Lucyna Cieślik "Babskie zakupy"
my kobietki wielkie damy
delikatne lecz z pozoru
jednogłośnie uważamy
zakupy za nasz punkt honoru
nie lękamy się bagażu
on jest grzechu warty
wszystko chcemy mieć od razu
i to nie są żarty
kusza sklepy z galanterią
i złote pierścionki
sknerą jest okropną szelmą
ten kto na to skąpi
co sklep to piękniejsze rzeczy
żal do domu wracać
żadna z nas tu nie zaprzeczy
że to fajna praca
W okresie przedświątecznym wiele czasu poświęcamy poszukiwaniu towarów niezbędnych do należytego przygotowania Świąt. Odwiedzanie sklepów i hurtowni jest zakupową koniecznością. Wędrówki po miejscach handlowych dobrze byłoby zaczynać od uważnego oglądania witryn wystawowych. Okna te są źródłem wiedzy i - często -przeżyć estetycznych. Stanowią bowiem sprawdzoną metodę zaciekawiania klientów ofertą sprzedażową sklepu.
Znane powiedzenie głosi: "reklama jest dźwignią handlu". Poszukajmy wystaw najbardziej interesujących, zaskakujących, szokujących. Celem każdej z nich jest takie pokazywanie produktów, by stały się one przedmiotami pożądanymi przez klienta.
Wystawy mogą mieć różny charakter:
- wystawa masowa - pokazuje dużą ilość dostępnych w sklepie towarów uporządkowanych według asortymentu,
- wystawa towarowa - prezentuje produkty według cech wspólnych,
- wystawa towarowo-dekoracyjna - tu oprócz towaru ważne jest tło; tło dla pokazywanych towarów stanowią elementy dekoracyjne przyciągające wzrok przechodniów,
- wystawa reprezentacyjna - reklamuje sklep lub firmę; jest zazwyczaj swobodną kompozycją plastyczną przekazująca atmosferę, nastrój i cechy branży,
- wystawa okolicznościowa - to np. prezentacja świąteczna z użyciem okolicznościowych dekoracji; odznacza się właściwym doborem prezentowanych (okolicznościowych) towarów,
- wystawa seryjna - przedstawia partiami różnorodność oferty punktu handlowego.
Oglądając wystawy zwracajmy uwagę na to:
- czy zachowana jest równowaga między przedmiotami dekoracyjnymi a eksponowanym towarem,
- czy wystrój wystawy wykonany jest w jednym stylu?
- czy elementy dekoracyjne dobrane są tematycznie?
- czy w oknie wystawowym panuje harmonia kolorystyczna (czy kolor zastosowano do tworzenia kolorystycznych rodzin przedmiotów)?
- czy okno wystawowe nie jest przeładowane towarami i napisami?
- czy ceny wyeksponowanych towarów podano na odrębnych plakietkach?
- czy witryna jest właściwie podświetlona?
- czy szyby są czyste?
Zastanówmy się, czym wystawa nas zachwyciła, zadziwiła, zaszokowała? Dlaczego przyciągnęła naszą uwagę?
Odpowiedzmy sobie na pytanie: na ile obejrzane wystawy w odwiedzonych punktach handlowych przyczyniły się do dokonania tam udanych zakupów?
Jakie wrażenia artystyczne towarzyszyły nam podczas oglądania kolejnych wystaw? Która z obejrzanych wystaw była najlepiej pomyślana?
Czasem trzeba spojrzeć na otaczającą rzeczywistość branżowo, inaczej, osobiście i mieć własne zdanie na przedmiotowy temat.
Przeanalizujmy teraz zacytowane poniżej myśli. Są cennymi spostrzeżeniami zgrabnie ujętymi w zdania.
"Wiele rzeczy małych stało się wielkimi tylko dzięki odpowiedniej reklamie." (Mark Twain)
"Sukces w sprzedaży nie zależy od tych, których ty znasz. Ważne jest, kto chce poznać ciebie." (Dale Carnegie)
"Konsumenci to żywi ludzie. Ich życie nie polega na samym kupowaniu." (Marc Gobe)
"Prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku. Nikt, poza nami nie wie, co robimy." (Stuart Henderson)
czwartek, 30 listopada 2017
środa, 22 listopada 2017
"Bywać na jarmarkach i targach"
Jolanta Janus "Jarmark"
Wielki jarmark
dziś w miasteczku
od samego rana
słychać turkot
wozu z drewna
słychać jego pana
Wszystkie w kiecki przyodziane
z najprawdziwszej wełny,
a przy boku kosz z wikliny
kosz po brzegi pełny
I serdaczek każda miała cały ozdobiony
a na głowie wianek z kwiatów
pięknie upleciony.
Jarmarki mają tradycję sięgającą średniowiecza. Ich nazwa wywodzi się od niemieckiego słowa Jahrmarkt i oznacza doroczny targ.
W dawnej Polsce często zdarzało się, że miasta otrzymywały prawo do organizowania jarmarków wraz z przywilejem lokacyjnym. Rolą jarmarków było stymulowanie rozwoju rodzimej wytwórczości rolniczej i rzemieślniczej oraz utrzymywanie handlowych kontaktów lokalnych, regionalnych i międzynarodowych.
Do miasteczka, w którym odbywał się jarmark zjeżdżała ludność nie tylko z okolicznych miejscowości, ale także kupcy z różnych regionów kraju i zza granicy. Przybysze i interesanci ubierali się odświętnie (nadawało to wydarzeniu wyższą rangę). Pobyt na "imprezie" uprzyjemniali wszystkim obecnym wędrowni śpiewacy, wróżbici i aktorzy. Doroczny targ był więc wydarzeniem gospodarczym, handlowym i kulturalnym.
Jarmarki organizowane są do dziś. Obecnie to wydarzenia kulturalne, handlowe i gospodarcze. Zmienił się też ich zasięg - mają charakter raczej lokalny. Stanowią rodzaj atrakcji miejskiej, festynu, imprezy promocyjno-handlowej. Przyjeżdżają na nie początkujący przedsiębiorcy, twórcy ludowi, rękodzielnicy, ludzie szukający pomysłów na swoje życie zawodowe. Na targach można bowiem zweryfikować własne propozycje wytwórcze z zapotrzebowaniem i odbiorem rynkowym.
Klimat jarmarków i targów jest niepowtarzalny. Mnóstwo straganów, mnóstwo propozycji, głośno, kolorowo, dużo osób przyjezdnych, nieznanych. Oferta bogata. Można kupić wszystko: biżuterię, wyroby ceramiczne, pamiątki, odzież, obuwie, kwiaty, przyprawy, słodycze, gotowe posiłki, napoje chłodzące i rozgrzewające, sprzęt gospodarstwa domowego,... .
