawę. Człowiek - istota rozumna - musi nauczyć się zachowań godnych człowieka i tylko takie zachowania prezentować w życiu, a więc i w roli kibica też! W czasie trwania EURO 2016 bądźmy więc prawdziwymi kibicami, z którymi można z przyjemnością obejrzeć mecz - i - razem, wspólnie, w miłej atmosferze się zabawić.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
"Być ojcem"
Wpisu o ojcu dokonuję z wyprzedzeniem - do Dnia Ojca pozostało jeszcze trochę czasu. Przez "wyprzedzenie" pragnę zaakcentować i podkreślić znaczenie roli ojca w rodzinie i uświadomić kompatybilność ról ojca i matki w procesie wychowawczym.
Jakim człowiekiem powinien być ojciec? Chciałabym by był osobą pogodną, przyjazną, miłą w relacjach z dziećmi, pomocną, mądrą, zorientowaną w bieżących wydarzeniach i trendach, dającą domownikom dużo wolności, uważnie słuchającą rozmówców.
Jakie przed nim stoją zadania wychowawcze?
- zapewnianie rodzinie bezpieczeństwa i opieki, włączanie członków rodziny do uczestnictwa w codziennym życiu, kulturze, edukacji;
- zaprowadzanie równowagi emocjonalnej w oparciu o osobistą równowagę uczuciową i wynikającą z niej stanowczość;
- podejmowanie racjonalnych decyzji;
- dawanie dobrego przykładu (dzieci bacznie obserwują zachowanie ojca w rodzinie oraz jego aktywność poza środowiskiem rodzinnym; zachowanie ojca jest dużo ważniejsze w wychowaniu niż głoszone przez niego "nauki');
- konsekwencja w postępowaniu;
- otwartość i umiejętność pozostawania w dobrych - przyjacielskich kontaktach z rodziną.
Pozytywne relacje dziecko-ojciec dostrzeżemy w wierszu Małgorzaty Mrózek-Dąbskiej "Spacer z tatą". Rezultatem dobrze wypełnianej roli ojca jest wzajemne zrozumienie, zaufanie i radość bycia razem. Przesłanie dla wszystkich ojców zawiera się w myśli: "Ojcem się nie bywa - Ojcem się jest każdego dnia i w każdym momencie życia i rozwoju dziecka".
A kiedy będzie słońce i lato
pójdziemy sobie na spacer z tatą.
Ja będę miała nową sukienkę,
tato mnie będzie trzymał za rękę.
Pójdziemy wolno, prosto przed siebie,
będziemy liczyć chmury na niebie,
będziemy liczyć drzewa przy drodze,
będziemy skakać na jednej nodze.
Miniemy kino, szkołę, aptekę,
jeszcze spojrzymy z mostu na rzekę,
jeszcze okruchy rzucimy falom,
kupimy w kiosku różowy balon.
Kiedy już będę bardzo zmęczona,
tato posadzi mnie na ramionach
(tacy będziemy jak nikt szczęśliwi).
A wokół ludzie będą się dziwić
i wszyscy będą patrzyli na to,
jak na barana niesie mnie tato.
Jakim człowiekiem powinien być ojciec? Chciałabym by był osobą pogodną, przyjazną, miłą w relacjach z dziećmi, pomocną, mądrą, zorientowaną w bieżących wydarzeniach i trendach, dającą domownikom dużo wolności, uważnie słuchającą rozmówców.
Jakie przed nim stoją zadania wychowawcze?
- zapewnianie rodzinie bezpieczeństwa i opieki, włączanie członków rodziny do uczestnictwa w codziennym życiu, kulturze, edukacji;
- zaprowadzanie równowagi emocjonalnej w oparciu o osobistą równowagę uczuciową i wynikającą z niej stanowczość;
- podejmowanie racjonalnych decyzji;
- dawanie dobrego przykładu (dzieci bacznie obserwują zachowanie ojca w rodzinie oraz jego aktywność poza środowiskiem rodzinnym; zachowanie ojca jest dużo ważniejsze w wychowaniu niż głoszone przez niego "nauki');
- konsekwencja w postępowaniu;
- otwartość i umiejętność pozostawania w dobrych - przyjacielskich kontaktach z rodziną.
Pozytywne relacje dziecko-ojciec dostrzeżemy w wierszu Małgorzaty Mrózek-Dąbskiej "Spacer z tatą". Rezultatem dobrze wypełnianej roli ojca jest wzajemne zrozumienie, zaufanie i radość bycia razem. Przesłanie dla wszystkich ojców zawiera się w myśli: "Ojcem się nie bywa - Ojcem się jest każdego dnia i w każdym momencie życia i rozwoju dziecka".
A kiedy będzie słońce i lato
pójdziemy sobie na spacer z tatą.
Ja będę miała nową sukienkę,
tato mnie będzie trzymał za rękę.
Pójdziemy wolno, prosto przed siebie,
będziemy liczyć chmury na niebie,
będziemy liczyć drzewa przy drodze,
będziemy skakać na jednej nodze.
Miniemy kino, szkołę, aptekę,
jeszcze spojrzymy z mostu na rzekę,
jeszcze okruchy rzucimy falom,
kupimy w kiosku różowy balon.
Kiedy już będę bardzo zmęczona,
tato posadzi mnie na ramionach
(tacy będziemy jak nikt szczęśliwi).
A wokół ludzie będą się dziwić
i wszyscy będą patrzyli na to,
jak na barana niesie mnie tato.
wtorek, 31 maja 2016
"Być dzieckiem"
"Kto nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym." (Charles Chaplin) To zdanie jest tak oczywiste, że aż śmieszy, ale zawiera głęboki sens. Okresowi dzieciństwa towarzyszy zabawa - podstawowa forma aktywności dziecka. Podczas zabawy poznaje ono rzeczywistość i prawa nią rządzące, pokonuje trudności, nawiązuje kontakty z rówieśnikami, uczy się współdziałania z innymi, ćwiczy sprawności i umiejętności. Zabawa uczy, wychowuje, daje radość i poczucie spełnienia. Dziecko korzystające do woli z zabawy wchodzi - bez kompleksów - w następne okresy rozwojowe. Nie ma problemów z nawiązywaniem kontaktów, ma poczucie własnej wartości i własnych umiejętności, ma rozpoznanie własnych możliwości. Wiedza o sobie jest ważna na każdym etapie życia człowieka. W dzieciństwie stanowi punkt wyjścia do ćwiczeń doskonalących, usprawniających i korygujących.
Być dzieckiem to mieć ogromny potencjał poznawczy i ogromne możliwości eksploracji rzeczywistości.
Być dzieckiem to mieć niespożyte siły do pokonywania trudności i przeciwności.
Być dzieckiem to mieć świeże spojrzenie na świat, bogatą wyobraźnię, wielką wrażliwość i wiele pomysłów na budowanie "własnego świata".
Warte uwagi jest spojrzenie na dziecko Lorisa Malaguezzi - założyciela Szkoły Reggio we Włoszech. W wierszu "Dziecko" pokazuje możliwości młodego człowieka i ograniczeniach płynące od kultury i szkoły (a w domyśle - także od rodziców). Nasuwa się pytanie: czy możliwe jest wychowanie bez żadnych ograniczeń?.
Dziecko
składa się ze stu.
Mówi setką języków
ma sto rąk
sto myśli
sto sposobów myślenia,
zabawy, mówienia.
Sto, zawsze sto
sposobów słuchania,
podziwiania, kochania,
sto radości
śpiewania i pojmowania,
sto światów
do odkrycia,
sto światów
do wymyślenia,
sto światów
do wymarzenia.
Dziecko mówi
setką języków
(i jeszcze setkami setek),
ale kradną mu dziewięćdziesiąt dziewięć.
Szkoła i kultura
oddzielają głowę od ciała.
Mówią dziecku:
myśl bez rąk,
działaj bez głowy,
słuchaj, a nie mów,
pojmuj bez przyjemności,
kochaj i podziwiaj
tylko w Wielkanoc i Boże Narodzenie.
Mówią dziecku:
odkrywaj świat, który już jest
i ze stu
kradną dziewięćdziesiąt dziewięć.
Mówią dziecku:
praca i zabawa,
rzeczywistość i fantazja,
nauka i wyobraźnia,
niebo i ziemia,
rozum i marzenie
to zupełnie różne rzeczy.
Tak oto mówią dziecku
że nie ma stu.
Dziecko mówi:
Nie ma mowy. Sto tam jest.
Mądrość i intuicja rodzica to najcenniejszy dla dziecka skarb. Taki rodzic słucha uważnie, daje możliwości, nie przeszkadza, zapewnia bezpieczeństwo, rozumie, wspiera, dowartościowuje, nie potępia, czuwa, daje dobry przykład, jest zawsze blisko. Każdy rodzic powinien wymienione prawdy nosić w swojej świadomości.