Ważna jest umiejętność nawiązywania przyjaznych kontaktów z ludźmi: kupcami i kupującymi. Ważne jest posiadanie czasu, by oglądanie i kupowanie odbywało się bez pośpiechu. Ważne jest posiadanie dobrego humoru, aby kontakty z ludźmi były miłe i przyjazne. Ważne jest wcześniejsze ustalenie, po co idziemy/jedziemy na bazar - zwiedzać czy kupować? Jeżeli kupować to co i w jakiej mniej więcej cenie? Ważna jest czujność i ostrożność, bo kieszonkowcy i oszuści wykorzystują zbiegowiska ludzkie do realizacji własnych, przestępczych celów.
Czy warto bywać na jarmarkach? Oczywiście, że tak! Jest to rodzaj kontaktu z kulturą masową wymagającą umiejętności interpersonalnych i szacunku dla uczestników imprezy. Jest to rozpoznanie oferty i cen. Jest to możliwość nabycia rzeczy oryginalnych lub niedostępnych w handlu detalicznym. Jest to wreszcie możliwość przeżycia niepowtarzalnych chwil w niepowtarzalnym klimacie.
Zbliżają się jarmarki bożonarodzeniowe. W internecie są już informacje na ten temat. Ustalmy już teraz, gdzie się wybierzemy, zarezerwujmy sobie czas, przygotujmy humor, i... pieniądze!
Przysłowia ludowe w sprawie handlu głoszą:
"Dnia minionego i grosza straconego stoma końmi nie dogoni."
"Grosz trzy razy obejrzyj, nim go raz wydasz."
"Kto kupuje, czego mu nie trzeba, nie będzie miał potem za co kupić chleba."
"Ostrożnie i wedle miary szafuj słowa i talary."
"Za tanie pieniądze psy mięso jedzą."
Wielki jarmark
dziś w miasteczku
od samego rana
słychać turkot
wozu z drewna
słychać jego pana
Wszystkie w kiecki przyodziane
z najprawdziwszej wełny,
a przy boku kosz z wikliny
kosz po brzegi pełny
I serdaczek każda miała cały ozdobiony
a na głowie wianek z kwiatów
pięknie upleciony.
Jarmarki mają tradycję sięgającą średniowiecza. Ich nazwa wywodzi się od niemieckiego słowa Jahrmarkt i oznacza doroczny targ.
W dawnej Polsce często zdarzało się, że miasta otrzymywały prawo do organizowania jarmarków wraz z przywilejem lokacyjnym. Rolą jarmarków było stymulowanie rozwoju rodzimej wytwórczości rolniczej i rzemieślniczej oraz utrzymywanie handlowych kontaktów lokalnych, regionalnych i międzynarodowych.
Do miasteczka, w którym odbywał się jarmark zjeżdżała ludność nie tylko z okolicznych miejscowości, ale także kupcy z różnych regionów kraju i zza granicy. Przybysze i interesanci ubierali się odświętnie (nadawało to wydarzeniu wyższą rangę). Pobyt na "imprezie" uprzyjemniali wszystkim obecnym wędrowni śpiewacy, wróżbici i aktorzy. Doroczny targ był więc wydarzeniem gospodarczym, handlowym i kulturalnym.
Jarmarki organizowane są do dziś. Obecnie to wydarzenia kulturalne, handlowe i gospodarcze. Zmienił się też ich zasięg - mają charakter raczej lokalny. Stanowią rodzaj atrakcji miejskiej, festynu, imprezy promocyjno-handlowej. Przyjeżdżają na nie początkujący przedsiębiorcy, twórcy ludowi, rękodzielnicy, ludzie szukający pomysłów na swoje życie zawodowe. Na targach można bowiem zweryfikować własne propozycje wytwórcze z zapotrzebowaniem i odbiorem rynkowym.
Klimat jarmarków i targów jest niepowtarzalny. Mnóstwo straganów, mnóstwo propozycji, głośno, kolorowo, dużo osób przyjezdnych, nieznanych. Oferta bogata. Można kupić wszystko: biżuterię, wyroby ceramiczne, pamiątki, odzież, obuwie, kwiaty, przyprawy, słodycze, gotowe posiłki, napoje chłodzące i rozgrzewające, sprzęt gospodarstwa domowego,... .
Ważna jest umiejętność nawiązywania przyjaznych kontaktów z ludźmi: kupcami i kupującymi. Ważne jest posiadanie czasu, by oglądanie i kupowanie odbywało się bez pośpiechu. Ważne jest posiadanie dobrego humoru, aby kontakty z ludźmi były miłe i przyjazne. Ważne jest wcześniejsze ustalenie, po co idziemy/jedziemy na bazar - zwiedzać czy kupować? Jeżeli kupować to co i w jakiej mniej więcej cenie? Ważna jest czujność i ostrożność, bo kieszonkowcy i oszuści wykorzystują zbiegowiska ludzkie do realizacji własnych, przestępczych celów.
Czy warto bywać na jarmarkach? Oczywiście, że tak! Jest to rodzaj kontaktu z kulturą masową wymagającą umiejętności interpersonalnych i szacunku dla uczestników imprezy. Jest to rozpoznanie oferty i cen. Jest to możliwość nabycia rzeczy oryginalnych lub niedostępnych w handlu detalicznym. Jest to wreszcie możliwość przeżycia niepowtarzalnych chwil w niepowtarzalnym klimacie.
Zbliżają się jarmarki bożonarodzeniowe. W internecie są już informacje na ten temat. Ustalmy już teraz, gdzie się wybierzemy, zarezerwujmy sobie czas, przygotujmy humor, i... pieniądze!
Przysłowia ludowe w sprawie handlu głoszą:
"Dnia minionego i grosza straconego stoma końmi nie dogoni."
"Grosz trzy razy obejrzyj, nim go raz wydasz."
"Kto kupuje, czego mu nie trzeba, nie będzie miał potem za co kupić chleba."
"Ostrożnie i wedle miary szafuj słowa i talary."
"Za tanie pieniądze psy mięso jedzą."
poniedziałek, 13 listopada 2017
"Okresowo przeglądać domową szafę"
Halina Rakowska "Lampa naftowa"
Blask lampy naftowej
oświetla fragmenty wspomnień
Szable ukryte w rogu starej szafy
są symbolem walki o wolność
Lornetka w skórzanej oprawie
pozwala zajrzeć w głąb duszy
Naczynia z pięknie zdobionej porcelany
przechowują rytuały spotkań
w rodzinnym gronie
Zepsute wrzeciono
przywołuje obraz mojej babci
przędzącej nić zmęczenia
Ulubiony wiklinowy koszyk mojego dziadka
zaprasza na kolejne udane grzybobranie
Obrazy z wizerunkiem Józefa i Maryi
przypominają o wspólnej wieczornej modlitwie
Jeszcze słyszę ich głosy
i rozjaśnione życzliwością twarze
Gasnąca lampa zaciera kontury wspomnień
3-drzwiowa, wnękowa, przesuwna, ubraniowa, narożna, ... Różnego typu szafy mamy w domach i różnie się one prezentują. Mogą być wolnostojące, wbudowane do wnęk, niskie, wysokie, obejmujące całą powierzchnię ściany lub zbudowane i ustawione według widzimisię właściciela.