Być dzieckiem to mieć ogromny potencjał poznawczy i ogromne możliwości eksploracji rzeczywistości.
Być dzieckiem to mieć niespożyte siły do pokonywania trudności i przeciwności.
Być dzieckiem to mieć świeże spojrzenie na świat, bogatą wyobraźnię, wielką wrażliwość i wiele pomysłów na budowanie "własnego świata".
Warte uwagi jest spojrzenie na dziecko Lorisa Malaguezzi - założyciela Szkoły Reggio we Włoszech. W wierszu "Dziecko" pokazuje możliwości młodego człowieka i ograniczeniach płynące od kultury i szkoły (a w domyśle - także od rodziców). Nasuwa się pytanie: czy możliwe jest wychowanie bez żadnych ograniczeń?.
Dziecko
składa się ze stu.
Mówi setką języków
ma sto rąk
sto myśli
sto sposobów myślenia,
zabawy, mówienia.
Sto, zawsze sto
sposobów słuchania,
podziwiania, kochania,
sto radości
śpiewania i pojmowania,
sto światów
do odkrycia,
sto światów
do wymyślenia,
sto światów
do wymarzenia.
Dziecko mówi
setką języków
(i jeszcze setkami setek),
ale kradną mu dziewięćdziesiąt dziewięć.
Szkoła i kultura
oddzielają głowę od ciała.
Mówią dziecku:
myśl bez rąk,
działaj bez głowy,
słuchaj, a nie mów,
pojmuj bez przyjemności,
kochaj i podziwiaj
tylko w Wielkanoc i Boże Narodzenie.
Mówią dziecku:
odkrywaj świat, który już jest
i ze stu
kradną dziewięćdziesiąt dziewięć.
Mówią dziecku:
praca i zabawa,
rzeczywistość i fantazja,
nauka i wyobraźnia,
niebo i ziemia,
rozum i marzenie
to zupełnie różne rzeczy.
Tak oto mówią dziecku
że nie ma stu.
Dziecko mówi:
Nie ma mowy. Sto tam jest.
Mądrość i intuicja rodzica to najcenniejszy dla dziecka skarb. Taki rodzic słucha uważnie, daje możliwości, nie przeszkadza, zapewnia bezpieczeństwo, rozumie, wspiera, dowartościowuje, nie potępia, czuwa, daje dobry przykład, jest zawsze blisko. Każdy rodzic powinien wymienione prawdy nosić w swojej świadomości.
czwartek, 26 maja 2016
"Być matką"
26 maja każdego roku pojawia się w kalendarzu piękne święto - Dzień Matki. Mamy świadomość, że bez Matki nie byłoby nas na świecie. Nie jest ważne, ile mamy teraz lat, czy jesteśmy wykształceni czy nie, czy jesteśmy samodzielni czy nie: Ona - Matka - pozostaje na zawsze kimś ważnym i wyjątkowym. Jej rola, od początku do końca, wypływa z miłości i bazuje na miłości - niczym nie obwarowanej, nie zasłużonej, nie zdobywanej, czyli na tzw. miłości "za nic", wyrażającej się w codziennej trosce, opiece, zapewnianiu poczucia bezpieczeństwa, przewidywaniu zdarzeń, przestrzeganiu przed złymi czynami, przebaczaniu, podpowiadaniu optymalnych rozwiązań, zachęcaniu do pracy (w tym do pracy nad sobą), dawaniu przykładu, byciu zawsze na swoim miejscu, posiadaniu (oprócz obowiązków rodzicielskich) własnego świata potrzeb, zainteresowań, obowiązków. Znaczenie matki trafnie określa tureckie przysłowie:
"Miłość matki jest pomostem do wszystkiego co dobre - teraz i w wieczności".
Rodzimy się, rośniemy, dojrzewamy i starzejemy w cieple matczynej miłości. Jej słowa, spojrzenia, zachowania i uwagi zachowujemy w świadomości przez całe życie. W momentach trudnych pytamy: co powiedziałaby Mama? jakie zachowanie akceptowałaby? czego by nie chciała? co sprawiałoby jej ból? Uznawane przez Mamę wartości chcemy szanować przez całe samodzielne życie. Dobre relacje z Nią dają nam siłę, poczucie bezpieczeństwa, poczucie szczęścia, poczucie sensu istnienia w całym dorosłym życiu.
Bardzo adekwatna, wiele mówiąca i warta przytoczenia jest wypowiedź Jarosława Iwaszkiewicza:
"W samotności naszej na świecie jedyną ulgą jest kontakt z matką, symbolem naszej esencji istnienia. Po jej śmierci zostajemy samotni na zawsze. Ta samotność nazywa się dojrzałością."
Zakończę wierszem Czesława Janczarskiego pt. "Piękny dzień". Utwór jest mi bliski. Poznałam go w dzieciństwie, często do niego wracam, często recytuję go przy okazji rodzinnych spotkań, ale też w czasie podróży. Stanowi on dobrą puentę do tematu, co jest w życiu ważne:
Marysia mówi:
- Piękny dzień mamy.
- A jaki piękny?
- Jak uśmiech Mamy.
Taki pogodny,
jasny od rana,
jak oczy Matki,
gdy patrzą na nas.
Żeby w tych oczach
była pogoda
czysta jak błękit,
jak modra woda,
by był w nich uśmiech
jasny i świeży,
to przecież od nas
trochę zależy.
"Miłość matki jest pomostem do wszystkiego co dobre - teraz i w wieczności".
Rodzimy się, rośniemy, dojrzewamy i starzejemy w cieple matczynej miłości. Jej słowa, spojrzenia, zachowania i uwagi zachowujemy w świadomości przez całe życie. W momentach trudnych pytamy: co powiedziałaby Mama? jakie zachowanie akceptowałaby? czego by nie chciała? co sprawiałoby jej ból? Uznawane przez Mamę wartości chcemy szanować przez całe samodzielne życie. Dobre relacje z Nią dają nam siłę, poczucie bezpieczeństwa, poczucie szczęścia, poczucie sensu istnienia w całym dorosłym życiu.
Bardzo adekwatna, wiele mówiąca i warta przytoczenia jest wypowiedź Jarosława Iwaszkiewicza:
"W samotności naszej na świecie jedyną ulgą jest kontakt z matką, symbolem naszej esencji istnienia. Po jej śmierci zostajemy samotni na zawsze. Ta samotność nazywa się dojrzałością."
Zakończę wierszem Czesława Janczarskiego pt. "Piękny dzień". Utwór jest mi bliski. Poznałam go w dzieciństwie, często do niego wracam, często recytuję go przy okazji rodzinnych spotkań, ale też w czasie podróży. Stanowi on dobrą puentę do tematu, co jest w życiu ważne:
Marysia mówi:
- Piękny dzień mamy.
- A jaki piękny?
- Jak uśmiech Mamy.
Taki pogodny,
jasny od rana,
jak oczy Matki,
gdy patrzą na nas.
Żeby w tych oczach
była pogoda
czysta jak błękit,
jak modra woda,
by był w nich uśmiech
jasny i świeży,
to przecież od nas
trochę zależy.
piątek, 20 maja 2016
"Być człowiekiem decyzyjnym"
Każdego dnia stajemy przed wyborami: co zrobić? co kupić? jaki ruch wykonać? co dla nas dobre? który wybór da korzyści materialne, a który rozwój? co w tej chwili jest najważniejsze?
Podejmować decyzje optymalne, najrozsądniejsze to dokonywać wyboru najlepszego (z możliwych) wariantu rozwiązania. Od wagi problemu zależy waga i powaga decyzji.
Decyzje w drobnych sprawach podejmujemy szybciej, bo ich konsekwencje nie są zbyt dotkliwe. Nietrafiony zakup np. butów skutkuje relatywnie niewielką stratą finansową i ewentualnym dyskomfortem psychicznym. Gorzej jest w przypadku decyzji w sprawach dalekosiężnych, życiowych. Te mogą skutkować ułatwianiem i uprzyjemnianiem życia, ale też - maksymalnym jego komplikowaniem (np. nierozważny ożenek, niewłaściwa praca, nietrafiony zakup mieszkania). W przypadku spraw "wagi ciężkiej" trzeba dobrze przeanalizować każdy argument (każde "za" i każde "przeciw"), ustalić priorytet/priorytety, uruchomić wyobraźnię, odpowiedzieć sobie na pytania: o skutki? o codzienne niedogodności? o ciężary finansowe? o własne możliwości?
Każdy człowiek ma osobiste doświadczenia w decydowaniu. Wśród wdrażanych w życie ustaleń, mieliśmy postanowienia trafione i nietrafione, podejmowane z zachowaniem roztropności i spontaniczne, zadowalające i całkowite "niewypały". Co jest ważne w tym temacie?