Standardowo każda szafa posiada w wyposażeniu drążki na wieszaki, moduł z rzędem szuflad, zamontowanych jedna nad drugą w określonym miejscu szafy oraz półkę pawlaczową. Niektóre modele szaf mają jeszcze: kosze, wieszaki, pudełka, prawidła, organizery do szuflad, itp..
Umieszczanie rzeczy w szafach i porządkowanie szaf to kwestia zagospodarowywania dostępnej przestrzeni użytkowej i zachowywania przyjętej logiki w tworzeniu zbiorów rzeczy do bieżącego użytku. Lubimy takie szafy, które mieszczą wszystko, co mamy do schowania. a rzeczy umieszczone w nich są uporządkowane tak, że mamy zawsze łatwy do nich dostęp.
Przed nowym sezonem zwykle wietrzymy szafy tzn. przeglądamy zawartość, czyścimy wnętrza, aktualizujemy rzeczy do bieżącej pory roku. Wszystko, co niepotrzebne odkładamy w miejsca mniej "uczęszczane". Nieużywane przez dłuższy czas rzeczy oddajemy potrzebującym lub sprzedajemy za niewielkie pieniądze.
Przegląd szaf uruchamia wyobraźnię, przenosi w przeszłość, rodzi pomysły na uzupełnienia istniejącego już zbioru. Posiadane rzeczy opowiadają o nas, wizualizują życiorys, przypominają zdarzenia z przeszłości i okoliczności ich wystąpienia, powodują wspomnienia.
Okresowe porządki pozwalają odkryć i rzeczy zapomniane, i rzeczy o wartości sentymentalnej, i rzeczy bardzo osobiste. Wszystkie razem - i każda z osobna - opowiadają kim jesteśmy, skąd pochodzimy, jakie mamy priorytety, jaki mamy gust, co lubimy, jak się rozwijamy, ... .
Można na zawartość szafy spojrzeć jeszcze przez pryzmat podziału rzeczy na zwykłe, szczególne i magiczne. Za zwykłe uznamy te noszone na co dzień, potrzebne, używane; za szczególne - te wyjątkowe, niespotykane, oryginalne; rzeczami magicznymi będą - te cudowne, baśniowe, tajemnicze. Takie spojrzenie pozwoli dostrzec wyjątkowość naszej szafy. Zrozumiemy, że mebel jest wartościowy choć niedoceniany. Dostrzeżemy (przy okazji) własną oryginalność, szlachetność, nietuzinkowość. Będziemy mieć sposobność przeanalizowania osobistej historii i filozofii życia.
Powszechnie używane powiedzenia z tematu "szafa" brzmią:
"Duża szafa, mały kluczyk."
"Słowa powinny być, jak ubrania w szafie: tych najcenniejszych człowiek powinien używać tylko od święta. "
"Magia kobiecej szafy: gdy chcesz włożyć do niej ubrania - to nie ma miejsca, a gdy coś założyć - to nie ma co ... ."
Blask lampy naftowej
oświetla fragmenty wspomnień
Szable ukryte w rogu starej szafy
są symbolem walki o wolność
Lornetka w skórzanej oprawie
pozwala zajrzeć w głąb duszy
Naczynia z pięknie zdobionej porcelany
przechowują rytuały spotkań
w rodzinnym gronie
Zepsute wrzeciono
przywołuje obraz mojej babci
przędzącej nić zmęczenia
Ulubiony wiklinowy koszyk mojego dziadka
zaprasza na kolejne udane grzybobranie
Obrazy z wizerunkiem Józefa i Maryi
przypominają o wspólnej wieczornej modlitwie
Jeszcze słyszę ich głosy
i rozjaśnione życzliwością twarze
Gasnąca lampa zaciera kontury wspomnień
3-drzwiowa, wnękowa, przesuwna, ubraniowa, narożna, ... Różnego typu szafy mamy w domach i różnie się one prezentują. Mogą być wolnostojące, wbudowane do wnęk, niskie, wysokie, obejmujące całą powierzchnię ściany lub zbudowane i ustawione według widzimisię właściciela.
Standardowo każda szafa posiada w wyposażeniu drążki na wieszaki, moduł z rzędem szuflad, zamontowanych jedna nad drugą w określonym miejscu szafy oraz półkę pawlaczową. Niektóre modele szaf mają jeszcze: kosze, wieszaki, pudełka, prawidła, organizery do szuflad, itp..
Umieszczanie rzeczy w szafach i porządkowanie szaf to kwestia zagospodarowywania dostępnej przestrzeni użytkowej i zachowywania przyjętej logiki w tworzeniu zbiorów rzeczy do bieżącego użytku. Lubimy takie szafy, które mieszczą wszystko, co mamy do schowania. a rzeczy umieszczone w nich są uporządkowane tak, że mamy zawsze łatwy do nich dostęp.
Przed nowym sezonem zwykle wietrzymy szafy tzn. przeglądamy zawartość, czyścimy wnętrza, aktualizujemy rzeczy do bieżącej pory roku. Wszystko, co niepotrzebne odkładamy w miejsca mniej "uczęszczane". Nieużywane przez dłuższy czas rzeczy oddajemy potrzebującym lub sprzedajemy za niewielkie pieniądze.
Przegląd szaf uruchamia wyobraźnię, przenosi w przeszłość, rodzi pomysły na uzupełnienia istniejącego już zbioru. Posiadane rzeczy opowiadają o nas, wizualizują życiorys, przypominają zdarzenia z przeszłości i okoliczności ich wystąpienia, powodują wspomnienia.
Okresowe porządki pozwalają odkryć i rzeczy zapomniane, i rzeczy o wartości sentymentalnej, i rzeczy bardzo osobiste. Wszystkie razem - i każda z osobna - opowiadają kim jesteśmy, skąd pochodzimy, jakie mamy priorytety, jaki mamy gust, co lubimy, jak się rozwijamy, ... .
Można na zawartość szafy spojrzeć jeszcze przez pryzmat podziału rzeczy na zwykłe, szczególne i magiczne. Za zwykłe uznamy te noszone na co dzień, potrzebne, używane; za szczególne - te wyjątkowe, niespotykane, oryginalne; rzeczami magicznymi będą - te cudowne, baśniowe, tajemnicze. Takie spojrzenie pozwoli dostrzec wyjątkowość naszej szafy. Zrozumiemy, że mebel jest wartościowy choć niedoceniany. Dostrzeżemy (przy okazji) własną oryginalność, szlachetność, nietuzinkowość. Będziemy mieć sposobność przeanalizowania osobistej historii i filozofii życia.
Powszechnie używane powiedzenia z tematu "szafa" brzmią:
"Duża szafa, mały kluczyk."
"Słowa powinny być, jak ubrania w szafie: tych najcenniejszych człowiek powinien używać tylko od święta. "
"Magia kobiecej szafy: gdy chcesz włożyć do niej ubrania - to nie ma miejsca, a gdy coś założyć - to nie ma co ... ."
środa, 8 listopada 2017
"Zarządzać jesiennymi emocjami"
Wizard Oskar "Jesienne nastroje"
Dotykają zmysły jesienne nastroje.
Jest w nich nostalgia, smutek, tęsknota...
Za czym tęsknisz serce moje?
Kiedy powróci do życia ochota?
Wystarczy, że słońce błyśnie promieniem...
Albo też ujrzę wzrok twój w tłumie...
To znów się witam z uśmiechu ciepłem.
Twoje spojrzenie czary czynić umie?
Lecz dziś pada deszcz zimny, jesienny.
Jakże samotna ta łąka i las...
Czy ujrzę twój uśmiech gorący, promienny?
Wyczarujmy jesienne szczęście w nas.
Zmieniają się pory roku. Każda czymś zachwyca. Jesień oferuje wiele dobrego: obdarza nas bogactwem zbiorów, kolorów i niesamowitych pejzaży. Jest poetycka, muzyczna i malarska. Zmiana następuje po pierwszym przymrozku. Od tego momentu robi się trochę depresyjnie - drzewa masowo gubią liście, obserwujemy powszechną szarość, stosunkowo często występują dni wietrzne. deszczowe i mgliste, możliwe są opady śniegu i wystąpienie błota pośniegowego.
Najbardziej jednak doskwierają nam krótkie dnie z małą ilością światła słonecznego. A słońce ma, jak wszystkim wiadomo, kluczowy wpływ na organizm: jest źródłem witaminy D, rozszerza naczynia krwionośne, poprawia ukrwienie narządów wewnętrznych, działa antyseptycznie, powoduje produkcję melatoniny - hormonu regulującego życiowe rytmy dobowe (m.in. snu i czuwania) i produkcję endorfin - hormonów szczęścia odpowiedzialnych za dobry nastrój. Powodem więc wszechogarniającego nas w jesiennym czasie przygnębienia, zniechęcenia i apatii są więc wymienione czynniki.
Jak radzić sobie z jesiennymi nastrojami w sytuacji, gdy w przyrodzie niczego "poprawić"ani zmienić się nie da?
Liczy się własna inwencja. Proponuję kilka sprawdzonych sposobów niwelowania apatii i zniechęcenia. Oto one:
- podejmowanie wysiłku fizycznego, bo ten powoduje spalanie energii oraz wyzwala zadowolenie,
- planowe realizowanie (kilka razy w tygodniu) długich marszów, bo one pobudzają cały organizm do aktywności, umożliwiają poznawanie otaczającego świata, dają możliwość regulowania tempa marszu według własnych możliwości i rozpoznania potrzeb, odbywają się na świeżym powietrzu,
- słuchanie ulubionej muzyki, bo piękne dźwięki pozwalają zdystansować się od tego, co nas smuci,
- realizowanie osobistych pasji, bo każda chwila poświęcona własnym zainteresowaniom jest chwilą spędzoną atrakcyjnie,
- troska o własne zdrowie, bo "w zdrowym ciele jest zdrowy duch",
- pozostawanie w dobrych relacjach z innymi ludźmi, bo każdy człowiek jest istotą społeczną, a więc potrzebuje dobrych kontaktów z innymi osobami - bez nich nie może normalnie żyć i funkcjonować.
Ustalmy akuratne, wykonalne i pomocne dla nas zajęcia i wdrażajmy je według przyjętego harmonogramu. Nie możemy przecież poddawać się bezwolnie nastrojom jesiennym. Przejście przez czas najkrótszych dni w roku "bez dołów" to kwestia sensownego zarządzania sobą i swoim czasem.
Być może także myśli Phila Bosmansa będą pomocne w budowaniu pozytywnego oglądu świata jesienią. Przeczytajmy je z uwagą, osobistą refleksją i stosujmy się do spostrzeżeń autora:
"Śmiech to zdrowie. Dbaj o swoje zdrowie, nie zapominaj się śmiać."
"Słońce nikogo nie minie obojętnie. Zauważy i ciebie, jeżeli tylko nie skryjesz się w cieniu."
"Nie trzeba zaraz być superoptymistą, ale dla tego, kto widzi wszystko tylko w czarnych barwach, słońce zachodzi już o poranku."
"365 razy należy zaczynać od nowa. Codziennie trzeba być jak słońce dla drugiego człowieka."
Dotykają zmysły jesienne nastroje.
Jest w nich nostalgia, smutek, tęsknota...
Za czym tęsknisz serce moje?
Kiedy powróci do życia ochota?
Wystarczy, że słońce błyśnie promieniem...
Albo też ujrzę wzrok twój w tłumie...
To znów się witam z uśmiechu ciepłem.
Twoje spojrzenie czary czynić umie?
Lecz dziś pada deszcz zimny, jesienny.
Jakże samotna ta łąka i las...
Czy ujrzę twój uśmiech gorący, promienny?
Wyczarujmy jesienne szczęście w nas.
Zmieniają się pory roku. Każda czymś zachwyca. Jesień oferuje wiele dobrego: obdarza nas bogactwem zbiorów, kolorów i niesamowitych pejzaży. Jest poetycka, muzyczna i malarska. Zmiana następuje po pierwszym przymrozku. Od tego momentu robi się trochę depresyjnie - drzewa masowo gubią liście, obserwujemy powszechną szarość, stosunkowo często występują dni wietrzne. deszczowe i mgliste, możliwe są opady śniegu i wystąpienie błota pośniegowego.
Najbardziej jednak doskwierają nam krótkie dnie z małą ilością światła słonecznego. A słońce ma, jak wszystkim wiadomo, kluczowy wpływ na organizm: jest źródłem witaminy D, rozszerza naczynia krwionośne, poprawia ukrwienie narządów wewnętrznych, działa antyseptycznie, powoduje produkcję melatoniny - hormonu regulującego życiowe rytmy dobowe (m.in. snu i czuwania) i produkcję endorfin - hormonów szczęścia odpowiedzialnych za dobry nastrój. Powodem więc wszechogarniającego nas w jesiennym czasie przygnębienia, zniechęcenia i apatii są więc wymienione czynniki.
Jak radzić sobie z jesiennymi nastrojami w sytuacji, gdy w przyrodzie niczego "poprawić"ani zmienić się nie da?