W sprawach drobnych:
- kierowanie się pierwszym wrażeniem;
- kierowanie się intuicją;
- kierowanie się własnym osądem, gustem, własną skłonnością do ryzyka, własnymi potrzebami i możliwościami finansowymi.
W sprawach poważnych:
- jasno sformułowany cel przedsięwzięcia;
- świadomość wszelkich pozytywów i zagrożeń;
- znajomość własnych możliwości w różnych obszarach życia;
- możliwość i potrzeba konsultowania tematu z osobami zaufanymi - dla pełniejszego uświadomienia sobie złożoności sprawy;
- osobiste wyczucie i przyjęcie dogodnego (dla siebie) czasu przeprowadzania "operacji";
- konieczność odsunięcia emocji na plan dalszy.
Doskonałą podpowiedzią i poradą na czas podejmowania decyzji może być rymowanka z "Księgi Mądrości Wschodu":
Trzy razy pomyśl, potem zrób,
a wyda czyn owoce.
Nie będzie tylko próbą prób,
trzy razy pomyśl, potem zrób.
Dobrze się przedtem w sobie skup,
zbierz siły swe i moce.
Trzy razy pomyśl, potem zrób,
a wyda czyn owoce.
Być decyzyjnym to podejmować w swoich sprawach (najlepiej szybko, najlepiej zawsze i najlepiej dobre) decyzje. Mam nadzieję, że przedstawione spostrzeżenia pomogą w stawianiu pożądanych, właściwych, rozsądnych kroków.
Podejmować decyzje optymalne, najrozsądniejsze to dokonywać wyboru najlepszego (z możliwych) wariantu rozwiązania. Od wagi problemu zależy waga i powaga decyzji.
Decyzje w drobnych sprawach podejmujemy szybciej, bo ich konsekwencje nie są zbyt dotkliwe. Nietrafiony zakup np. butów skutkuje relatywnie niewielką stratą finansową i ewentualnym dyskomfortem psychicznym. Gorzej jest w przypadku decyzji w sprawach dalekosiężnych, życiowych. Te mogą skutkować ułatwianiem i uprzyjemnianiem życia, ale też - maksymalnym jego komplikowaniem (np. nierozważny ożenek, niewłaściwa praca, nietrafiony zakup mieszkania). W przypadku spraw "wagi ciężkiej" trzeba dobrze przeanalizować każdy argument (każde "za" i każde "przeciw"), ustalić priorytet/priorytety, uruchomić wyobraźnię, odpowiedzieć sobie na pytania: o skutki? o codzienne niedogodności? o ciężary finansowe? o własne możliwości?
Każdy człowiek ma osobiste doświadczenia w decydowaniu. Wśród wdrażanych w życie ustaleń, mieliśmy postanowienia trafione i nietrafione, podejmowane z zachowaniem roztropności i spontaniczne, zadowalające i całkowite "niewypały". Co jest ważne w tym temacie?
W sprawach drobnych:
- kierowanie się pierwszym wrażeniem;
- kierowanie się intuicją;
- kierowanie się własnym osądem, gustem, własną skłonnością do ryzyka, własnymi potrzebami i możliwościami finansowymi.
W sprawach poważnych:
- jasno sformułowany cel przedsięwzięcia;
- świadomość wszelkich pozytywów i zagrożeń;
- znajomość własnych możliwości w różnych obszarach życia;
- możliwość i potrzeba konsultowania tematu z osobami zaufanymi - dla pełniejszego uświadomienia sobie złożoności sprawy;
- osobiste wyczucie i przyjęcie dogodnego (dla siebie) czasu przeprowadzania "operacji";
- konieczność odsunięcia emocji na plan dalszy.
Doskonałą podpowiedzią i poradą na czas podejmowania decyzji może być rymowanka z "Księgi Mądrości Wschodu":
Trzy razy pomyśl, potem zrób,
a wyda czyn owoce.
Nie będzie tylko próbą prób,
trzy razy pomyśl, potem zrób.
Dobrze się przedtem w sobie skup,
zbierz siły swe i moce.
Trzy razy pomyśl, potem zrób,
a wyda czyn owoce.
Być decyzyjnym to podejmować w swoich sprawach (najlepiej szybko, najlepiej zawsze i najlepiej dobre) decyzje. Mam nadzieję, że przedstawione spostrzeżenia pomogą w stawianiu pożądanych, właściwych, rozsądnych kroków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)