Liczy się własna inwencja. Proponuję kilka sprawdzonych sposobów niwelowania apatii i zniechęcenia. Oto one:
- podejmowanie wysiłku fizycznego, bo ten powoduje spalanie energii oraz wyzwala zadowolenie,
- planowe realizowanie (kilka razy w tygodniu) długich marszów, bo one pobudzają cały organizm do aktywności, umożliwiają poznawanie otaczającego świata, dają możliwość regulowania tempa marszu według własnych możliwości i rozpoznania potrzeb, odbywają się na świeżym powietrzu,
- słuchanie ulubionej muzyki, bo piękne dźwięki pozwalają zdystansować się od tego, co nas smuci,
- realizowanie osobistych pasji, bo każda chwila poświęcona własnym zainteresowaniom jest chwilą spędzoną atrakcyjnie,
- troska o własne zdrowie, bo "w zdrowym ciele jest zdrowy duch",
- pozostawanie w dobrych relacjach z innymi ludźmi, bo każdy człowiek jest istotą społeczną, a więc potrzebuje dobrych kontaktów z innymi osobami - bez nich nie może normalnie żyć i funkcjonować.
Ustalmy akuratne, wykonalne i pomocne dla nas zajęcia i wdrażajmy je według przyjętego harmonogramu. Nie możemy przecież poddawać się bezwolnie nastrojom jesiennym. Przejście przez czas najkrótszych dni w roku "bez dołów" to kwestia sensownego zarządzania sobą i swoim czasem.
Być może także myśli Phila Bosmansa będą pomocne w budowaniu pozytywnego oglądu świata jesienią. Przeczytajmy je z uwagą, osobistą refleksją i stosujmy się do spostrzeżeń autora:
"Śmiech to zdrowie. Dbaj o swoje zdrowie, nie zapominaj się śmiać."
"Słońce nikogo nie minie obojętnie. Zauważy i ciebie, jeżeli tylko nie skryjesz się w cieniu."
"Nie trzeba zaraz być superoptymistą, ale dla tego, kto widzi wszystko tylko w czarnych barwach, słońce zachodzi już o poranku."
"365 razy należy zaczynać od nowa. Codziennie trzeba być jak słońce dla drugiego człowieka."
sobota, 28 października 2017
"Pamiętać o tych, których już nie ma"
Ewa Szelburg-Zarembina "W listopadzie"
Z drzew na ziemię wśród deszczu, co siecze,
Lecą liście zmartwiałe, znużone...
Z prochuś powstał jak one człowiecze,
W proch się kiedyś obrócisz jak one.
Ale pomnij, że w stworzeń godzinie
Bóg w proch ziemski Swojego tchnął Ducha,
A co z Boga poczęte nie zginie,
Jeno w niebo jak płomień wybucha!
Z drzew na ziemię wśród deszczu, co siecze,
Lecą liście zmartwiałe, znużone...
Z prochuś powstał jak one, człowiecze,
Lecz nie samym tyś prochem jak one...
Moje myślenie o sensie życia, śmierci, przemijaniu, potrzebie godności i poprawności życiowej oddają cytaty z książki Marii Kuncewiczowej "Przezrocza":
"Jakże mało mnie interesowała wieczność, póki krew krążyła rytmem niezakłóconym, nogi nie ziębły w południe, głowa wydzielała myśli dobrze skojarzone, pamięć błyskawicznie podawała fakty i słowa przebrzmiałe! Czas podzielony gramatycznie obowiązywał na piśmie, w sercu go nie było. Wielkie jaskrawe Słońce Obecności świeciło dniem i nocą. Umarli byli obecni. Ich historyczne i prywatne obyczaje, kochania, zgrozy, zemsty, podarunki - wszystko istniało nadal w klatce mojego osobistego czasu.
(...) rzeczywistość zarówno materialna, jak i metafizyczna, toczy się obok cyrków i kościołów nurtem tak gwałtownym, że jego hałas zagłusza modlitwy które (...) są adresowane do instancji wiecznej."
"Wyobrażam sobie, że przy bramie do Nieba istnieje kancelaria, dokąd święty Piotr-klucznik zagląda, żeby przypomnieć rejestr cnót, które upoważniają do wstępu. Wydaje mi się, że jest tam paragraf o pokorze, i o cierpliwości, a przy tym odnośnik:
człowiek pokorny nie wstydzi się swoich ułomności, owszem, przyozdabia się nimi, jak to czyni elegant, dumny ze swojego wyglądu."
Podczas odwiedzania rodzinnych grobów przywołajmy cnoty naszych przodków i stwórzmy obraz rodzinnej elegancji. Warto nieść osobowe piękno przodków przez pokolenia i być dumnym z tych, których już nie ma, a którzy wyznaczyli kierunek naszej życiowej drogi.
Przy okazji Święta Zmarłych zatrzymajmy się przy Pomnikach Wdzięczności żołnierzom poległym w czasie wojen. Uszanujmy miejsca -"świadectwa pamięci" o tych, którym przyszło żyć w burzliwych czasach, i którzy musieli oddać to, co najcenniejsze - życie, by następnym pokoleniom - nam - żyło się bezpieczniej, lepiej, bogaciej, spokojniej. Każdemu żołnierzowi należy się cześć (on realizuje tylko polecenia swoich mocodawców). Burzenie pomników poświęconych pamięci żołnierzy jest niegodne!
Myśli do zapamiętania:
"Pamięć to pamiętnik, który stale nosimy ze sobą." (Oscar Wilde)
"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci." (Wisława Szymborska)
"Wspomnienia to jedyny wehikuł czasu, jakim dysponujemy." (Łukasz Świderski)
"Śmieć jeszcze o nikim nie zapomniała." (przysłowie chińskie)
Z drzew na ziemię wśród deszczu, co siecze,
Lecą liście zmartwiałe, znużone...
Z prochuś powstał jak one człowiecze,
W proch się kiedyś obrócisz jak one.
Ale pomnij, że w stworzeń godzinie
Bóg w proch ziemski Swojego tchnął Ducha,
A co z Boga poczęte nie zginie,
Jeno w niebo jak płomień wybucha!
Z drzew na ziemię wśród deszczu, co siecze,
Lecą liście zmartwiałe, znużone...
Z prochuś powstał jak one, człowiecze,
Lecz nie samym tyś prochem jak one...
Moje myślenie o sensie życia, śmierci, przemijaniu, potrzebie godności i poprawności życiowej oddają cytaty z książki Marii Kuncewiczowej "Przezrocza":
"Jakże mało mnie interesowała wieczność, póki krew krążyła rytmem niezakłóconym, nogi nie ziębły w południe, głowa wydzielała myśli dobrze skojarzone, pamięć błyskawicznie podawała fakty i słowa przebrzmiałe! Czas podzielony gramatycznie obowiązywał na piśmie, w sercu go nie było. Wielkie jaskrawe Słońce Obecności świeciło dniem i nocą. Umarli byli obecni. Ich historyczne i prywatne obyczaje, kochania, zgrozy, zemsty, podarunki - wszystko istniało nadal w klatce mojego osobistego czasu.
(...) rzeczywistość zarówno materialna, jak i metafizyczna, toczy się obok cyrków i kościołów nurtem tak gwałtownym, że jego hałas zagłusza modlitwy które (...) są adresowane do instancji wiecznej."
"Wyobrażam sobie, że przy bramie do Nieba istnieje kancelaria, dokąd święty Piotr-klucznik zagląda, żeby przypomnieć rejestr cnót, które upoważniają do wstępu. Wydaje mi się, że jest tam paragraf o pokorze, i o cierpliwości, a przy tym odnośnik:
człowiek pokorny nie wstydzi się swoich ułomności, owszem, przyozdabia się nimi, jak to czyni elegant, dumny ze swojego wyglądu."
Podczas odwiedzania rodzinnych grobów przywołajmy cnoty naszych przodków i stwórzmy obraz rodzinnej elegancji. Warto nieść osobowe piękno przodków przez pokolenia i być dumnym z tych, których już nie ma, a którzy wyznaczyli kierunek naszej życiowej drogi.
Przy okazji Święta Zmarłych zatrzymajmy się przy Pomnikach Wdzięczności żołnierzom poległym w czasie wojen. Uszanujmy miejsca -"świadectwa pamięci" o tych, którym przyszło żyć w burzliwych czasach, i którzy musieli oddać to, co najcenniejsze - życie, by następnym pokoleniom - nam - żyło się bezpieczniej, lepiej, bogaciej, spokojniej. Każdemu żołnierzowi należy się cześć (on realizuje tylko polecenia swoich mocodawców). Burzenie pomników poświęconych pamięci żołnierzy jest niegodne!
Myśli do zapamiętania:
"Pamięć to pamiętnik, który stale nosimy ze sobą." (Oscar Wilde)
"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci." (Wisława Szymborska)
"Wspomnienia to jedyny wehikuł czasu, jakim dysponujemy." (Łukasz Świderski)
"Śmieć jeszcze o nikim nie zapomniała." (przysłowie chińskie)
środa, 25 października 2017
"Czekać, wyczekiwać, oczekiwać"
Jerzy Górnicki "Wyczekiwanie"
Wyczekuję na słońce gorące,
by potem zlało me ciało,
na usta pragnieniem drżące,
co słów mówią tak mało.
Wyczekuję na przyjście burzy,
szalonej jak twoje marzenie,
kłującej wspomnieniem róży,
przewrotnej wiersza natchnieniem.
Wyczekuję na pełnię księżyca,
srebrzystej poświaty ekstazy,
zimnego nocy lica,
dotyku na rozpalonej twarzy.
Sporo czasu i energii zabiera nam czekanie. Czekamy na przyjście męża z pracy, przyjazd dzieci, na właściwy moment do podjęcia określonej aktywności, na dostawę materiałów budowlanych, na nowe auto, na sukces, ... . Ciągle czekamy, a czekając mamy zawsze nadzieję, że przedmiotowa sprawa zakończy się pomyślnie, a więc osiągniemy założony cel.
Nie interesuje nas zbyt długie czekanie. Są pewne granice naszej cierpliwości i wytrzymałości. Mamy własny (akceptowalny) czas czekania. Uzależniony jest on od naszego temperamentu, ważności sprawy, zaufania do osób, na które czekamy, samopoczucia, przyjętego porządku dnia, obowiązków zawodowych itp. . Jako że czekanie jest zajęciem nudnym i denerwującym, powinniśmy "przygotować się" na ten czas, a więc zaplanować zajęcia-wypełniacze czasu. Może to być rozmowa z kimś dla nas ważnym, medytacja, picie aromatycznej herbaty, czytanie książki, prasy, itp.. Denerwujące czekanie staje się wtedy mniej denerwujące, a więc czas biegnie szybciej (w odbiorze subiektywnym), upływa sensownie i powoduje nasze zadowolenie.
Życie to również wyczekiwanie. Wyczekujemy długo i niecierpliwie (jak wierszu) gorącego słońca, przyjścia burzy, pełni księżyca, ale też poprawy swojego losu, listu od kogoś bliskiego, chwili spotkania z osobą ważną, rozwoju wydarzeń, sukcesu, dobra, zmian na lepsze. Wyczekiwanie jest długotrwałe i w swoich skutkach niepewne. Zamiast więc biernie wyczekiwać, zaplanujmy własną aktywność na poczet pożądanego finału. Ustalmy cel wyczekiwania, nazwijmy przeszkody na drodze do celu, ustalmy kroki przybliżające do jego osiągnięcia. Nie ma magicznych sił, które będą nam pomagać w realizacji pomysłów, marzeń, potrzeb. Cele możemy osiągać tylko poprzez kontrolę sytuacji i mądre, uporczywe dążenia do pożądanych rozwiązań. Im bardziej będziemy się starać i angażować w stawiane sobie zadania, tym szybciej dojdziemy do zadowalających wyników. Zamiast więc wyczekiwać z niepewnym skutkiem - skutecznie działajmy!
Często, w różnych kontekstach, używamy słowa "oczekiwanie". Jaki ma ono sens w relacji czekania i wyczekiwania?
Oczekiwać to spodziewać się czegoś, liczyć na coś, chcieć czegoś dla siebie, żądać czegoś dla siebie. Czy oczekiwania są tożsame z marzeniami? Nie. Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, to świat naszej bogatej wyobraźni, mniej lub bardziej osadzonej w rzeczywistości. Oczekiwania zaś funkcjonują w życiu prawdziwym, realnym i uzależnione są od naszych możliwości, naszej aktywności i pracy. Łączą się z wiarą w siebie i w swoje możliwości, wiarą w posiadane talenty, siłę, determinację w osiąganiu celów. Im mamy wyższą samoocenę i więcej sukcesów, tym mamy większą pewność siebie i wyższe oczekiwania. W miarę dojrzewania sami budujemy swój wizerunek przez na bazie doświadczeń, aspiracji, oczekiwań rodziny, zwierzchników, środowiska. Wysokim oczekiwaniom zawsze towarzyszy umiejętność pozytywnego myślenia, silna motywacja, wiara w siebie i nadzieja na sukces.
Oczekiwania różnych osób są różne. Zastanówmy się indywidualnie, czego oczekujemy od rodziców, współmałżonka, dzieci, przyjaciół, pracodawcy, ludzi nieznajomych, a czego od siebie samych. Powstanie nam jakiś obraz naszych oczekiwań. Zobaczymy jaki?
Oto myśli do przerobienia:
"Czekanie jest w nas czymś stałym. Często nie uświadamiamy sobie tego, że od urodzenia do śmierci żyjemy w stanie czekania." (Wiesław Myśliwski)
"Nigdy o oknie nie zapomniał i zawsze punkt ósma wyczekiwał mojego nadejścia."(Radosław Kobierski)
"Połowa radości z sukcesu, to oczekiwanie na sukces." (H. Jackson Brown)
"Oczekiwanie na szczęście jest motorem życia ludzkiego." (Antoni Makarenko)
"Oczekiwanie przyjemności jest też przyjemnością." (Gotthold Lessing)
"Każda rzecz ma swój czas, i każde przedsięwzięcie ma swój czas pod niebem." (Ryszard Kapuściński)
Wyczekuję na słońce gorące,
by potem zlało me ciało,
na usta pragnieniem drżące,
co słów mówią tak mało.
Wyczekuję na przyjście burzy,
szalonej jak twoje marzenie,
kłującej wspomnieniem róży,
przewrotnej wiersza natchnieniem.
Wyczekuję na pełnię księżyca,
srebrzystej poświaty ekstazy,
zimnego nocy lica,
dotyku na rozpalonej twarzy.
Sporo czasu i energii zabiera nam czekanie. Czekamy na przyjście męża z pracy, przyjazd dzieci, na właściwy moment do podjęcia określonej aktywności, na dostawę materiałów budowlanych, na nowe auto, na sukces, ... . Ciągle czekamy, a czekając mamy zawsze nadzieję, że przedmiotowa sprawa zakończy się pomyślnie, a więc osiągniemy założony cel.
Nie interesuje nas zbyt długie czekanie. Są pewne granice naszej cierpliwości i wytrzymałości. Mamy własny (akceptowalny) czas czekania. Uzależniony jest on od naszego temperamentu, ważności sprawy, zaufania do osób, na które czekamy, samopoczucia, przyjętego porządku dnia, obowiązków zawodowych itp. . Jako że czekanie jest zajęciem nudnym i denerwującym, powinniśmy "przygotować się" na ten czas, a więc zaplanować zajęcia-wypełniacze czasu. Może to być rozmowa z kimś dla nas ważnym, medytacja, picie aromatycznej herbaty, czytanie książki, prasy, itp.. Denerwujące czekanie staje się wtedy mniej denerwujące, a więc czas biegnie szybciej (w odbiorze subiektywnym), upływa sensownie i powoduje nasze zadowolenie.
Życie to również wyczekiwanie. Wyczekujemy długo i niecierpliwie (jak wierszu) gorącego słońca, przyjścia burzy, pełni księżyca, ale też poprawy swojego losu, listu od kogoś bliskiego, chwili spotkania z osobą ważną, rozwoju wydarzeń, sukcesu, dobra, zmian na lepsze. Wyczekiwanie jest długotrwałe i w swoich skutkach niepewne. Zamiast więc biernie wyczekiwać, zaplanujmy własną aktywność na poczet pożądanego finału. Ustalmy cel wyczekiwania, nazwijmy przeszkody na drodze do celu, ustalmy kroki przybliżające do jego osiągnięcia. Nie ma magicznych sił, które będą nam pomagać w realizacji pomysłów, marzeń, potrzeb. Cele możemy osiągać tylko poprzez kontrolę sytuacji i mądre, uporczywe dążenia do pożądanych rozwiązań. Im bardziej będziemy się starać i angażować w stawiane sobie zadania, tym szybciej dojdziemy do zadowalających wyników. Zamiast więc wyczekiwać z niepewnym skutkiem - skutecznie działajmy!
Często, w różnych kontekstach, używamy słowa "oczekiwanie". Jaki ma ono sens w relacji czekania i wyczekiwania?
Oczekiwać to spodziewać się czegoś, liczyć na coś, chcieć czegoś dla siebie, żądać czegoś dla siebie. Czy oczekiwania są tożsame z marzeniami? Nie. Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, to świat naszej bogatej wyobraźni, mniej lub bardziej osadzonej w rzeczywistości. Oczekiwania zaś funkcjonują w życiu prawdziwym, realnym i uzależnione są od naszych możliwości, naszej aktywności i pracy. Łączą się z wiarą w siebie i w swoje możliwości, wiarą w posiadane talenty, siłę, determinację w osiąganiu celów. Im mamy wyższą samoocenę i więcej sukcesów, tym mamy większą pewność siebie i wyższe oczekiwania. W miarę dojrzewania sami budujemy swój wizerunek przez na bazie doświadczeń, aspiracji, oczekiwań rodziny, zwierzchników, środowiska. Wysokim oczekiwaniom zawsze towarzyszy umiejętność pozytywnego myślenia, silna motywacja, wiara w siebie i nadzieja na sukces.
Oczekiwania różnych osób są różne. Zastanówmy się indywidualnie, czego oczekujemy od rodziców, współmałżonka, dzieci, przyjaciół, pracodawcy, ludzi nieznajomych, a czego od siebie samych. Powstanie nam jakiś obraz naszych oczekiwań. Zobaczymy jaki?
Oto myśli do przerobienia:
"Czekanie jest w nas czymś stałym. Często nie uświadamiamy sobie tego, że od urodzenia do śmierci żyjemy w stanie czekania." (Wiesław Myśliwski)
"Nigdy o oknie nie zapomniał i zawsze punkt ósma wyczekiwał mojego nadejścia."(Radosław Kobierski)
"Połowa radości z sukcesu, to oczekiwanie na sukces." (H. Jackson Brown)
"Oczekiwanie na szczęście jest motorem życia ludzkiego." (Antoni Makarenko)
"Oczekiwanie przyjemności jest też przyjemnością." (Gotthold Lessing)
"Każda rzecz ma swój czas, i każde przedsięwzięcie ma swój czas pod niebem." (Ryszard Kapuściński)
wtorek, 17 października 2017
"Cenić posiadane rzeczy, dobra"
Konstanty Ildefons Gałczyński "Przez świat idące wołanie"
Małe rzeczy foremne!
Zegar w rogu na ścianie -
małe muzykowanie;
flaszki z atramentami, sęk w desce, złoty pył nad podwórzem,
wszystkie rzeczy nieduże:
gwiazdka śniegu, listeczek,
wstążki, płomyki świeczek,
wieża w szachach, lis w bajce, wiatr, co w drutach brzęczy -
małe, wesołe rzeczy!
Dokonując samooceny stosujemy wiele kryteriów: wygląd, zdrowie, zdolności twórcze, czyny, wydarzenia z życia, zachowania wobec innych, itp.. Jako kryterium możemy też przyjąć osobisty stan posiadania. Ma on bowiem znaczenie w budowaniu własnego poczucia wartości w codziennym funkcjonowaniu i w projektowaniu przyszłości. Przyjrzyjmy się więc uważniej posiadanemu dobrostanowi i cieszmy się z tego, co mamy.
Czym są rzeczy?
Według "Słownika języka polskiego" PWN to:
- materialne elementy otaczającego świata, przedmioty stanowiące czyjąś własność,
- jakiekolwiek zjawisko, zagadnienie, sprawa, problem, dokładniej nieokreślony,
- treść myśli, wypowiedzi,
- czynność, czyn, postępek, fakt, który się zdarzył,
- utwór literacki, naukowy, muzyczny, ... .
Można więc mówić o rzeczach materialnych (dom, samochód, stół, chleb) i niematerialnych (życie, zdrowie, rodzina, historia, tradycja). Materialne mogą być: małe, kosztowne, bezcenne, codziennego użytku, osobiste, o wartości sentymentalnej, służące różnym celom, ale także: otrzymane od przodków, pozyskane samodzielnie, potrzebne, niepotrzebne, ... .
Dobrami niematerialnymi są dobra osobiste: zdrowie, wolność, swoboda sumienia, nazwisko, pseudonim, wizerunek, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza, racjonalizatorska.
Pytamy więc siebie: jaki jest mój stan posiadania w zakresie dóbr materialnych, a jaki w zakresie dóbr niematerialnych?
Warto dokonać takiego zestawienia, by mieć świadomość swojej wartości ("ile jestem wart/a" w kategoriach materialnych, a ile w kategoriach niematerialnych) i tożsamości (jak widzę siebie wśród innych ludzi, biorąc pod uwagę wygląd, psychikę, zachowanie odrębności i niepowtarzalności, stan posiadania rzeczy materialnych i niematerialnych).
Czy cenić posiadane dobra?
Tak. Być w tej ocenie realistą i nie popadać ani w stan euforii, ani w stan depresji. Starać się żyć i funkcjonować na poziomie własnych możliwości: dbać o rozwój osobisty i gromadzić rzeczy wspomagające ten rozwój - unikać wszelkiej przesady; nie wynosić się ponad innych.
I jeszcze jedno, ciągle aktualne pytanie: mieć czy być?
Ważne są obydwie części pytania. Mieć to radzić sobie w świecie, odnosić sukcesy, posiadać określoną pozycję w hierarchii społecznej (rzeczy mówią o tym, kim jesteśmy), a być to dbać o rozwój osobisty (posiadać kwalifikacje i ciągle je podnosić, mieć pasje, kształtować przestrzeń wokół siebie, tworzyć). Dobra niematerialne otwierają nas na dobra materialne, a te ułatwiają rozwój osobisty, dają wolność i niezależność.
Myślenie w kwestii posiadania rzeczy i nadawania im znaczenia niech ukierunkują poniższe cytaty:
"Bogactwa mądremu służą, nad głupim panują." (Seneka)
"By być szczęśliwym - brakuje nam tylko, abyśmy zdali sobie z tego sprawę." (P. Valery)
"Człowiek nie doświadcza szczęścia, bo koncentruje się nad tym, czego nie ma." (A. deMello)
Małe rzeczy foremne!
Zegar w rogu na ścianie -
małe muzykowanie;
flaszki z atramentami, sęk w desce, złoty pył nad podwórzem,
wszystkie rzeczy nieduże:
gwiazdka śniegu, listeczek,
wstążki, płomyki świeczek,
wieża w szachach, lis w bajce, wiatr, co w drutach brzęczy -
małe, wesołe rzeczy!
Dokonując samooceny stosujemy wiele kryteriów: wygląd, zdrowie, zdolności twórcze, czyny, wydarzenia z życia, zachowania wobec innych, itp.. Jako kryterium możemy też przyjąć osobisty stan posiadania. Ma on bowiem znaczenie w budowaniu własnego poczucia wartości w codziennym funkcjonowaniu i w projektowaniu przyszłości. Przyjrzyjmy się więc uważniej posiadanemu dobrostanowi i cieszmy się z tego, co mamy.
Czym są rzeczy?
Według "Słownika języka polskiego" PWN to:
- materialne elementy otaczającego świata, przedmioty stanowiące czyjąś własność,
- jakiekolwiek zjawisko, zagadnienie, sprawa, problem, dokładniej nieokreślony,
- treść myśli, wypowiedzi,
- czynność, czyn, postępek, fakt, który się zdarzył,
- utwór literacki, naukowy, muzyczny, ... .
Można więc mówić o rzeczach materialnych (dom, samochód, stół, chleb) i niematerialnych (życie, zdrowie, rodzina, historia, tradycja). Materialne mogą być: małe, kosztowne, bezcenne, codziennego użytku, osobiste, o wartości sentymentalnej, służące różnym celom, ale także: otrzymane od przodków, pozyskane samodzielnie, potrzebne, niepotrzebne, ... .
Dobrami niematerialnymi są dobra osobiste: zdrowie, wolność, swoboda sumienia, nazwisko, pseudonim, wizerunek, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza, racjonalizatorska.
Pytamy więc siebie: jaki jest mój stan posiadania w zakresie dóbr materialnych, a jaki w zakresie dóbr niematerialnych?
Warto dokonać takiego zestawienia, by mieć świadomość swojej wartości ("ile jestem wart/a" w kategoriach materialnych, a ile w kategoriach niematerialnych) i tożsamości (jak widzę siebie wśród innych ludzi, biorąc pod uwagę wygląd, psychikę, zachowanie odrębności i niepowtarzalności, stan posiadania rzeczy materialnych i niematerialnych).
Czy cenić posiadane dobra?
Tak. Być w tej ocenie realistą i nie popadać ani w stan euforii, ani w stan depresji. Starać się żyć i funkcjonować na poziomie własnych możliwości: dbać o rozwój osobisty i gromadzić rzeczy wspomagające ten rozwój - unikać wszelkiej przesady; nie wynosić się ponad innych.
I jeszcze jedno, ciągle aktualne pytanie: mieć czy być?
Ważne są obydwie części pytania. Mieć to radzić sobie w świecie, odnosić sukcesy, posiadać określoną pozycję w hierarchii społecznej (rzeczy mówią o tym, kim jesteśmy), a być to dbać o rozwój osobisty (posiadać kwalifikacje i ciągle je podnosić, mieć pasje, kształtować przestrzeń wokół siebie, tworzyć). Dobra niematerialne otwierają nas na dobra materialne, a te ułatwiają rozwój osobisty, dają wolność i niezależność.
Myślenie w kwestii posiadania rzeczy i nadawania im znaczenia niech ukierunkują poniższe cytaty:
"Bogactwa mądremu służą, nad głupim panują." (Seneka)
"By być szczęśliwym - brakuje nam tylko, abyśmy zdali sobie z tego sprawę." (P. Valery)
"Człowiek nie doświadcza szczęścia, bo koncentruje się nad tym, czego nie ma." (A. deMello)
Subskrybuj:
Posty (Atom)